Czas Ostrzeszowski

  » Czas Ostrzeszowski\2004 rok\Numer 13


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





POMOC NA MIARĘ NOWYCH MOŻLIWOŚCI

    Pewnie nie wszyscy wiedzą, że od kilku tygodni Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie mieści się w budynku dawnej przychodni lekarskiej, przy ul. Zamkowej w Ostrzeszowie. Warunki do sprawowania działalności są tu znacznie lepsze niż poprzednio w bursie, ale to też jeszcze bardziej zobowiązuje, by coraz liczniej przybywającym tu osobom służyć pomocą na miarę możliwości.


RODZINOM I NIEPEŁNOSPRAWNYM
    Odnowione, dość wszechstronne pomieszczenia, w spokojnych kolorach ściany, ozdobiona kwiatami poczekalnia i najważniejsze w tego typu placówce - zlikwidowane wszystkie bariery architektoniczne, to niewątpliwe atuty nowego lokum. Ale najcenniejsze, jak zapewnia dyrektor Bożena Powązka, są pracujące tu osoby, oddane sprawie i ludziom. A obowiązków PCPR wciąż przybywa. Placówka prowadzi pomoc społeczną na szczeblu powiatu, jednakże nie wchodząc w kompetencje gmin. Powiatowe Centrum sprawuje pieczę nad rodzinami zastępczymi, placówkami opiekuńczo-wychowawczymi, takimi jak Dom Dziecka czy świetlica terapeutyczna. Udziela też pomoc w przypadkach zaistnienia przemocy w rodzinie. Dość powszechnym obowiązkiem PCPR jest służenie mieszkańcom w zakresie pomocy społecznej i rehabilitacyjnej, w dużej części finansowanej przez PFRON. Możemy tu mówić o takich formach rehabilitacji zawodowej, jak tworzenie stanowisk pracy, udzielanie pożyczek, szkolenie osób niepełnosprawnych, itp., a także o rehabilitacji społecznej, która polega na sprawowaniu opieki nad warsztatami terapii zajęciowej, organizowaniem turnusów rehabilitacyjnych, likwidowaniem barier architektonicznych oraz dofinansowywaniem sprzętu (aparaty słuchowe, wózki, itp.). W różny sposób trafiają tu potrzebujący. Najczęściej poprzez skierowanie lekarskie, ale także dzięki informacjom znajomych czy notatkom prasowym. Głównym kryterium udzielenia pomocy jest niepełnosprawność. Współpraca PCPR dotyczy też znajdujących się na terenie powiatu DPS-ów, WTZ-ów, a także Domu Dziecka. W ubiegłym roku w ramach programu "Pomoc dziecku i rodzinie" otrzymano pieniądze na przygotowanie mieszkania chronionego przy ZAZ w Książenicach dla młodzieży opuszczającej Dom Dziecka. W ramach wspomnianego programu urządzono w minionym roku 15 świetlic terapeutycznych w naszym powiecie. Ostatnia z nich od niedawna działa właśnie w nowych pomieszczeniach PCPR, pozwalając dzieciom mającym trudne warunki domowe, pożytecznie spędzać popołudnie na odrabianiu lekcji i zabawie.
    Pod egidą PCPR pracuje także Powiatowy Zespół Orzekania o Stopniu Niepełnosprawności. Kieruje nim p. Małgorzata Mrugalska. Przybywają tu osoby nie tylko z naszego powiatu, ale również z kępińskiego.


OBLICZE PRZEMOCY W "LUSTRZE WENECKIM"
    Dział Interwencji Kryzysowej niesie pomoc w tych najtrudniejszych przypadkach, w których doszło do przemocy w rodzinie. Pracujący tu ludzie przyzwyczajeni są do rozwiązywania trudnych problemów, jednak te sprawy wymagają szczególnego taktu i psychicznej odporności. Najtrudniej jest rozmawiać z ofiarami przestępstw seksualnych. Są to sprawy niezwykle bolesne dla zgłaszających je osób. Również na pracownikach PCPR wywierają one piętno. Pani dyrektor przyznaje, że w tych momentach przydałyby się wskazówki psychologa czy prawnika. Póki co, musi korzystać z własnej kadry oraz wolontariuszy. Przyjęta w ubiegłym roku ustawa o wolontariacie okazała się tu pomocna. O tym, że zwalczanie skutków przemocy w rodzinie znajduje się na pierwszym miejscu, może świadczyć fakt urządzenia tutaj specjalnego pomieszczenia, w którym odbywają się wszystkie trudne rozmowy. Ponadto jest ono wyposażone w tzw. "lustro weneckie", pozwalające m.in. w sposób dyskretny rozpoznawać sprawców przestępstw. Będzie z tego korzystać także ostrzeszowska policja. Ten tzw. "niebieski pokój" należy do nielicznych w Polsce, a w naszym powiecie jest jedyny. Jego wyposażenie było możliwe dzięki wielu firmom i osobom, upamiętnionym na specjalnej tablicy. W roku, który poświęcony został właśnie ofiarom przemocy, można to uznać za wymowny gest. Niestety, liczba tych trudnych spraw z każdym rokiem narasta. "W tym roku przyszło nam podejmować już dziesięć nowych spraw" - mówi pracownik Działu Interwencji Kryzysowej - Sławomir Brdęk. Trzeba pamiętać, że wiele wcześniej zgłoszonych trudnych spraw wciąż pozostaje aktualnych. Pracownicy PCPR zgodnie twierdzą, że liczba przychodzących tu osób to jedynie "wierzchołek góry lodowej" (w Polsce od niedawna zaczęliśmy mówić o przemocy), wyrażają jednak nadzieję, że dzięki poprawiającym się warunkom i to ulegnie zmianie.
    "Tu jest dyskrecja i możliwość spokojnej rozmowy. W takich warunkach ludziom łatwiej jest mówić." Brak środków uniemożliwia rozwinięcie wszystkich działań, nie przeszkadza jednak w podnoszeniu kwalifikacji pracowników i wychodzeniu naprzeciw osobom poszkodowanym. Niewykluczone, że w przyszłości uruchomiony zostanie telefon zaufania.
***


    Dyrektor Bożena Powązka bardzo pozytywnie ocenia aktualne funkcjonowanie placówki. Podkreśla poprawę warunków lokalowych. W bursie w jednym biurze pracowało 4-5 osób. Było to trudne nie tylko dla pracowników, lecz przede wszystkim ludzi przychodzących z własnymi, często intymnymi problemami. Teraz ta odrębność każdego klienta jest uszanowana. Przyznaje, że budynek przy ul. Zamkowej, którego PCPR stało się zarządcą, stwarza inne problemy. Muszę teraz dbać o jego remonty, ogrzewanie, wynajęcie pustych pomieszczeń... Ale i tym wyzwaniom trzeba będzie sprostać. W końcu nowe, lepsze warunki pracy też zobowiązują.

K. Juszczak


1994 - 2007 © Borkow

strzeszowski&r=ns.gif" tppabs="http://stat.4u.pl/cgi-bin/s.cgi?i=czasostrzeszowski&r=ns" width="1" height="1">