» Numer 22


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





Lisia chytrość urzędników, czyli jak okpić podatnika i wyborcę

    Cała strona 5, a więc ta, którą w tej chwili Państwo czytacie, była przeznaczone na publikacje oświadczeń majątkowych pracowników Starostwa i radnych powiatowych. Niestety, w tym numerze tej informacji nie będzie, ponieważ panie i panowie urzędnicy ze Starostwa Powiatowego w Ostrzeszowie oraz radni powiatowi przechytrzyli nas podatników i wyborców, czyli tych, dzięki którym mogą żyć na dobrym poziomie, i nie podali zasadniczych dochodów - swych miesięcznych pensji. Zwróćmy uwagę na fakt, że z całkowitym spokojem i rzetelnie (z wyjątkiem p. Anny Niesobskiej) swoje oświadczenia majątkowe wypełnili pracownicy UMiG (drukowaliśmy je w ubiegłym tygodniu i w tym numerze). Tym bardziej dziwi, że urzędnicy Starostwa i radni powiatowi przemilczeli swoje dochody.
    Weźmy np. radnego Jana Marka Błocha - nie ma (nie wykazał) żadnych dochodów stałych ani niestałych i punkty I, VII, IV VIII go po prostu nie dotyczą - nie zarabia, nie ma żadnej spółki, nie jest właścicielem, jedyne co mu zostało to dom o powierzchni 240m2, wartości 180 tys. zł. Biedny radny, prawdopodobnie jest na utrzymaniu żony lub dzieci. Współczujemy! Natomiast radna Marianna Powązka ma tylko samochód, nic więcej - żadnych zarobków, przez cały rok, nawet diety! Albo dyrektorka OCK p. Anna Niesobska Chrzan - w ciągu całego roku 2002 zarobiła zaledwie 1600zł i to na własnej twórczości, bowiem sumę tę zainkasowała za wieczór poetyckiej twórczości autorskiej (w domyśle twórczości własnej, czyli p. Anny Niesobskiej). Jak na jeden wieczór to sumka niczego sobie. Ciekawe, ile biorą poeci tej miary co... Tadeusz Różewicz czy Jan Twardowski i ciekawe, na czyje zlecenie ta suma została pani dyrektor OCK wypłacona, chyba nie na swoje własne. Ale nie zazdrośćmy, bo przecież pani Anna nie bierze za swoją pracę w OCK ani grosza - tak głosi (a raczej milczy) jej oświadczenie majątkowe.
    Również kochana przez społeczeństwo Ostrzeszowa za swój urok i wdzięk osobisty oraz wszechobecność (prawie jak pani prezydentowa - wśród radosnych i cierpiących, starych i młodych,) p. Zofia Witkowska też nie zarobiła w roku ubiegłym z tytułu zatrudnienia złamanego grosza. To naprawdę woła o pomstę do Boga. Wynagrodzenia za pracę nie otrzymała też pani ordynator Dembska ani p. Ryszard Szymański, ani p.Mieczysław Matyszkiewicz ani nikt spośród radnych powiatowych i pracowników Starostwa, których oświadczenia chcieliśmy dziś opublikować (Z. Witkowska, R M. Frankowski, Cz. Mitmański, S. T. Dyba, W. Karnicki, Z. Szalek, K. Ciurys, R.J. Szymański, M. D. Gąsiorek, B. Ogrodowski, J. M. Błoch, H. Dembska, M. A. Gorzelanna, K. Kulikowski, M.I. Matyszkiewicz, R. Mucha, J.M.Mucha, A.Obiegła, K. Obsadny, Z.S. Poprawa, M. Powązka, J.M. Puchała, J.Z. Smug, I.S.Wiorek) - w ich oświadczeniach majątkowych nie ma ani słowa o wysokości wynagrodzenia za pracę. Nie wiemy, jak oświadczenie wypełnił starosta, bowiem jego dane w Urzędzie jeszcze nie są dostępne.
    Pytam Was, Panie i Panowie, co skłoniło Was do złożenia tak wykrętnego oświadczenia majątkowego. Czyżby Wasze dochody były zbyt wysokie i wstyd Wam się do nich przyznać, a może macie wyrzuty sumienia. A może sami doszliście do wniosku, że wysokość Waszych pensji, umów zlecenia czy o dzieło jest nieadekwatna do Waszej pracy, a może boicie się spojrzeć nam - biednemu społeczeństwu prosto w oczy?
    Z pewnością będziecie się tłumaczyć niejednoznacznym zapisem punktu VIII, który brzmi: Inne dochody z tytułu zatrudnienia lub innej działalności zarobkowej lub zajęć. Słowo "inne" tylko pozornie otworzyło Wam furtkę do przemilczenia, bowiem oznacza zarobki inne niż w pozostałych punktach. Ale nawet jeśli interpretacja pozwoliła Wam na takie marne zachowanie, przemilczenie prawdy, to popatrzcie, jak skrzętnie to wykorzystaliście, po prostu chcieliście okpić nas - podatników i Waszych wyborców. Przecież doskonale wiecie, czemu mają służyć te zeznania i że praca zarobkowa jest jednym z najważniejszych źródeł dochodów, które macie obowiązek ujawnić społeczeństwu, a jeśli tego nie wiecie, to uchowaj nas Boże od tak ograniczonych władz, radnych i urzędników.
    Według moich kategorii moralnych postawa, jaką zaprezentowaliście, składając takie oświadczenia majątkowe to zwykłe tchórzostwo, ucieczka od odpowiedzialności, arogancja i bezczelność.
    W dawnej, przedwojennej Polsce mówiono, że być urzędnikiem to honor i powód do dumy! A teraz?

J. Szmatuła


1994 - 2007 © Borkow