Czas Ostrzeszowski

  » Czas Ostrzeszowski\2004 rok\Numer 23


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





SREBRO dla pingpongistów TRASKO-OSTRZESZÓW
Wang Zeng Yi pokonany przez Wiszowatego!

    Na karty historii ostrzeszowskich sukcesów związanych z tą dyscypliną sportu wpisała się drużyna z naszego miasta. Na zakończonych w podwarszawskiej miejscowości Jaktorów sobotnich zmaganiach czterech zespołów uczestniczących w finałowych rozgrywkach, nasz zespół wywalczył drugie miejsce. Jest to największe osiągnięcie sportowe w historii klubu.


    Niewiele zabrakło, a bylibyśmy sprawcami największej niespodzianki. W pierwszym meczu eliminacyjnym, po zaciętym pojedynku, pokonujemy odwiecznego rywala - drużynę z Łasku w stosunku 4:3. Po dwa punkty zdobywają Kaczmarek i Wiszowaty. Przegrywamy debla i pojedynki singlowe przegrywa Michał Rogala.
    Nasi zawodnicy przystępujący do tego spotkania myśleli o zdobyciu chociażby jednego punktu. Przecież drużyna z Księgienic to wielokrotny mistrz Polski. Występujący w niej zawodnicy to ścisła kadra narodowa Polski, no i ten filigranowy Chińczyk, niepokonany do tej pory przez żadnego polskiego pingpongistę. Pierwszy pojedynek singlowy zdecydowanie (3:0) wygrywa Kaczmarek z mistrzem Polski Jakubem Perkiem. Gdy do stołu podchodzi nasz Kazimierz Wiszowaty i Chińczyk Wang Zeng Yi emocje sięgają zenitu. Wiszowaty gra koncertowo, wykorzystuje wszystkie swoje atuty, jest mistrzem i pokonuje niepokonanego. Po meczu odbiera wiele gratulacji od obserwatorów tego pojedynku. Zawodnik chiński, gratulując wygranej, zwrócił się do naszego zawodnika takimi słowami "Mistrzu, dziękuję za lekcję gry."
    Obejmujemy prowadzenie 2:0. W drużynie przeciwnika pełna koncentracja. Kolejno przegrywamy grę deblową i pojedynek singlowy Michała Rogali. Jest 2:2. Wiszowaty wygrywa z Perkiem i obejmujemy prowadzenie 3:2. Do pojedynku przystępują Kaczmarek z Suchem. Po wyrównanej i zaciętej walce kadrowicz wygrywa pięciosetowy pojedynek 3:2.
    A szczęście było tak blisko. Wygrana Kaczmarka była w zasięgu ręki. Może za rok. Rogala przegrywa ostatni pojedynek i ostatecznie przegrywamy cały mecz 3:4.
    Gratulujemy zawodnikom tak pięknej postawy na zakończenie sezonu. Być drugą drużyną w Pucharze Polski to zaszczyt i jednocześnie nobilitacja. Zawodnicy występując w tych rozgrywkach mogli skonfrontować swe umiejętności z zawodnikami grającymi o klasę wyżej.
    Doświadczenie to może przełoży się na ich występy w nadchodzącym sezonie ligowym 2004/2005 i uzyskamy awans do ekstraklasy. Gratulujemy także prezesowi Marianowi Dejnece za umiejętne budowanie zespołu. Jak pokazały ostatnie występy, jest to drużyna, która potrafi wygrać z każdym zespołem. Kibicom i sympatykom tej dyscypliny sportu zapowiadamy wiele atrakcji w rozpoczynającym się jesienią kolejnym sezonie ligowym.

Z ostatniej chwili
    Trwają zaawansowane rozmowy o pozyskanie dla naszego klubu młodego czołowego zawodnika ekstraklasy - Karola Szotka. Druga pozycja na liście rankingowej PZTS.

K.T.


1994 - 2007 © Borkow

rzeszowski&r=ns.gif" tppabs="http://stat.4u.pl/cgi-bin/s.cgi?i=czasostrzeszowski&r=ns" width="1" height="1">