Czas Ostrzeszowski

  » Czas Ostrzeszowski\2004 rok\Numer 02


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





DZIĘKI ZGODZIE MAŁE RZECZY ROSNĄ

    Szybko, sprawnie i w sylwestrowym klimacie przebiegała ostatnia w 2003 roku sesja Rady Miejskiej w Ostrzeszowie. "Dzięki zgodzie małe rzeczy rosną" - mówił przewodniczący Edward Skrzypek. On też poinformował o działaniach podejmowanych w okresie międzysesyjnym. Wspomniał m.in. o udziale w obchodach 59. rocznicy dekonspiracji bunkra w Wygodzie Tokarskiej i w uroczystym oddaniu do użytku ścieżki pieszo - rowerowej w Olszynie. Z kolei burmistrz Stanisław Wabnic przedstawił radnym stan realizacji uchwał podjętych na poprzedniej sesji.


    Na ostatnim posiedzeniu przyjęto sześć kolejnych uchwał. Pierwsza dotyczyła zmian w budżecie MiG w 2003 r. Propozycję przedstawił skarbnik Józef Bukiewicz. Po jednogłośnym zaakceptowaniu jej przez radnych, budżet wynosi:
    - dochody 29.558.809 zł
    - wydatki 30.330.531 zł
    Zaraz potem Rada zatwierdziła plan pracy komisji rewizyjnej na 2004 r.
    Chyba każdy mieszkaniec naszego miasta zna hejnał rozbrzmiewający w południe z wysokości ratusza. Jak się okazuje, utwór powstał w 1974 r., a skomponował go Tadeusz Lubawy. Na ostatniej sesji uzyskał również umocowanie prawne, stając się oficjalnym hejnałem Ostrzeszowa. Radni zatwierdzili też zasadę odtwarzania hejnału i umowę zawartą przez MiG Ostrzeszów z autorem. Rada Miejska wprowadziła także drobne zmiany w statucie Związku Gmin Ziemi Ostrzeszowskiej. Ostatnia uchwała również dotyczyła statutu, tym razem Związku Gmin Zlewni Górnej Baryczy. Do Związku tego akces zgłosiło 12 miast i gmin, w tym dwa z naszego powiatu (prócz Ostrzeszowa - Kobyla Góra). Głównym zadaniem Związku Gmin będzie podejmowanie działań z zakresu ochrony środowiska. Ma to też ułatwić rozwiązywanie zadań publicznych gminy, związanych z ochroną środowiska, i sprawić, że przedsięwzięcie, jakim jest planowane wybudowanie zakładu utylizacji odpadów, umożliwi pozyskanie środków z funduszy UE. Gminy wspólnie podjęły decyzję, że siedziba tworzonego związku będzie znajdować się w Krotoszynie.
    Za prezent ufundowany policji tuż przed świętami podziękował komendant W. Miszkieło. Dzięki wsparciu (również finansowemu) KPP w Ostrzeszowie wzbogaciła się o nowy pojazd służbowy - Opel Astra.
    Na koniec przewodniczący Rady - E. Skrzypek krótko podsumował dokonania minionego roku. Przypomniał najważniejsze inwestycje (m.in. szkoła i sala gimnastyczna w Szklarce Przyg.). "Oby w tym 2004 r. w sesjach i obradach towarzyszyła nam maksyma, że dzięki zgodzie małe rzeczy rosną, a przez niezgodę - wielkie upadają." - mówił przewodniczący.


    W pogodnej atmosferze podziękowań za miniony rok oraz noworocznych życzeń przy lampce szampana, sesja dobiegła końca.
***
    Z okazji kończącego się 2003 r. zwróciłem się do niektórych uczestników sesji z pytaniem o najtrudniejszą decyzję, jaką przyszło im w minionym roku podjąć na forum Rady.

    Edward SKRZYPEK (przewodniczący): "Jedną z trudniejszych decyzji były sprawy podatkowe, a także ustalenie cen wody i ścieków. Są to zawsze sprawy newralgiczne. Każdy wolałby nie płacić podatków, ale takowe być muszą, by gmina miała jakieś dochody. Zaś do ważniejszych zadań zaliczam wieloletni plan inwestycyjny, dzięki któremu mamy nakreślone cele na kolejne lata. W skali od 1 do 6 działalność Rady oceniam na 5 z minusem."
    Stanisław WABNIC (burmistrz): "Każda decyzja ma "swój urok". Myślę, że taką najtrudniejszą było zaakceptowanie właśnie w takim kształcie planu inwestycyjnego. Przy tej decyzji trzeba było wyważyć najróżniejsze interesy, najróżniejsze potrzeby."
    Krystyna SIKORA (radna): "Przyznam, że jeszcze nie było takich trudnych. W poprzedniej kadencji były trudniejsze. Na razie wszystko daje się rozwiązywać poprzez intensywną pracę na komisjach."
    Adam ZAWADA (radny): "Przygotowanie się do opracowania planu wieloletniego, ponieważ wytycza on kierunek działania Rady przede wszystkim w zakresie inwestycji. Uważam, że plan został opracowany w miarę realnie. Na pewno wszystkiego nie uda się zrealizować, bo zależy to od środków."
    Jan GÓRA (radny): "Trudną decyzją jest wciąż aktualna sprawa budowy chlewni przy ul. Grabowskiej. Jako radny i jako przewodniczący zarządu dzielnicy mam pewne "rozdwojenie jaźni", bo chciałoby się, by inwestycje powstawały, lecz z drugiej strony ta akurat jest dla mieszkańców dość uciążliwa. Wprawdzie nie podejmowałem decyzji dotyczącej budowy tej chlewni, tylko uczestniczę w tej sprawie, ale jako szef dzielnicy jestem w nią zaangażowany."
    Marek POHL (radny): "Najtrudniejsza decyzja to dla mnie wyrażenie zgody na umniejszenie środków finansowych z budżetu DPS w Marszałkach, z przeznaczeniem ich na inny cel społeczny. Musiałem tę decyzję podjąć, by wspomóc inną jednostkę."
    Henryk MACKANIĆ (radny): "Trudno powiedzieć, chyba decyzje związane z budżetem - zgodzenie się na mniejsze środki dla mojego środowiska, czyli dla Rogaszyc. Głosowałem za przyjęciem tego budżetu z pewnym niedosytem, choć w sumie, dzięki panu burmistrzowi, skończyło się nieźle."
    Aleksander JÓZEFIAK (radny): "Wiele było takich decyzji, które wymagały dużo dyskusji, dopracowania. Tak to czasami pięknie wyglądało na sesji, a w rzeczywistości na forum komisji dyskusje były burzliwe. Trudne w tym roku były sprawy dotyczące przeprowadzki OCK i umiejscowienia tam budynku sądu. Mimo wielu obaw, w tej chwili pani dyrektor przyznaje, że to była słuszna, chociaż trudna decyzja. Wszyscy są z niej zadowoleni."

K. Juszczak


1994 - 2007 © Borkow

i-i=czasostrzeszowski&r=ns.gif" tppabs="http://stat.4u.pl/cgi-bin/s.cgi?i=czasostrzeszowski&r=ns" width="1" height="1">