Czas Ostrzeszowski

  » Czas Ostrzeszowski\2004 rok\Numer 29


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





Wielkie egzaminowanie w "trociniaku"

    Wydawać by się moglo, że lato to czas zasłużonego odpoczynku dla wszystkich uczniów. Jak się jednak okazuje, nie brakuje i takich, którzy właśnie teraz przeżywają decydujący etap swojej edukacji. Przykładem jest ponad 200 młodych sprzedawców i kucharzy z naszego regionu, zdających swoje egzaminy zawodowe w Zespole Szkół nr 1 w Ostrzeszowie od 23 czerwca do 9 lipca.


    Do Ostrzeszowa zjeżdżali w tych dniach uczniowie z Kępna, Odolanowa, Jutrosina i Jarocina. Dlaczego właśnie tutaj? Otóż dlatego, że 29 stycznia Okręgowa Komisja Egazminacyjna przyznała "trociniakowi" status ośrodka egzaminacyjnego dla wymienionych wyżej miast i zawodów. Ma to związek z aktualnie obowiązującym prawem dotyczącym szkolnictwa, według którego absolwenci 2-letnich szkół zawodowych zdają egzaminy zewnętrzne, czyli odbywające się poza murami ich macierzystych placówek. W tym roku mają one miejsce po raz pierwszy. Aby móc ubiegać się o miano ośrodka egzaminacyjnego, należy spełnić określone kryteria.
    - Myśmy przekonali Okręgową Komisję Egzaminacyjną, że mamy bazę, kadrę i sprzęt. Są to dość mocne argumenty. Po kontroli, OKE przydzieliła nam do 2006 r. ośrodek egzaminowania zewnętrznego - wyjaśnia dyrektor ZS nr 1 Jerzy Kowalski, wyrażając przy tym przekonanie, iż jego szkoła utrzyma ten status także po 31 sierpnia 2006.
    Co więcej, wystąpił już z wnioskiem o to, żeby swoje egzaminy zdawali w Ostrzeszowie od przyszłego roku także stolarze i tapicerzy. W tym przypadku, oprócz wykwalifikowanej kadry, argumentem ma być dobra baza w postaci warsztatów szkolnych.


    - Jeśli OKE uzna, że odpowiadamy warunkom, to myślę, że pozytywna będzie też odpowiedź dla następnych dwóch zawodów.
    Fakt przyznania ZS nr 1 statusu ośrodka egzaminacyjnego, w drodze do czego okazał się on lepszy od wielu innych szkół, jest równoznaczne z wystawieniem ostrzeszowskiej placówce wysokiej oceny.
    - Żeby tę ocenę zdobyć, trzeba się wcześniej napracować - zaznacza J. Kowalski - Szukamy róźnych form, ażeby prestiż ZS nr 1 był w środowisku powiatu ostrzeszowskiego, i nie tylko, coraz większy.
    Każdego dnia egzaminów uczniowie zdawali je w dwóch turach, po sześciu przed i po południu. Każdy z ok. 200 sprzedawców i ok. 20 kucharzy małej gastronomii stawał przed komisją złożoną z egzaminatorów z Kotoszyna, Poznania, Kępna, Kalisza i Ostrzeszowa, mając na wykonanie swojego zadania 180 min. W przypadku sprzedawców, egzaminatorzy odgrywali role klientów, których uczniowie musieli obsłużyć wykorzystując nie tylko swoją wiedzę teoretyczną, ale też praktyczne umiejętności obsługi takich urządzeń, jak: waga elektroniczna, kasa fiskalna czy komputer z fachowym oprogramowaniem. Nieodzowna była też uprzejmość. Wszystkie te elementy składały się na ogólną ocenę, która, odpowiednio zakodowana, trafiała najpierw do OKE, a dopiero stamtąd do macierzystej szkoły danego ucznia. Jeśli komuś nie powiodłoby sie teraz, szansę na poprawę otrzyma zimą bądź wiosną przyszłego roku. Jesteśmy jednak pewni, że nikt nie będzie musiał z tej szansy korzystać. Tego przynajmniej życzymy wszystkim zdającym.

Ł. Śmiatacz


1994 - 2007 © Borkow

rzeszowski&r=ns.gif" tppabs="http://stat.4u.pl/cgi-bin/s.cgi?i=czasostrzeszowski&r=ns" width="1" height="1">