Czas Ostrzeszowski

  » Czas Ostrzeszowski\2004 rok\Numer 02


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





Wyciągnęła kopyta



    Inaczej można też powiedzieć: kopnęła w kalendarz. A stało się to z dn. 1.01.2004 r. Chodzi o polską służbę zdrowia. Tego można się było spodziewać, wszystko ku temu zmierzało. Częste zmiany systemów nigdy nic dobrego nie wróżą. Wiele dziedzin naszej gospodarki padło albo jest na wykończeniu. Wygląda na to, że jest to zawsze czyjeś świadome działanie, które ma przynieść wymierne korzyści jednostkom lub pewnym grupom, cwaniakom, decydentom, tym u żłobu - kosztem najbiedniejszych. Ci, co nabiją kabzę, gdzieś uciekają albo niczego im się nie udowodni. Wiadomo, ręka rękę myje. Jednak służba zdrowia to taka dziedzina, którą za dużo manipulować się nie da, nie da się też na niej bez końca oszczędzać.
    Bo jakże oszczędzać na zdrowiu? Jeśli ceny leków i usług medycznych drożeją, a dochody społeczeństwa maleją, to wiadomo, że pacjenci zmuszeni są do rezygnacji z wykupu medykamentów, korzystania z poradni specjalistycznych. Ale zdrowia oszukać się nie da. Dziwne jest to, że nam potrąca się wcale niemałe składki na fundusz zdrowia, a skutków (pozytywnych) tego nie widać. Skoro tak, to niech nam te pieniądze zostawią, a my będziemy mieć na lekarza, bez pośrednictwa armii urzędników w kasach chorych. Druga sprawa to etyka lekarska. Mam tu na myśli zwłaszcza tych (wielu) spośród lekarzy, którzy bez łapówy nigdy i tak leczyć nie chcieli, a teraz, w momencie krytycznym zamknęli swe gabinety lub każą sobie płacić za to, co powinni robić nieodpłatnie. Właśnie nadarzyła się okazja, aby mogli pokazać "serce", oddać choć w części to, czego wziąć nie powinni byli. Opieka lekarska, dostępna dla każdego, to podstawowy, konstytucyjny obowiązek państwa. Skoro pada służba zdrowia, zaufanie stracił wymiar sprawiedliwości, nie radzą sobie służby odpowiedzialne za ład i bezpieczeństwo kraju, skoro sprzedano dużą część majątku narodowego w obce ręce, to co jeszcze trzeba zrobić, żeby kraj, stojący nad przepaścią, stoczył się w nią?

(rysz)


1994 - 2007 © Borkow

ski&r=ns.gif" tppabs="http://stat.4u.pl/cgi-bin/s.cgi?i=czasostrzeszowski&r=ns" width="1" height="1">