Czas Ostrzeszowski

  » Czas Ostrzeszowski\2004 rok\Numer 15


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





WSPOMNIENIA Z I CROSSU

    Zanim trasy ostrzeszowskich przełajów znów zapełnią biegacze z różnych stron Polski, cofnijmy się o 40 lat. Jak wyglądał pierwszy cross, wspominają ostrzeszowianie, którzy wówczas stanęli na najwyższym podium. Takimi szczęśliwcami byli m.in. Krystyna HURNA (MANIKOWSKA) i Antoni MANIKOWSKI - młodzi sportowcy, których biegowa pasja złączyła na całe życie.


KRYSTYNA MANIKOWSKA (z domu Hurna)
ZAWSZE SIĘ CZŁOWIEK CIESZY, GDY WYGRYWA


    Swoje bieganie rozpoczęła od zwycięstwa w II Wojewódzkich Biegach Narodowych. Potem w 1962 r. zwyciężyła podczas Centralnych Biegów Przełajowych w Warszawie. W 1963 r. w Mistrzostwach Zrzeszenia LZS wygrała na 500 m, a w Mistrzostwach Polski w Bydgoszczy wraz z koleżankami w sztafecie 4x500 m zdobyła złoty medal. Prawie od początku swej kariery reprezentowała ORKAN Poznań uzyskując dla klubu punkty i medale.
    Cross ostrzeszowski tak wspomina: "Miałam wówczas 19 lat i byłam czynną, wytrenowaną zawodniczką poznańskiego Orkanu. Pamiętam dobrze, to było w sobotę, 13 marca 1965 r. Przypadały wtedy moje imieniny. Start nastąpił ok. godz. 14-tej na głównej ścieżce w parku. Trasa biegła wzdłuż urzędu (ul. Zamkowa) za żydowskim cmentarzem (obecnie szkoła muzyczna), po piaskach przy tunelu (pod autostradą), obok SP nr2 i wbiegaliśmy ponownie do parku, gdzie w miejscu startu znajdowała się meta. Cały dystans wynosił ok. 1,0 km. Na ziemi miejscami leżał jeszcze śnieg i było zimno. Niedobrze się biegło, zwłaszcza na chodniku przy urzędzie. Od razu uciekłam swym rywalkom i prowadziłam do mety. Wygrałam z dużą przewagą nad koleżanką - Marysią Palczun (obecnie Kościuszko). Impreza wzbudziła spore zainteresowanie, szczególnie dzieci i młodzieży. Przybyła telewizja (p. Jacek Samulski). Był przewodniczący Rady Głównej LZS p. Pakieła, a dyplomy wręczał I sekretarz PZPR w Ostrzeszowie tow. Turowski. Ponieważ mieszkałam naprzeciw urzędu, to również mama wyszła, by dopingować mnie na trasie. Nie był to mój pierwszy bieg, choć w swym rodzinnym mieście pierwszy raz miałam okazję się pokazać. Bieganie wtedy nie było dla mnie nowością, ale człowiek zawsze się cieszy, gdy wygrywa. Cross Ostrzeszowski, jako że odbywał się jeszcze w marcu, stanowił dobre przetarcie przed letnim sezonem. Teraz już tak nie jest ze względu na późniejszy termin imprezy."

ANTONI MANIKOWSKI
LUBIŁEM PROWADZIĆ


    Przez pięć lat uprawiał kolarstwo szosowe w sekcji kolarskiej w Ostrzeszowie. Po powrocie z wojska rozpoczął trenować biegi. Od 1962 r. zawodnik ORKANU Poznań. Na spartakiadzie województwa zdobywa trzecie miejsce na 10 km. Na tym dystansie jest wicemistrzem Polski LZS i mistrzem Wielkopolski. Trzykrotnie przebiegł trasę maratonu: w 1965 r. podczas Mistrzostw Polski w Szczecinie (VI miejsce - 2:42,35 godz.), w 1966 r. na Mistrzostwach Polski w Poznaniu (III miejsce - 2:34,24 godz.) i w Koszycach, gdzie zajął 36 miejsce. Kontuzja, jaką odniósł w 1967 r., uniemożliwiła dalszą karierę sportową.
    O ostrzeszowskich przełajach mówi tak:
    "Biegaliśmy tę samą trasę co kobiety, tylko trzykrotnie. W zasadzie lubiłem prowadzić od początku do końca. Tak też było podczas tego biegu. Wygrałem go z dość znaczną przewagą. Drugi był Mirosław Panfil, również z Orkanu Poznań, a trzeci Nowak z Kaliszkowic. Najcięższy odcinek stanowiły piaski przy szkole oraz chodnik obok prezydium. Biegaliśmy w kolcach. Sędziami na mecie byli Renata i Sławomir Krasowscy. Uczestniczyłem jeszcze tylko w drugim crossie. Wszystkie sukcesy poparte były treningami, które odbywały się po pracy zawodowej. Ranga crossu była wysoka, stanowił on jedną z eliminacji do mistrzostw Polski w przełajach. Kto nie miał I klasy sportowej, a znalazł się w pierwszej trójce, uzyskiwał taki awans. Nadal jest masowość, upowszechnienie biegania, a wszystko to dzięki takim ludziom jak Kazimierz Giemza i Jerzy Makles, którzy mają serce i ochotę do organizowania tej imprezy, tylko kiedyś młodzież bardziej niż obecnie cieszyła się z tego, że może startować."

W. Juszczak


1994 - 2007 © Borkow

asostrzeszowski&r=ns.gif" tppabs="http://stat.4u.pl/cgi-bin/s.cgi?i=czasostrzeszowski&r=ns" width="1" height="1">