Czas Ostrzeszowski

  » Czas Ostrzeszowski\2004 rok\Numer 13


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





Czołowo ze znakiem


    Wąskie, niebezpieczne ulice; wąskie, często dziurawe chodniki, przeszkody - wszystko to scenieria wielu małych miasteczek, również Ostrzeszowa.
    Pewnie każdy z nas nieraz na własnej skórze odczuł te niedogodności. Czasami nawet zbyt dosłownie, gdy na przykład uderzył głową o nagle pojawiający się słup czy znak drogowy. Zaklęliśmy wtedy ostro, pomstując na tych, którzy tak bezmyślnie ustawili przeszkodę.
    Pani Daniela Bury też stała się uczestniczką takiego bolesnego zderzenia: "Mijałam się z grupką młodzieży na chodniku koło sklepu motoryzacyjnego na ul. Sikorskiego. Musiałam się trochę przesunąć i wtedy, choć mam tylko 154cm wzrostu, uderzyłam czołem i nosem w nisko zawieszony znak. Skaleczyłam się mocno i boleśnie. Jak ja będę wyglądać? Załatwiam akurat sprawy związane z wyjazdem do sanatorium. Kto zapłaci mi za poniesione szkody?" - pyta mocno zdenerwowana p. Daniela, pokazując dość głębokie skaleczenia.
    Szanowni drogowcy, przyjrzyjcie się trochę uważniej naszym ulicom, chodnikom, usuńcie pułapki. W końcu każdy może się zamyślić, może się spieszyć, a wtedy o nabicie guza, rozerwanie odzieży czy skręcenie nogi bardzo łatwo.
    Prosimy o odpowiedź na pytanie - kto ponosi odpowiedzialność za ten i podobne mu wypadki, przecież to nie wina przechodniów!

(red)


1994 - 2007 © Borkow

zowski&r=ns.gif" tppabs="http://stat.4u.pl/cgi-bin/s.cgi?i=czasostrzeszowski&r=ns" width="1" height="1">