Czas Ostrzeszowski

  » Czas Ostrzeszowski\2004 rok\Numer 15


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





Sprawa Ibron - Kawałek: "UNIEWINNIENI"

    29 marca przed ostrzeszowskim Sądem Rejonowym dobiegła końca rozprawa z wzajemnego oskarżenia, w której były burmistrz Mikstatu Jacek Ibron i obecny radny Grzegorz Kawałek skarżyli się o naruszenie dóbr osobistych. J. Ibron wytoczył proces o to, że radny Kawałek zamieścił przed rokiem na łamach "CzO" artykuł, w którym - poprzez podanie nieprawdziwych informacji - podważył zaufanie wobec niego. Odpowiedzią na ten pozew było oskarżenie wniesione przez G. Kawałka - o działania na szkodę gminy i podważenie zaufania do niego.


    Prowadząca rozprawę sędzia Alina Sobczak odczytała wyrok:
    - Sąd uniewinnia oskarżonego Grzegorza Kawałka od popełnienia zarzucanego mu czynu.
    - Sąd uniewinnia oskarżonego Jacka Ibrona od popełnienia zarzucanego mu czynu.
    - Obciąża się oskarżonych kosztami procesu w zakresie przez nich poniesionym."
    Zaraz po odczytaniu wyroku obecni na sali rozpraw mogli zapoznać się z dość wyczerpującym jego uzasadnieniem. Jeśli chodzi o oskarżenie przeciw G. Kawałkowi, pani sędzina stwierdziła złą kwalifikację prawną zarzucanego czynu. Wyjaśniła też, na czym polega przestępstwo zniesławienia. Przede wszystkim muszą być wskazane fakty, które w opinii publicznej poniżają daną osobę. W ocenie sądu skupienie się na tym, że słowo "darowizna" przynosi ujmę pomawianemu, jest chybione. Sąd zwrócił też uwagę, że J. Ibron w chwili ukazania się artykułu nie był już burmistrzem, a więc poruszone w artykule fakty nie godziły bezpośrednio w jego osobę. "To, że piszący te słowa radny pewne fakty przeinaczył albo źle zrozumiał, samo przez się nie wskazuje na to, że działał z chęci pomówienia - podsumowała p. sędzia. Ocena, nawet błędna, nawet nieudolna jeszcze nie pozwala na przyjęcie, że dane zachowanie było zniesławieniem."
    Z kolei odnosząc się do zarzutu z oskarżenia wzajemnego, które radny Kawałek wytoczył byłemu burmistrzowi, prowadząca sprawę sędzia A. Sobczak stwierdziła m.in.:
    "Jeżeli ktoś podejmuje działania w obronie swoich interesów prawnych, nawet jeżeli się myli, to takie działanie nie może być uznane za sprzeczne z prawem. W konsekwencji akt oskarżenia wniesiony przez J. Ibrona nie może być traktowany jako źródło pomówienia G. Kawałka, nawet jeżeli w jego ocenie zawiera informacje nieprawdziwe. Tego rodzaju zachowanie nie jest bezprawne. W efekcie oskarżony Jacek Ibron od tego czynu musiał zostać uniewinniony."
    Na koniec pani sędzia zwróciła stronom uwagę na fakt, że wszelkiego rodzaju artykuły prasowe i publiczne wypowiedzi członków lokalnej władzy, o ile nie przekraczają określonych ram, są korzystaniem z wolności słowa zagwarantowanej w naszym kraju, a także w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Obywatela. To. że obywatele mają prawo wypowiadać swoje opinie na łamach prasy, jest jedną z podstawowych zdobyczy cywilizacji. Nie można się obrażać o każde nieprawdziwe sformułowanie - w szczególności dotyczy to polityków i działaczy, również samorządowych. Osoby znajdujące się "na świeczniku" muszą mieć "grubszą skórę" i być bardziej odporni na krytykę, bo ludzie do krytyki mają konstytucyjne prawo. Nigdy nie należy utożsamiać krytyki ze zniesławieniem, bo to są dwa różne pojęcia, nie będące tożsamymi sformułowaniami. Dlatego też Sąd orzekł jak w sentencji" - zakończyła uzasadnienie sędzia A. Sobczak.
    Obu sądzącym się stronom przysługuje odwołanie się od wyroku.

K. Juszczak


1994 - 2007 © Borkow

trzeszowski&r=ns.gif" tppabs="http://stat.4u.pl/cgi-bin/s.cgi?i=czasostrzeszowski&r=ns" width="1" height="1">