» Numer 22


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





SONDA CZASU - Czy ujawniać oświadczenia majątkowe?

TOMASZ DULIBA
naczelnik OSP



Czy to osoba prywatna, czy publiczna, każdy powinien ujawnić swój majątek. Tym bardziej, jeśli jest się posłem czy senatorem. Każdy Polak ma prawo znać oświadczenia majątkowe tych osób. Wydaje się, że wtedy taki poseł będzie dla ludzi bardziej godny zaufania. Co roku każdy z nas składa do Urzędu Skarbowego swoje zeznania, zdradzając tym samym swój majątek, więc zaczyna się to już od szarego człowieka i powinno sięgać szczytów władzy. Nie powinno być w tej kwestii zahamowań. Można się zastanowić, czy upublicznienie jest potrzebne, czy nie. Myślę, że każdy obywatel powinien wiedzieć, z kim ma do czynienia, jakim majątkiem dysponują osoby publiczne. Jestem za ujawnianiem oświadczeń.

GRAŻYNA GUTOWSKA
nauczyciel



   Oświadczenia powinny być jawne i to dla ogółu obywateli. Nie musiałabym ukrywać swojego zeznania majątkowego. Poszłabym dalej niż przewiduje ustawa. Nieraz zastanawia mnie, skąd tak młodzi ludzie dysponują tak wielkim majątkiem. Tacy jak my, pracujący za skromną pensję albo bezrobotni, nie mieliby czego ukrywać. Tymczasem ci, często młodzi ludzie na państwowych stanowiskach mają majątek zbyt duży jak na swój wiek. Sama mam wyższe wykształcenie - trzy fakultety, a nie dorobiłam się prawie niczego - mieszkam w domu rodziców, jeżdżę rowerem. Ten, co nie ma nic do ukrycia, to nie ma nic przeciw jawności. Nie zazdroszczę kolegom, którzy doszli na wyższe stanowiska, każdy ma swoją drogę życiową. Wierzę, że takie ujawnianie nie wywołuje zazdrości, tylko informuje, skąd są te pieniądze. Jestem za jawnością i to w pełni.

ROBERT KAŁUŻA
prywatna działalność gospodarcza



   Moim zdaniem ujawniać. Wszystkie osoby publiczne, które pełnią jakieś ważne funkcje - od wójta do prezydenta, powinny ujawniać swój majątek. Także urzędnicy państwowi powinni to uczynić. Dyrektorzy szkół może niekoniecznie, gdyż nad nimi pieczę pełni kuratorium. Ogólnie jednak trzeba kontrolować. Nie uważam, że byłoby to tylko zaspokajanie ciekawości. Przez 10 lat ludzie z niczego dorobili się olbrzymich pieniędzy - skąd? Mówi się, że ujawnianie to wskazówka dla złodziei. Bzdura, złodziej wie, gdzie ma uderzyć. Nie musi czytać majątkowych oświadczeń. Osoba publiczna ma być czysta i koniec! Albo się godzi na to, gdy jest na świeczniku, albo nie. Teraz będzie łatwo policzyć. Jeśli ktoś piastuje urząd burmistrza i po 4 latach jeździ mercedesem za 400-500 tys. zł, a są takie sytuacje - wtedy można spytać, z czego zarobił.

ANDRZEJ ADAMSKI
rencista



   Nie powinni oni mieć tajemnic tego rodzaju. Natomiast w pewien sposób jest to również ryzykowne dla ich bezpieczeństwa, bo może wiązać się z pokusą pewnych grup i osób, wręcz zachętą, by później takich ludzi "oskubać". Jednak, uwzględniając to wszystko, uważam, że raczej powinny być jawne ich dochody, ich stan majątkowy. Powinno być podane na początku kadencji, jak też po jej zakończeniu. Wtedy społeczeństwo, które wybrało tych ludzi, mogłoby ich rozliczyć i podsumować. Nie sądzę, by oświadczenia majątkowe mieli ujawniać nauczyciele. Ale być może w dzisiejszych czasach dyrektorzy mogą być podejrzani o nadużycia, korupcje. Na pewno oświadczenie winny ujawniać środowiska lekarskie, prawnicze, pełniący stanowiska kierownicze w samorządzie. Ogólnie jestem raczej za ujawnianiem, chociaż wiem, że wiąże się to z ryzykiem dla tych osób.

Urszula Nowak
sprzedawca



   Mam pewne wątpliwości, bo jest to dorobek każdego człowieka i może lepiej byłoby, gdyby te wiadomości każdy zostawił dla siebie. Gdybym miała pewność, że jest to dorobek jego rąk, to wolałabym nie ujawniać. Niestety, wiele osób publicznych powinno zostać "prześwietlonych". I może lepiej, by nasze społeczeństwo wiedziało, jaki jest stan majątkowy osób pełniących ważne funkcje, z jakimi osobami ma do czynienia. Powinno to być podane do wiadomości publicznej. Nawet już nie chodzi o to, że ktoś coś przeskrobał. Rozumiem, że jest obawa przed złodziejami, ale osoby publiczne muszą podjąć to ryzyko, jestem więc za ujawnianiem.

Rozmawiał K. Juszczak
Fot. R. Pala


1994 - 2007 © Borkow