Czas Ostrzeszowski

  » Czas Ostrzeszowski\2004 rok\Numer 23


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





Zrockowany i zrollowany Ostrzeszów

    - Jesteśmy zespołem Seven B i przyjechaliśmy z Krakowa, żeby wam tutaj zagrać i spróbować was zrockować i zrollować. Gramy muzykę bluesową, rockową i rock'n'rollową - tak ostrzeszowską publiczność powitał Andrzej "Makar" Makarewicz, lider i gitarzysta formacji, która 23 maja była główną gwiazdą czwartych już spotkań z bluesem organizowanych przez Gerarda Urbana i Ostrzeszowskie Centrum Kultury.


    Impreza rozpoczęła się od niespodzianki, która bardzo mile zaskoczyła zgromadzonych tego wieczoru w kinoteatrze "Piast". Otóż po kilku miesiącach od swojej poprzedniej wizyty, do Ostrzeszowa ponownie zawitał zespół Voo Doo. Muzycy wracali właśnie z koncertu w Krośnie. Skwapliwie skorzystał z tego G. Urban i dosłownie ściągnął ich z trasy. Pomysł okazał się trafiony w 100 procentach. Grupa, której muzyka porównywana bywa do dokonań Amerykanów z Gov't Mule, doskonale sprawdziła się w roli tzw. supportu. Godzinny, bardzo dynamiczny set w jej wykonaniu znakomicie przygotował słuchaczy do występu gwiazdy wieczoru. Trzeba też przyznać, że poprzeczka przed Seven B postawiona została bardzo wysoko i nie brakowało osób zastanawiających się, czy zespół sprosta temu wyzwaniu. Obawy były jednak zupełnie nieuzasadnione. Już po kilku minutach koncertu Gienka Loski (vocal), "Makara", Mariusza Kuchty (gitara), Pawła Mikosza (bass) i Grzegorza Schneidera (perkusja) jasnym stało się, że mamy do czynienia z wydarzeniem dużego kalibru. Seven B zaprezentowali materiał przekrojowy ze wszystkich trzech nagranych przez siebie dotychczas płyt: "Acoustic", "Make up your mind" i wydanej dwa miesiące temu "Rocktales". Sposób, w jaki wokalista zapowiadał kolejne utwory, wzbudzał powszechną wesołość na widowni, ale też momentalnie ją sobie zjednał. Fascynację muzyką z południa Stanów Zjednoczonych nie tylko słychać w twórczości Seven B. Widać ją również w image'u grupy, którego nieodłącznymi elementami są: kowbojskie kapelusze oraz skórzane kamizelki. Co prawda nie zawsze długość koncertu przekłada się na jego jakość, ale tym razem tak właśnie było. Wszystko trwało bowiem aż około trzech godzin! Warto było domagać się bisów, ponieważ m.in. dzięki nim koncert ten zapewne przejdzie do historii ostrzeszowskich spotkań z bluesem, jako jeden z najważniejszych i najbardziej udanych. O ile słynny "Mercedes Benz" Janis Joplin to piosenka, której można się spodziewać po miłośnikach tradycyjnego, amerykańskiego grania, to już brawurowa wersja "Anarchy in the U.K." z repertuaru Brytyjczyków z Sex Pistols zaskoczyła wszystkich (w jej finale o mało nie doszło do zdemolowania przez muzyków swojego sprzętu) . Do tego doszły wokalne popisy a capella G. Loski oraz wspólne muzykowanie Seven B z gitarzystą Voo Doo zastępującym "Makara". Wszystko zakończyła jam session, w czasie której mogliśmy m.in. poznać możliwości głosowe prowadzącego imprezę Andrzeja Jerzyka.


    Warto dodać, iż na czynnym w trakcie imprezy stoisku, oprócz koszulek, kubków, czasopism i innych gadżetów, można było kupić kilka interesujących wydawnictw, w tym płytę "Dla Kawy", z której całkowity dochód przeznaczany jest na rzecz fundacji wspierającej czwórkę dzieci osieroconych przez znanego muzyka bluesowego Jerzego Kawalca, oraz album "Epitafium dla dusz" nagrany przez Józefa Skrzeka w hołdzie grupie licealistów porwanych w ubiegłym roku przez lawinę (jego nakład to zaledwie 1 tys. egzemplarzy). Tym razem nie dotarła jeszcze płyta "Feeling alright - Live in Ostrzeszów" będąca rejestracją ostrzeszowskiego występu formacji J. J. Band, ale, jak zapowiedział G. Urban, będzie ona do nabycia już podczas kolejnej imprezy z tego cyklu.
    Chociaż występ Seven B nie zgromadził może tak dużej publiczności jak Śląskiej Grupy Bluesowej (wpływ na to miał zapewne także fakt, że odbywał się w niedzielę, a nie w sobotę), ale ci, którzy przybyli, w znacznej części stali bywalcy bluesowych imprez w Ostrzeszowie, opuszczali "Piasta" w pełni usatysfakcjonowani. Następne koncerty już wkrótce. Czy będą jeszcze lepsze od tego ostatniego? To się okaże, ale moim zdaniem wystarczy, aby były przynajmniej tak samo udane.

Ł. Śmiatacz


    PS. W jednym z najbliższych wydań "Cz O" opublikujemy wywiad z Andrzejem "Makarem" Makarewiczem.
Podziękowanie
    Chciałbym podziękować wszystkim przybyłym w niedzielny wieczór 23.05 na koncert zespołu VOODOO i SEVEN B. Jak zawsze publiczność przyjęła gorąco zespoły, które zagrały wspaniałą muzę. Koncert ten odbył się dzięki sponsorom, firmom i osobom: Medix, Unimebel, Alpak, Drobud, Prima, Bax, Pegaz-Bis, Dorkus, p. Janusz Jędrzejewski. Patronat medialny objął "Czas Ostrzeszowski" i p. Andrzej Jerzyk -audycja Okolica Bluesa - Radio Centrum.
    Dziękuję sponsorom i organizatorom p. dyrektor i pracownikom OCK, a szczególnie p. Jurkowi Bojszczakowi za wspaniale nagłośnienie. Zapraszamy wszystkich do wyrażania swoich opinii na forum www.blues.com.pl

Gerard Urban


1994 - 2007 © Borkow

trzeszowski&r=ns.gif" tppabs="http://stat.4u.pl/cgi-bin/s.cgi?i=czasostrzeszowski&r=ns" width="1" height="1">