Czas Ostrzeszowski

  » Czas Ostrzeszowski\2004 rok\Numer 13


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





Zagrożenie terroryzmem?

STANISŁAW SIKORA
rencista



   Oczywiście, że istnieje takie zagrożenie, tym bardziej że nasze wojsko bierze czynny udział w wojnie w Iraku i atak terrorystyczny może być zemstą. Pewien tego nie jestem, ale się obawiam. Już ataki zdarzają się w Europie, a przecież z Hiszpanii do Polski nie jest daleko. Tym bardziej że Hiszpania to nasz dobry sojusznik. Hiszpanie się już wystraszyli i pewnie wycofają swoje wojsko. Według mnie, nie powinni tego robić. Nie można dać się zastraszyć jednym atakiem. Jeśli tak każde państwo postąpi, to jeszcze szybciej możemy się spodziewać ataków. Jeśli chodzi o naszych żołnierzy, nie powinniśmy się wycofywać. Skoro już tam zabrnęliśmy, to trzeba patrzeć, by Irakijczykom jakoś pomóc powstać, wybrać rząd. W Ostrzeszowie nie musimy się obawiać ataków, za mała miejscowość. Wrocław, Warszawa, Poznań, gdzie są większe skupiska ludzi, mogą być narażone. Tutaj co mogliby zaatakować - ten nasz urząd?

NATALIA CZŁAPKA i AREK KLAPIŃSKI
studenci Politechniki Poznańskiej



   Wydaje się, że cała ta sprawa jest przez polityków i media zbyt nagłośniona. To, że był zamach w Madrycie, jeszcze nie znaczy, że będzie w każdym innym państwie. Raczej nie sądzę, by teraz przyszła kolej na Polskę. Ten szum medialny wygląda na takie dopominanie się o to, by coś się zdarzyło. Należy być czujnym, ale bez przesady. Wszystko to biznes, który napędza się poprzez psychozę strachu. Ile państwo kosztuje utrzymanie takiej brygady antyterrorystycznej. Podejrzewam, że w razie ataku i tak nie jesteśmy w stanie się ochronić. O bezpieczeństwie trzeba było pomyśleć wcześniej i do Iraku nie wysyłać naszych wojsk. Jesteśmy za biednym i za małym krajem, mającym niewiele do powiedzenia. Jednak teraz, skoro już powiedzieliśmy "A", trzeba tam pozostać. Delikatnie mówiąc, byłby to dyshonor - pozwolić się zastraszyć paru ekstremistom i chcieć się wycofać, jak to robią Hiszpanie, to nie jest metoda. Nie uważam, byśmy byli zagrożeni, choć 10% niepewności zawsze istnieje. W końcu pchamy się ewidentnie, pokazując wszystkim, że walczymy w Iraku, a raptem mamy tam kilkudziesięciu żołnierzy.

KAZIMIERZ LUBRYKA
emerytowany wojskowy



   Istnieje zagrożenie przede wszystkim dlatego, że jesteśmy zaangażowani w wojnę w Iraku. To predestynuje terrorystów, by potraktować nas tak jak Hiszpanię. Oczywiście nie jestem przekonany, że coś takiego nas spotka, ale takie możliwości istnieją. Dziwię się, że w Warszawie zbiera się komitet antyterrorystyczny, a nie widzę w jego składzie wojskowego człowieka; w takich sprawach doświadczenie wojskowe jest znaczące. Fachowość jest umniejszana, a górę bierze polityka. Ostrzeszów raczej nie jest zagrożony, chociaż są różne niespodzianki i przygotowanym trzeba być wszędzie. Zagrożenie istnieje tam, gdzie są zbiorowiska ludzkie - kościoły, szkoły, urzędy. W dużych miastach to niebezpieczeństwo jest większe. Jeśli chodzi o nasze wojsko w Iraku, to jego wycofanie w tej chwili będzie zwycięstwem terroryzmu. Mamy więc trudną sytuację. Przyznam, że od samego początku, jako wojskowy, byłem przeciwny tej wojnie. Tym bardziej że my - Polacy jesteśmy tak przez II wojnę światową doświadczeni. Dla nas samo słowo "wojna" to coś strasznego. Dlatego nie powinniśmy się wikłać, a jedynie bronić Ojczyzny.

ZENON DROŻAK
elektromonter



   Z tego, co widzimy w telewizji i co słyszymy w wypowiedziach irackich ekstremistów, wygląda na to, że coś takiego może nas spotkać. Musimy być czujni, bo jak dotąd, gdzie obiecywali, tam zamachy nastąpiły. Musimy to przyjąć z powagą, nie bagatelizować. Nie wiemy tylko gdzie i kiedy uderzą. Największe zagrożenie jest tam, gdzie są skupiska ludzi czy odbywa się jakaś uroczystość, nawet w kościele. Przez wzmożenie czujności częściowo możemy zapobiec zamachowi. Nasze wojska są w Iraku. Gdyby tam nie pojechały, nie byłoby tego problemu.
   Nie wiem, czy poprzez wycofanie wojsk zapobieglibyśmy atakom, nie widzę wyjścia z tej sytuacji - ci ludzie są niebezpieczni. Nie jest powiedziane, że w Ostrzeszowie nic się nie zdarzy, terroryści mogą uderzyć w mniejsze punkty. Nie angażuję się w politykę i trudno mi powiedzieć, czy powinniśmy wycofać się z Iraku, choć może by to złagodziło nastawienie terrorystów do naszego kraju.
AGNIESZKA GOMÓŁKA
fryzjerka



   Dla mnie jest to logiczne. Skoro bin Laden zrobił taki zamach w Madrycie, to jest w stanie zrobić i u nas. Uważam, że najbardziej zagrożone miejsca to Częstochowa i Warszawa. Na Jasnej Górze zawsze jest bardzo dużo ludzi, są pielgrzymki, więc istnieje takie zagrożenie. Może nie jest to przesądzone, ale musimy się tego obawiać. Jeżeliby teraz nasze wojsko z Iraku wycofali, to może i coś by się zmieniło. Hiszpania tak samo wysłała wojsko i stało się. Teraz, po fakcie chcą wycofać swych żołnierzy. Moim zdaniem, też powinniśmy się wycofać. Wprawdzie byłoby mówione, że Polska stchórzyła przed terrorystami, ale przede wszystkim trzeba myśleć o ludziach, bo niewinni ludzie przez to giną. Nasze służby nie są gotowe przeciwstawić się atakom terrorystycznym, ale ostrzeszowianie chyba nie powinni czuć się zagrożeni. Ja czuję się bezpieczna.

Rozmawiał K. Juszczak
S. Szmatuła


1994 - 2007 © Borkow

zasostrzeszowski&r=ns.gif" tppabs="http://stat.4u.pl/cgi-bin/s.cgi?i=czasostrzeszowski&r=ns" width="1" height="1">