» Numer 41


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





SONDA CZASU - Homoseksualizm - granice tolerancji

Andrzej Małolepszy
Piekarz



   Dla mnie jest to coś nienormalnego. Wiadomo, że mężczyzna jest związany z kobietą, a kobieta z mężczyzną, dlatego też nie wyobrażam sobie, żebym mógł ożenić się z jakimś moim znajomym. Jest to nienormalne. Raczej nie powinno się takich ludzi akceptować. Jestem temu przeciwny. Jeżeli chodzi o zawieranie małżeństw i o adoptowanie dzieci, to całkowicie jestem na nie. Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, kiedy dziecko jest wychowywane przez dwóch mężczyzn. Do tego potrzebna jest kobieta. Gdybym dowiedział się, że mam kolegę homoseksualistę, to odseparowałbym się od niego. Zrezygnowałbym z takiej przyjaźni. Uważam, że nasze społeczeństwo nie zaakceptuje takich ludzi.

Stefan Puchała
Elektryk



   Absolutnie nie akceptuję tego. Uważam, że ludzie powinni się dobierać tak jak przed wiekami, czyli mężczyzna z kobietą i odwrotnie. Mnie nie mieści się to w głowie. Gdyby mój przyjaciel był homoseksualistą, to na pewno poczułbym do niego jakąś awersję. Całkowicie bym go nie odrzucił, ale podchodziłbym do niego z pewnym dystansem. Zawieranie ślubu, adopcja dzieci - to już w ogóle jest niedopuszczalna sprawa. Takiego czegoś nie toleruję. Nie wiem, czy nasze społeczeństwo zaakceptuje tych ludzi. Kiedyś na pewno granica tolerancji się przesunie, bo cały Zachód idzie w tym kierunku - zresztą bardzo opornie. Ale u nas musi jeszcze upłynąć niesamowicie dużo czasu, żeby to było bardziej tolerowane.

Bożena Dittfeld
Nauczyciel logopeda



   Nie jest to łatwe, żeby tolerować to w najbliższym otoczeniu. Wiele osób deklaruje, że są tolerancyjni, kiedy tak naprawdę jest zupełnie inaczej. Gdybym nagle dowiedziała się, że ktoś z moich znajomych jest homoseksualistą, to starałabym się, żeby mój stosunek do niego się nie zmienił, starałbym się traktować go normalnie, tak jak dotąd. Związki małżeńskie, adopcja - zdecydowanie nie. Myślę, że jest to już tolerancja zbyt daleko posunięta. Doświadczenia krajów zachodnich pokazują nam jednak, że akceptacja takich związków będzie coraz większa wśród społeczeństwa.

Grzegorz B.
Uczeń LO



   Jestem tolerancyjny wobec innych i to, że ktoś jest homoseksualistą w ogóle mi nie przeszkadza. Natomiast jeśli chodzi o adopcję dziecka, to będzie się ono źle czuło, kiedy będzie miało dwie mamy lub dwóch ojców zamiast normalnej rodziny. Nie chciałbym być adoptowany przez homoseksualistę. Społeczeństwo kiedyś na pewno będzie musiało zaakceptować takich ludzi, bo coraz więcej osób otwarcie przyznaje się do tego. Dla mnie to są normalni ludzie. Jednak niektórzy nigdy tego nie będą tolerować.

Dominika Wróblewska
Uczennica ZS nr 2



   Jeżeli to nikomu nie przeszkadza i nikt na tym nie cierpi, to jak najbardziej akceptuję takie związki. Wiadomo, że dla społeczeństwa jest to jakiś odchył, ale dla mnie jest to normalne. Gdybym miała koleżankę lesbijkę, to moje relacje z nią na pewno by się nie zmieniły. Nie mam nic przeciwko temu, żeby kobieta z kobietą wzięły ślub, ale nie powinny one adoptować dziecka, bo byłoby ono prześladowane do końca życia. W Polsce ludzie są nietolerancyjni i nie bardzo w to wierzę, żeby kiedykolwiek zaakceptowali związki homoseksualne. Na pewno przez najbliższe lata to się nie zmieni.

Rozmawiała J. Krzyżanek
Fot. A. Sikora


1994 - 2007 © Borkow