» Numer 41


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





WYGRAĆ JESZCZE JEDNĄ WYCIECZKĘ

    DOMINIKA LAMENTOWICZ, uczennica II klasy Liceum Socjalnego przy ZS nr 1 w Ostrzeszowie została laureatką I nagrody w konkursie plastycznym pt. "Poznaj kraj Pinokia" (pisaliśmy o tym przed tygodniem). Dziś rozmowa z Dominiką o jej pasji i odniesionym sukcesie.


    Skąd u Ciebie zainteresowanie malowaniem?
    Wszystko zaczęło się od zajęć plastycznych w Centrum Kultury, które prowadzi moja mama. Uczestniczę w nich od trzech lat. Tam nauczyłam się malować, rysować, itp. Bardzo to lubię.
    Co sprawia Ci największą radość?
    Ostatnio ulubionym przeze mnie sposobem malowania jest monotypia w technice gwaszu. Lubię gęstość tej farby, wyrazistość kolorów. Tutaj można malować nie tylko pędzlem, ale nawet sznurkiem czy palcem. Dwa z obrazków, które zgłosiłam do konkursu, również powstały w technice monotypii, trzecia praca została wykonana techniką suchej pasteli.
    Twoje dotychczasowe osiągnięcia?
    Mogłabym do nich zaliczyć wystawy w ramach pracowni plastycznej OCK, gdzie moje prace były prezentowane. Jeżeli chodzi o konkursy, to często zdobywałam nagrody i wyróżnienia na szczeblu regionalnym. Brałam udział w konkursach w Lesznie, ale nie zostałam tam zauważona. Ostatnim moim sukcesem było wyróżnienie w konkursowej zabawie "Familly Frost".
    Jak doszło do udziału w konkursie "Poznaj kraj Pinokia"?
    W lipcu, kiedy ostatni raz przebywałam w szpitalu, poinformowała mnie o nim pani ordynator dr Dembska. Chętnie przystąpiłam do malowania prac na ten konkurs.
    Jak przyjęłaś wiadomość o sukcesie?
    Dowiedziałam się od mamy. Z początku myślałam, że żartuje sobie ze mnie, ale kiedy już to do mnie dotarło, ogarnęła mnie euforia. Szczerze mówiąc, aż się bałam o swoje serce, ale jakoś to przeżyłam.
    Przeżyłaś też uroczystość wręczania nagród w Pałacu Kultury. Podziel się swoimi wrażeniami.
    Przybyłam na uroczystość bardzo stremowana, ale w trakcie imprezy trema minęła. Na rozluźnianie atmosfery na pewno wpłynęła dość wesoła wypowiedź jednego z włoskich organizatorów konkursu, który starał się w j. polskim opowiadać o Toskanii. To sprawiło, że po odbiór nagrody wyszłam pewnym krokiem, nie oglądając się za siebie. Główną nagrodą jest tygodniowy pobyt we Włoszech - w Toskanii, łącznie z przelotem liniami "Alitalia". Termin wyjazdu jeszcze nie został ustalony. Otrzymałam też nagrody rzeczowe: kosmetyki, suszarkę do włosów, kalkulator... Nagrody sprawiły mi sporo radości, ale cieszę się również, że mogłam po raz pierwszy zobaczyć Warszawę. Jednak wielkość budynków, zgiełk, hałas zrobiły na mnie trochę przytłaczające wrażenie. Niemniej kawałek stolicy udało mi się zwiedzić.
    Sukces w tym konkursie można by uznać za spełnienie marzeń, o czym wobec tego marzysz teraz?
    Chciałabym wygrać jeszcze jedną wycieczkę w takim konkursie - może do Paryża? A z bardziej przyziemnych marzeń, to odnieść sukces w konkursie plastycznym w Lesznie, zaś w przyszłości chciałabym dostać się na studia artystyczno-pedagogiczne.
    Serdecznie Ci życzę spełnienia tych wszystkich marzeń.

K. Juszczak


1994 - 2007 © Borkow