» Numer 47


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





SONDA CZASU - Jak oceniasz polskie sądownictwo?

Marek Marczak
Nauczyciel



   Jeżeli chodzi o funkcjonowanie naszych sądów, to poważne zastrzeżenia budzi przewlekłość postępowania. Natomiast na temat sprawy Rywina nie chcę się wypowiadać, ale uważam, że ta i inne podobne sprawy powinny być emitowane przez media. Zapewnia to pełny obiektywizm postępowania.

Dorota Froń
Wychowuje dziecko



   Nigdy nie miałam żadnej styczności z sądem. Ale sądy nie są mi tak zupełnie obce, ponieważ od czasu do czasu oglądam telewizję, w której wiele się mówi na ich temat. Weźmy np. wszystkim dobrze znaną sprawę Rywina, która, według mnie, powinna się odbywać jawnie tak jak przesłuchania, a nie za zamkniętymi drzwiami. Media powinny ją na bieżąco relacjonować. Jeżeli chodzi o ostrzeszowską sprawę Nowak - ZZOZ, to nie wiem, kto ma rację. Nie śledzę jej tak dokładnie, ale raczej jestem za dr. Nowakiem. Uważam, że określanie sądu mianem: wymiar sprawiedliwości, nie jest tak do końca prawdziwe, gdyż w wielu przypadkach wydają one niesłuszne wyroki.

Anna Skutecka
Handlowiec



   Ogólnie nie miałam do czynienia z sądami. Słyszałam o procesie Nowak - ZZOZ, ale nie interesuję się tym tak dokładnie, dlatego też trudno mi jest jakąkolwiek opinię na ten temat wydać. A co do sprawy Rywina to uważam, że zbyt długo się ona ciągnie. Właściwie nie wiadomo, o co w niej tak naprawdę chodzi. Mnie to nie przeszkadza, że przesłuchanie samego Rywina odbywa się za zamkniętymi drzwiami. Być może, jak teraz się coś wyjaśni, to media podadzą to do publicznej wiadomości. Według mnie ludzie za bardzo się zajmują tą sprawą, a nie patrzą na inne rzeczy - ważniejsze. W naszym sądownictwie nie podoba mi się to, że sprawy nie są prowadzone do końca, tylko po pewnym czasie są urywane, niedokończone. Nie ma nigdy ukaranego. Niby się coś dzieje, a potem jest cisza.

Andrzej Manikowski
Urzędnik Starostwa Powiatowego



   Na szczęście nigdy nie miałem styczności z tym wymiarem. Ale moim zdaniem sądy są na bardzo niskim poziomie. Widzę, co się dzieje w kraju. Uważam, że każdy powinien odpowiadać za swoje czyny - te poważne i mniej poważne. Jednak nasze sądy każą tych, którzy popełnili niewielkie wykroczenia, a ci, którzy robią poważne "przekręty", normalnie sobie chodzą i nikt im nic nie może zrobić. Sprawa Rywina mnie już nudzi, jest to zwykła farsa. Nie jestem do końca przekonany, czy powinna być emitowana przez media. Znowu się z tego zrobi widowisko na zasadzie komisji śledczej. Mam niskie mniemanie o sądach. A czy słuszne jest mówienie na sąd "wymiar sprawiedliwości"? Nie wiem, to było bodajże w jakimś filmie. Ktoś powiedział: "wysoka sprawiedliwość", a inny go sprostował, że tu jest sąd, a nie sprawiedliwość. I to według mnie jest bardzo dobre stwierdzenie.

Robert Kraszkiewicz
Specjalista ds. sprzedaży



   Zetknąłem się już z sądem. Zeznawałem jako świadek wypadku drogowego. I chyba ostatni raz byłem świadkiem, ponieważ za długo to wszystko trwa. Człowiek się musi tyle nabiegać. Ciągają go z miejsca na miejsce. Nie wiem, jaki był ostateczny wyrok, bo osoba, która, moim zdaniem, była winna, nie chciała się do tego przyznać. Natomiast sprawa Rywina to komedia. Oni i tak zrobią, jak uważają. Czy sądy są sprawiedliwe? Czasami tak, ale bardzo dużo spraw załatwianych jest dzięki tzw. znajomościom.

Rozmawiała J. Krzyżanek
Fot. R. Pala


1994 - 2007 © Borkow