» Numer 52


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





XIV sesja Rady Powiatu

W PRZEDŚWIĄTECZNYM NASTROJU
    Ostatnia przed świętami sesja Rady Powiatu stała pod znakiem podziękowań, pożegnań, gratulacji. Wszystko zaś odbywało się w klimacie zbliżających się świąt Bożego Narodzenia, do czego przyczyniły się z pewnością efektowne prace DPS-ów i WTZ-ów z terenu naszego powiatu, które można było podziwiać na sali sesyjnej.
    Zaczęło się od gratulacji i kwiatów dla nauczycielek THG, które przyczyniły się do sukcesu swych wychowanków w międzynarodowym pokazie konkursowym pod nazwą "Stół Wigilijny" (pisaliśmy o tym przed tygodniem). Gratulacje na forum Rady otrzymał także wicemistrz Wielkopolski wśród rolników - Ryszard Jakubczak z Mąkoszyc.


Kwiaty dla odchodzącej dyrektor DPS w Kobylej Górze - p. B. Paleskiej

    Z pierwszą interpelacją wystąpił Kazimierz Obsadny. Nawiązał do niedawnej rocznicy stanu wojennego. Wspomniał nieżyjących działaczy Solidarności, dzięki którym możemy dziś bez skrępowania mówić o wielu sprawach. Na wezwanie radnego wszyscy chwilą ciszy uczcili pamięć ofiar stanu wojennego. Dalej było już mniej uroczyście. Obsadny pytał starostę - kto poniesie odpowiedzialność za upadłość ZZOZ, do której przy obecnej polityce zarządzania może dojść w połowie 2004 r.? Zdaniem radnego receptą na ratowanie szpitala jest zmniejszenie funduszu płac poprzez ograniczenie dyżurów lekarskich.
    L. Janicki, polemizując z tą interpelacją, wyraził przekonanie, że szpital nie upadnie. Mogłoby się tak stać, gdyby placówka została przekształcona w spółkę prawa handlowego. Starosta zastrzegł się jednak, że nikomu nie może obiecać pozytywnego rozstrzygnięcia tej kwestii, bowiem "niezbadane są działania NFZ", zaś w razie zamknięcia szpitala winny będzie zarówno zarząd powiatu, jak i wszyscy radni.


    Odnosząc się do interpelacji J. Muchy, który wnioskował o wstrzymanie planowanej sprzedaży budynków gminnych ośrodków zdrowia, L. Janicki powiedział, że jeżeli znajdą się środki w budżecie, to chętnie odstąpi od tego.
    O działaniach promujących powiat ostrzeszowski w mijającym roku mówił kierownik Wydziału Promocji - B. Ogrodowski. W wystąpieniu swym wspomniał m.in. o rozpoczętej współpracy z Drohobyczem, kontynuowaniu partnerskiej wymiany z Meissen, o III Powiatowej Wystawie Gospodarczej... Była też mowa o projektach wydawniczych (album: "Piękno Ziemi Ostrzeszowskiej") oraz szkoleniach rolniczych. Więcej na temat szkoleń mówił R. Pustkowski - kierownik powiatowego biura ARiMR. Od chwili powstania biura głównym jego celem jest przygotowanie rolników do korzystania ze środków pomocowych. Warto o to zabiegać, bo, zdaniem Pustkowskiego, suma wszystkich środków, jaką nasi rolnicy mogą otrzymać ze wspólnej polityki rolnej, jest porównywalna z budżetem powiatu. Jest więc o co walczyć.
    Dyrektor PCPR - Bożena Powązka przedstawiła informacje z zakresu pomocy osobom niepełnosprawnym. Mówiła o likwidacji barier architektonicznych, zakupie schodołaza i powstawaniu Zakładu Aktywizacji Zawodowej w Książenicach. Ma tu dokształcać się 33 podopiecznych.


    Na trudne pytania odpowiadała kierownik PUP - Henryka Lepczyńska. Pod koniec listopada lista zarejestrowanych osób wyniosła 3535, o 236 mniej niż w listopadzie 2002 r. Niestety, z tej rzeszy bezrobotnych zaledwie 11% przysługuje zasiłek. Kierownik Lepczyńska mówiła też o funduszach przeznaczanych na aktywne przeciwdziałanie bezrobociu. W tym roku są one większe aż o 1.380.800zł, łącznie zaś wynoszą blisko 2 mln zł. Szereg zarzutów pod adresem kierowniczki, jak i całego urzędu, zgłosił radny K. Obsadny. Stwierdził, że niski wskaźnik obecnego bezrobocia to zasługa decyzji z początku lat 90-tych. Zarzucił też urzędowi pracy, że zatrudnia rencistów. "Powinniśmy dawać przykład i ogłaszać w prasie, że są miejsca" - mówił radny.
    W jednej z pierwszych uchwał radni powołali nowego powiatowego rzecznika konsumentów. Została nim Mariola Guzenda. Ustalono również wymiar jej czasu pracy (2/5 etatu), a także pensję za pełnienie tej funkcji (809,60 zł - brutto). Najwięcej "zamieszania" wywołały uchwały dotyczące zmian osobowych w komisji zdrowia oraz w radzie społecznej ZZOZ. Zmiany polegały na wyłączeniu ze składów tych komisji K. Obsadnego, o co sam radny wnioskował na poprzednich sesjach. Decyzję swą podtrzymał, motywując ją brakiem wpływu w tych gremiach na cokolwiek. Troje radnych było przeciwnych tej decyzji, a jeden wstrzymał się od głosu. Na sesji dokonano też zmian w budżecie powiatu na bieżący rok. Ich powodem są przyznane subwencje, a także zasilające budżet pieniądze ze sprzedaży mieszkań. Ogółem budżet, zarówno po stronie dochodów, jak i wydatków, zwiększył się o 193.781 zł i wynosi 32.766.848 zł (dochody) oraz 33.991.667 zł (wydatki).
    W dalszej części obrad znów wiodącym problemem stała się służba zdrowia. L. Janicki w swym sprawozdaniu nie krył, że może dojść do sytuacji, iż 2 stycznia nie będzie w przychodni lekarza POZ. "W obliczu tego problemu inne kłopoty bledną" - mówił. W wystąpieniu starosty znalazły się też informacje o tym, że wspólnie z innymi powiatami będziemy budować "trakt bursztynowy", wiodący przez powiat ostrzeszowski w kierunku Kalisza. Starosta podjął też sprawę utworzenia w Pisarzowicach oddziału WTZ. Organizacyjnie podlegać będzie on ostrzeszowskim warsztatom.
    Serdecznymi brawami radni pożegnali odchodzące na emeryturę panie: Barbarę Paleską - długoletniego dyrektora DPS w Kobylej Górze, a także Wandę Dubis - dyrektora Zespołu Szkół nr 2 w Ostrzeszowie. Były kwiaty, podziękowania za dotychczasową pracę. Również odchodzące panie wyrażały zadowolenie ze współpracy z Radą. Do podziękowań dołączył się poseł Andrzej Grzyb. Odniósł się także do planu działań w zakresie służby zdrowia. Poseł stwierdził, że powstanie NFZ było wielce niedogodne dla Wielkopolski, w tym i szpitala w Ostrzeszowie, bowiem poziom WRKCh był wyższy niż w innych regionach.
    Radni jednomyślnie przyjęli też stanowisko kierowane do ministra transportu, w którym wyrazili protest przeciwko odwołaniu pociągu relacji: Poznań - Katowice.
    Ostatnim miłym akcentem wyjątkowo długiej sesji było składanie życzeń bożonarodzeniowych i tradycyjne łamanie się opłatkiem. Oby nadchodzący rok był dla naszego powiatu bardziej stabilny i obfity w środki na realizację przynajmniej tych najbardziej potrzebnych zadań.

K. JUSZCZAK


1994 - 2007 © Borkow