Czas Ostrzeszowski

  » Czas Ostrzeszowski\2004 rok\Numer 29


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





Ze starostą o problemach gminy - XV Sesja Rady Miejskiej Grabowa

    29 czerwca na swoim XV w tej kadencji posiedzeniu zebrała się Rada Miejska Grabowa n. Prosną. Sesja, już tradycyjnie, odbywała się w miejscowym Domu Strażaka, a jej gośćmi specjalnymi byli: starosta Lech Janicki oraz Halina Lewek z Wydziału Geodezji, Kartografii, Katastru i Gospodarki Nieruchomościami Starostwa Powiatowego.


    Wyżej wymienieni pojawili się na obradach nieprzypadkowo, ponieważ mieli do przekazania informacje istotne dla mieszkańców gminy Grabów. Starosta mówił o zaawansowaniu prac remontowych w budynku po byłym Domu Dziecka w Książenicach, gdzie już wkrótce powstać ma Zakład Aktywności Zawodowej. Jak się okazuje, w drodze przetargu wyłoniono wykonawcę prac adaptacyjnych, a oficjalne otwarcie placówki zaplanowano na październik tego roku. ZAZ zajmować się będzie rękodziełem, konfekcjonowaniem mydła, szkółkarstwem oraz świadczeniem usług pralniczych, m.in. dla jednego z domów pomocy społecznej. W placówce utworzonych zostanie 12 etatów, łącznie z etatem kierownika, na które to stanowisko ogłoszono konkurs. Pracownikami będzie 30 osób ze średnim i dużym stopniem niepełnosprawności. Radny Andrzej Gumiński pytał L. Janickiego, czy uregulowana jest w Książenicach kwestia ścieków.
    - Są tam szamba. Na razie nie można inaczej - odpowiedział starosta, który zasugerował radnym i burmistrzowi doprowadzenie pod przyszły ZAZ kanalizacji, ponieważ nie będzie on wytwarzał nieczystości nie mogących trafić do miejscowej oczyszczalni ścieków, a ponadto w ten sposób gmina zyskałaby jednego ze swoich większych płatników. Wystąpienie H. Lewek poświęcone było z kolei sprawie procedur wywłaszczeniowych związanych z budową grabowskiej obwodnicy. Zebrani dowiedzieli się m.in., że ciągle są osoby sprzeciwiające się tej inwestycji oraz przekazaniu na jej realizację swoich gruntów. W tej chwili jest to trzech mieszkańców Grabowa. Krytyce poddano przy tym opieszałość organów władz wojewódzkich, przeciągających wspomniane procedury w nieskończoność.
    - Tego typu sprawy można załatwić w ciągu tygodnia, dwóch - uznał burmistrz Grabowa Edmund Geppert. Jako Urząd Miasta i Gminy oraz Starostwo Powiatowe zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy zrobić, aby obwodnica mogła powstać w Grabowie.
    H. Lewek wyraziła nadzieję, że mimo wszystko sprawę wywłaszczeń powinno udać się sfinalizować jeszcze w tym roku.
    Korzystając z obecności starosty, radni oraz inni goście obrad zgłaszali kwestie, którymi, ich zdaniem, powinien się zająć. Jedną z nich przedstawił szef grabowskiej Przychodni Rodzinnej Ryszard Kupidura. Chodziło o montaż windy w tej placówce.
    - Nie będzie windy, nie będzie rehabilitacji w przyszłym roku - oznajmił.
    Słowa te potwierdził A. Gumiński, który zaproponował , aby starostwo na zakup tego urządzenia przeznaczyło pieniądze z czynszu wpłacanego przez przychodnię. Słuchając odpowiedzi L. Janickiego dało się jednak zauważyć, że w najbliższej przyszłości Grabów nie ma co liczyć na tego typu wsparcie. Zgoda mogłaby bowiem spowodować wystąpienie z podobnymi wnioskami przez inne ośrodki zdrowia zlokalizowane w powiecie ostrzeszowskim.
    Drugą część obrad wypełniło rozpatrywanie kilku uchwał. Rozpatrywanie to jednak słowo zastosowane nieco na wyrost, ponieważ w większości przypadków ograniczyło się ono do głosowania, nie poprzedzonego nawet odczytaniem projektu. W ten sposób przyjęto m.in. uchwały w sprawie: nadania statutu Miejsko-Gminnemu Ośrodkowi Pomocy Społecznej, zasad zwrotu wydatków za usługi opiekuńcze, zwolnienia od podatku od nieruchomości (objęło ono niesklasyfikowane grunty zajęte na polne drogi), wyrażenia woli przystąpienia do programu "Polski Projekt 400 Miast" (dzięki temu przedsięwzięciu, koordynowanemu przez Akademię Medyczną w Gdańsku, mieszkańcy gminy Grabów będą mogli bezpłatnie zmierzyć sobie ciśnienie tętnicze oraz poziom cukru i cholesterolu oraz brać udział w innych akcjach mających na celu promocję zdrowia) oraz zatwierdzenia taryf za dostawę wody na terenie miasta i gminy (przyjęto wnioski: Zakładu Usług Komunalnych w Grabowie - 1,73 zł + VAT i Zakładu Budżetowego Wodociąg Bukownica - 1,60 zł + VAT). Krótka dyskusja pojawiła się jedynie w przypadku uchwały zmieniającej tegoroczny budżet. Radny Wiesław Sip zapytał burmistrza, czy uda się zrealizować wszystkie inwestycje w sytuacji, kiedy dopisano kilka nowych, a te planowane od początku nie zostały jeszcze zakończone.
    - Uważam, że na dzień dzisiejszy są one niezagrożone - zapewnił E. Geppert.
    Po wprowadzonych zmianach plan dochodów budżetowych wynosi 11.274.455 zł., a wydatków 11.644.665 zł.
    Program sesji uzupełniły interpelacje, których grabowscy radni zgłosili jak zwykle sporo. Część z nich dotyczyła złego stanu dróg, a w tym kontekście nie wywiązywania się wykonawców ze swoich obowiązków odnośnie do pozimowych remontów. Stanisław Antczak ponownie wrócił do kwestii grabowskiego Gimnazjum, a konkretnie usterek, jakie pojawiły się po zakończeniu jego budowy. Radny apelował o działania mające na celu uniknięcie poniesienia przez gminę kosztów ewentualnych remontów i krytykował parlamentarzystów wykazujących się brakiem zainteresowania problemami swoich wyborców.
    - Oni przyjeżdżają tylko wtedy, gdy potrzebują, gdy są wybory, gdy trzeba oddać na nich głos.
    Radni pytali też o gazyfikację gminy, odnośnie do którego od dawna nie pojawiają się nowe szczegóły oraz plany zagospodarowania niszczejącego budynku po Szkole Podstawowej w Giżycach (w tej chwili powinien już być ogłoszony przetarg na jego sprzedaż), a także o to, ilu rolników z terenu gminy złożyło wnioski o dopłaty z Unii Europejskiej (burmistrz poinformował, że 90%). Przewodniczący Samorządu Mieszkańców Grabowa Andrzej Jaguźny zwrócił natomiast uwagę na konieczność przeprowadzenia modernizacji miejscowego targowiska. Zgadzając się z tym, E. Geppert zapowiedział, że pierwszym krokiem będzie naprawa opłotowania. Nie powiódł się niestety zamiar przeprowadzenia wymiany nawierzchni placu targowego rękoma osób zatrudnionych w ramach robót publicznych.
    - Trzeba być trochę fachowcem, żeby to robić - powiedział.
    W związku z tym postanowiono skorzystać w tej materii z usług profesjonalnej firmy.

Łukasz Śmiatacz


1994 - 2007 © Borkow

czasostrzeszowski&r=ns.gif" tppabs="http://stat.4u.pl/cgi-bin/s.cgi?i=czasostrzeszowski&r=ns" width="1" height="1">