» Numer 22


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





WOJEWODA Z WIZYTĄ W POLLENIE

    W miniony wtorek, 20 maja w ostrzeszowskiej Pollenie gościł wojewoda wielkopolski Andrzej Nowakowski. Pollena jest jednym z 98 państwowych zakładów w województwie, nad którymi pieczę sprawuje Urząd Wojewody. Nic więc dziwnego, że korzystając z pobytu w Ostrzeszowie, tu właśnie A. Nowakowski przybył z gospodarską wizytą.


    Najpierw odbyło się spotkanie, na którym mówiono o aktualnych problemach i osiągnięciach zakładu. Prócz wojewody i towarzyszących mu osób wzięły w nim udział władze powiatu i miasta. Dyrektor Mirosław Zaremba przedstawił ubiegłoroczne osiągnięcia. Do takich zaliczyć trzeba ponad 40 mln obroty w handlu i zysk netto 1,5 mln zł. Zaprezentował też cieszące się uznaniem na rynku produkty Polleny, w tym te najpopularniejsze (płyny FF) oraz najnowsze propozycje. Firma może też pochwalić się niemalejącym zatrudnieniem (250 osób), co w obecnej sytuacji ma szczególne znaczenie. Starosta Lech Janicki podkreślił, że Pollena poza oczywistymi osiągnięciami, dostarcza niemałe środki do budżetu. Zakład hojnie też wspomaga różne organizowane na terenie powiatu imprezy i przedsięwzięcia. Z kolei burmistrz Stanisław Wabnic podzielił się refleksją, że zakład, który przed laty wykonywał dość prymitywną produkcję, dziś słynie z wyrobów galanterii chemicznej najwyższej jakości. Wojewoda również nie krył zadowolenia z kondycji firmy i sposobu jej zarządzania. Później wszyscy obecni udali się na teren zakładu, by zaobserwować warunki pracy załogi i proces wyrobu niektórych produktów. Zwiedzano też puste jeszcze pomieszczenia pod powstające nowoczesne laboratorium.

***

    Pod koniec pobytu w Pollenie poprosiłem wojewodę A. Nowakowskiego o krótką rozmowę:

    Czy to Pana pierwsza wizyta w ostrzeszowskiej Pollenie?
    Uczciwie mówiąc tak.
    Jak na tle innych podległych Panu zakładów ocenia Pan tę firmę?
    Spośród wszystkich 98 firm, gdzie wojewoda jest organem założycielskim, jest to jedna z najlepszych firm. Potwierdzają to wyniki finansowe - zysk netto za ubiegły rok, to 1,5 mln, a za I kwartał tego roku - ponad 300 tys. zł. Widzimy tutaj podejmowane inwestycje, dobre warunki pracy. Świadczy to o tym, że dużo się tu robi, a firma, jak na państwową, ma się dobrze.
    Czy mówiąc - jak na państwową firmę - chce Pan powiedzieć, że prywatne bywają lepsze?


    Dzisiaj jesteśmy w okresie przemian własnościowych. Firm państwowych jest coraz mniej, mają one określone kłopoty, wypływające z wadliwego systemu prawnego i ekonomicznego. Tu został wprowadzony zarząd menedżerski, ale firma nadal jest państwowa. Widać, że przy zaangażowaniu ludzi można też coś pozytywnego zrobić.
    Czy są plany prywatyzacji tego zakładu?
    Są plany prywatyzacji czy zmian własnościowych. Być może wprowadzimy tutaj inwestora strategicznego, ale z udziałem spółki pracowniczej. Zobaczymy. Na razie firma się rozwija, jest dobrze.
    Czy po spodziewanej akcesji z Unią wynikną dla Polleny jakieś zagrożenia?
    Nie sądzę. Firma ma zyski, eksportuje, co prawda więcej na wschód niż na zachód, ale dzisiaj o tym decyduje ekonomia. Jakie warunki ekonomiczne firma przyjmie, takie będzie mieć. Jak przetrwa, to znaczy, że jest dobra, jak nie wytrzyma konkurencji. To jest kapitalizm, wolny rynek. Gdybyśmy widzieli tu zagrożenia, to niepotrzebne byłyby inwestycje, które tu są prowadzone. Towary tu produkowane są naprawdę dobre, żal tylko, że nie ma pieniędzy na reklamę, by tę produkcję pokazać.

K.J.


1994 - 2007 © Borkow