» Numer 22


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





Z OBSERWACJI RODZI SIĘ SZTUKA

    "Być twórcą, znaczy być obserwatorem. Dopiero wtedy rodzi się sztuka."
    Słowa te padły podczas wernisażu, w na którym zaprezentowano twórczość młodych artystów, skupionych w pracowni plastycznej OCK. 25 maja w klubie "Studnia" nastąpiło otwarcie piątej już wystawy prezentującej dorobek uzdolnionej młodzieży. Ale nie tylko, bo do pracowni prowadzonej przez Elżbietę Lamentowicz uczęszczają też osoby dorosłe. Obrazy trzech pań również można na wystawie obejrzeć. Dominuje jednak twórczość młodzieżowa, zahaczająca o szeroki wachlarz tematów, bowiem młodzież jest dobrym obserwatorem, a z obserwacji rodzi się sztuka.
    Otwarcie miało uroczysty charakter, gdyż przy tej okazji uhonorowano dyplomem Monikę Królak, której praca w konkursie pod hasłem "Krajobraz polski" zakwalifikowała się na wystawę ogólnopolską. Tego sukcesu 12-letniej malarce gratulowali także uczestniczący w otwarciu goście: Z. Szmaj - radny Sejmiku Wojewódzkiego, L. Janicki - starosta, Z. Witkowska - wicestarosta, a także A. Niesobska - dyr. OCK, gospodyni obiektu. Trochę dziwi nieobecność kogokolwiek z władz miasta, a to właśnie miastu podlega ta placówka. Wystawa potrwa jeszcze kilka tygodni, jest więc szansa, że zainteresowani ostrzeszowską kulturą zdążą obejrzeć dokonania młodych, zdolnych plastyków.
    Tym razem zamiast tradycyjnego przecięcia wstęgi trzeba było uporać się z pajęczyną oplatającą drzwi do "Studni". Po chwili liczna gromadka wypełniła salę klubu, z zaciekawieniem przyglądając się znajdującym się tam 140 obrazom.



    O komentarz dotyczący prac i ich twórców poprosiłem Elżbietę Lamentowicz:

    W jakiej technice zostały wykonane obrazy znajdujące się na wystawie?
    Dominuje pastel i akwarelka, są farby olejne, gwasze, tempera, sepia...
    Po jakie tematy najczęściej sięga młody artysta?
    To zależy od indywidualnych upodobań. Monika Brendel najchętniej malowałaby postacie, inna pejzaże. Kolejna dziewczynka lubi malować zwierzątka, drzewka i ptaszki. Zaś Ania Jędrzejewska najchętniej tworzy grafiki.
    Czy technika i temat zależą od samych twórców?
    Niektóre tematy są narzucane, również po to, by zapoznać młodzież z kolejnymi rodzajami rysunku - od kuli, poprzez martwe natury, rysunki postaci... Później, gdy opanują rysunek i malarstwo, to często przychodzą już z pomysłem na swą pracę.
    Czy któregoś z młodych artystów można szczególnie wyróżnić?
    Niewątpliwie Monika Królak zadziwia swoją dojrzałością. Zawsze podoba mi się malarstwo Zosi Calińskiej - takie subtelne. Z kolei widzę, że Natalia Kaczmarek będzie dobra w malowaniu farbami olejnymi. Jest też nowa dziewczyna, Karolina Sadowska - wydaje się, że ma talent. Większość z prezentujących swe prace to nowi uczniowie, ale idą do przodu, rozwijają się. Myślę, że to widać.
    Czy młodzież chętnie maluje?
    Niektóre osoby, szczególnie młodsze nie lubią wychodzić w plener, boją się pejzaży miejskich. Ale poza tym chętnie malują. Nawet rezygnują z imprez szkolnych czy dyskotek. Jest to trochę inna młodzież, bardziej wyciszona, dobra.
    Czy młodym twórcom potrzebna jest tego typu wystawa?
    Sądzę, że tak, to mobilizuje do pracy, do doskonalenia umiejętności. Gdy zbliża się termin wystawy, to oni pracują z dużym przejęciem. Niemal do ostatniej chwili przynoszą swoje kolejne obrazy, by móc je zaprezentować.

* * *

    Na wystawie swoje prace prezentują:
    uczniowie szkół podstawowych: Monika Brendel, Marta Czwordon, Monika Królak, Anna Kubiak, Piotr Kurzawa, Patrycja Nowicka, Dominika Owoc, Magda Wroniecka, Mateusz Żurecki, Michał Żurecki,
    gimnazjaliści: Anna Jędrzejewska, Agata Odrobińska, Kamil Owoc, Dagmara Owoc,
    licealiści: Zofia Calińska, Natalia Kaczmarek, Sylwia Machoł, Ilona Świtoń, Sandra Wilgocka, Dominika Lamentowicz, Anna Pietras, Karolina Sadowska,
    dorośli: Stefania Lenart, Wioletta Kolarska, Bernardeta Szkopek.

K. Juszczak


1994 - 2007 © Borkow