Czas Ostrzeszowski

  » Czas Ostrzeszowski\2004 rok\Numer 15


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





XVIII Sesja Rady Powiatu

    Ostatnie sesje Rady Powiatu mają tę specyfikę, że o czym by nie mówiono i tak tematem przytłaczającym inne stanie się sytuacja w służbie zdrowia. I tym razem do składającego informacje w sprawie ZZOZ dyrektora G. Kupczyka skierowano wiele pytań, zastrzeżeń i zarzutów, dotyczących działań podejmowanych przez kierownictwo szpitala. Chwilami więc panowała na sali dość napięta i wbrew tematowi - niezdrowa atmosfera.

ZBUDUJCIE DROGĘ
    Jednakże odbywająca się 31 marca powiatowa sesja rozpoczęła się miłym akcentem. Zygmuntowi Siedleckiemu - rolnikowi ze wsi Grabów Wójtostwo wręczono list gratulacyjny i kwiaty. Wszystko to w dowód uznania za nominację, którą otrzymał niedawno z rąk marszałka województwa wielkopolskiego, jako jeden z najlepszych gospodarzy w Wielkopolsce. Dziękując za wyróżnienie p. Siedlecki skierował też do starosty prośbę, by ten zdopingował burmistrza Grabowa do wybudowania drogi prowadzącej w kierunku jego gospodarstwa. Zobaczymy, czy ten postulat zostanie zrealizowany.

DIETY NIE ZDROŻAŁY
    Szybko, sprawnie, jednogłośnie i bez dyskusji przyjęto podczas sesji cztery uchwały. Pierwsza dotyczyła zwykle drażliwej sprawy - diet radnych. Tym razem trzeba przyznać, iż radni postąpili w sposób honorowy, nie zwiększając swych uposażeń. W uchwale przyjęto, że podstawę naliczania diety stanowi kwota 1.603,56 zł, będąca kwotą bazową z lat 2001-2003. Nowa kwota bazowa uchwalona przez sejm wynosi 1.651,67 zł. Jednakże radni nie skorzystali z tej podwyżki, co w skali roku pozwoli zaoszczędzić kwotę 6.775,68 zł. Może niezbyt wiele, ale dobre i to.


Obsadny krytykuje zarządzanie ZZOZ-em

    Dwie następne uchwały dotyczyły zbycia nieruchomości, stanowiących mienie powiatu. W pierwszym przypadku chodzi o działki i zabudowania, będące dotąd warsztatami ZS nr 1. Obecnie hale o powierzchni ok. 1500 m2 są niewykorzystane. Starosta wyraził przekonanie, że w drodze przetargu znajdą nabywcę wśród ostrzeszowskich firm. Również na sprzedaż zostanie wystawiona nieruchomość w Kuźnicy Grabowskiej (dawna szkoła). Wprawdzie uchwała w tej sprawie była już podejmowana w lutym, jednakże wojewoda dopatrzył się uchybienia i sprawa powróciła na forum Rady. Ostatnia z uchwał dotyczyła ustalenia wysokości środków finansowych PFRON, przypadających na realizację zadań z zakresu rehabilitacji zawodowej i społecznej osób niepełnosprawnych w powiecie ostrzeszowskim w 2004 r.

ZZOZ JEST ŹLE ZARZĄDZANY
    Jak wspomniałem, głównym tematem sesji stała się służba zdrowia. "Zarzewiem" do dyskusji była informacja na temat sytuacji finansowej ostrzeszowskiego ZZOZ w I kwartale br. Przedstawił ją z-ca dyrektora - Grzegorz Kupczyk. Już na wstępie poinformował, że strata ZZOZ powiększa się. W pierwszych trzech miesiącach wyniosła 368.370 zł, co stanowiło 13% przychodów. Co prawda koszty zmalały, ale przychody jeszcze bardziej. Kupczyk tłumaczył to wyłączeniem ze struktur organizacyjnych ZZOZ niektórych podmiotów. Powodem są też mniejsze kontrakty z NFZ, szczególnie te dotyczące szpitala. To zapewne główna przyczyna, że prawie wszystkie oddziały zanotowały w tym kwartale straty. Największe chirurgia - 116.396 zł, a za nią oddział położniczo-ginekologiczny - 80.580 zł, pediatryczno-noworodkowy - 65.511 zł, opieki długoterminowej - 4.637 zł. Jedynym, który zanotował zysk, choć niezbyt wielki, był oddział wewnętrzny - ok. 41 tys. zł. Zdziwienie, także sprawozdawcy, wywołała strata, dotąd zawsze dochodowej, przychodni specjalistycznej - 45.751 zł. To wszystko sprawiło, że obecnie zadłużenie ZZOZ wzrosło do 2.891.596 zł, a to tzw. wymagalne, czyli konieczne do szybkiego uregulowania wynosi 979.617 zł. Pomimo wprowadzenia restrykcyjnego programu oszczędności materiałowej i reorganizacji innych form oszczędzania zadłużenie się powiększa. Na pewno zbyt niska wartość kontraktów na 2004 r. jest tego główną przyczyną. W tym kontekście może trochę dziwić dość ambitny plan modernizacji, jaki nakreślił z-ca dyrektora. Była mowa o wymianie kotłowni z olejowej na gazową, jak też wyposażeniu nowego samochodu transportu sanitarnego. Te kwestie wywołały też pierwsze pytania radnych. Jan Puchała podważył zapewnienia dyr. Sicińskiego, który nie tak dawno twierdził, że na przekazaniu transportu pogotowia szpitala zyska. Z kolei Iwona Wiorek domagała się powstrzymania planów modernizacyjnych, które mają kosztować ok. 1,6 mln zł, co obecnie jest zbyt ryzykowne.


Gratulacje dla Z. Siedleckiego

    "Pewne ryzyko trzeba ponieść" - ripostował G. Kupczyk.
    "Uważam, że nasz ZZOZ jest w dalszym ciągu źle zarządzany - włączył się do dyskusji Kazimierz Obsadny. Jeżeli utrzyma się ta tendencja, to strata na końcu roku wyniesie ok. 1,6 mln zł, a szpital znajdzie się na krawędzi bankructwa." Jedną z przyczyn tego stanu radny widzi w lekkomyślnym wyzbywaniu się poszczególnych działów szpitala, które przynosiły zyski. Jeżeli nowym podmiotom prywatnym opłaca się, a nie opłacało się ZZOZ, to na pewno trzeba zmienić dyrekcję, bo jest nieudolna. Trzeba zacząć oszczędzać od siebie. Nie będzie oszczędności, skoro dyrektor pełni pięć dyżurów w miesiącu, a za każdy ma pobór wyższy niż pensja sprzątaczki - oburzał się radny. Zwrócił też uwagę, że gdy wejdą przepisy unijne, lekarz będzie mógł pracować 48 godzin tygodniowo, i co wtedy? Obsadny postawił jeszcze wiele zarzutów kierownictwu ZZOZ. Niestety, na niewiele z nich otrzymał odpowiedź. Konkluzja jego wystąpienia była krótka - ZZOZ jest źle zarządzany!
    "Trzeba widzieć problemy ochrony zdrowia w całej Polsce, u nas to jeszcze tak źle nie wygląda" - starał się łagodzić sytuację dyr. Kupczyk.
    "Musimy odpowiedzieć, czy ta restrukturyzacja poszła w dobrym kierunku? - pytał Jan Mucha. Jeżeli dochody roku ubiegłego są o 10% niższe, to dlaczego strata wynosi 14%."
    Były i inne pytania i propozycje dotyczące ZZOZ. Mimo zaangażowania Rady Powiatu wszystko wskazuje na to, że uratowanie finansów ZZOZ własnymi środkami jest nierealne. Tu potrzebne są ustawowe decyzje.

O JAWNOŚĆ W SPRAWIE NAGRÓD
Inne tematy tyle emocji nie wzbudziły. A mówiono chociażby o działaniach powiatowego biura ARiMR. To gorący okres dla agencji, dlatego też od 1 kwietnia zostanie tam zatrudnionych dodatkowo 26 pracowników sezonowych.
Nad wyraz szczegółowe sprawozdanie złożyła radnym Bożena Rudowicz, reprezentująca Wojewódzki Inspektorat Ochrony Roślin i Nadleśnictwa w Poznaniu. Z jej obszernego referatu, radnych najbardziej zainteresowały badania opryskiwaczy. W Ostrzeszowie prowadzone są one w ZS nr 2. W tym roku powinny cieszyć się większym zainteresowaniem, gdyż przewidziano do nich dotacje z FOŚ.
Temperaturę obrad znów podniosły odpowiedzi na interpelacje. Tutaj Obsadny zarzucił zarządowi sposób przyznawania nagród dla urzędników wyższego szczebla. Dlaczego nie widzi się szeregowych pracowników, tylko kierowników urzędów? - pytał. Domagał się też przedstawiania na forum Rady sprawozdań z posiedzeń zarządu, w tym jawności w sprawie nagród. Nieoczekiwanie spotkało się to ze sprzeciwem kilku radnych. Być może niebawem Rada do niej powróci. Sprawozdanie starosty L. Janickiego, dotyczące pracy zarządu w ostatnim okresie, było w jakimś sensie uzupełnieniem omawianej interpelacji. Starosta przypomniał też o 5-leciu, które niedawno minęło powiatowi. Z tej też okazji powstało opracowanie, zawierające ważniejsze dane nt. powiatu. Ostatnim zabierającym głos na sesji był Z. Szmaj, który zaznajomił obecnych z decyzjami sejmiku wojewódzkiego. Dowiedzieliśmy się, że w ramach programu SAPARD wpłynęły z naszego powiatu 74 wnioski, z czego 14 jest już realizowanych. I tym, w miarę optymistycznym akcentem sesję zakończono.

K. Juszczak


1994 - 2007 © Borkow

i=czasostrzeszowski&r=ns.gif" tppabs="http://stat.4u.pl/cgi-bin/s.cgi?i=czasostrzeszowski&r=ns" width="1" height="1">