Czas Ostrzeszowski

  » Czas Ostrzeszowski\2004 rok\Numer 34


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





Pierwsze dożynki w powiecie - Święto plonów w Morawinie

    Sezon dożynkowy w powiecie ostrzeszowskim zainaugurowany. Pierwszymi, którzy w tym roku postanowili uczcić szczęśliwe zakończenie żniw, byli mieszkańcy sołectw Plugawice i Skarydzew. Zorganizowane przez nich święto plonów miało miejsce w niedzielę, 15 sierpnia w miejscowości Morawin (gm. Doruchów).


    Wszystko rozpoczęło się od korowodu, w którym już tradycyjnie obok tych mniej i bardziej nowoczesnych maszyn rolniczych dało się zauważyć przebierańców, swoim strojem i taszczonym ekwipunkiem przypominających dawne czasy, kiedy żniwowanie wyglądało zupełnie inaczej niż teraz. Po dotarciu korowodu na miejsce, gdzie odbywała się główna część uroczystości, jej gospodarz, sołtys Skarydzewa Mieczysław Niełacny przyjął od starostów dożynkowych: Barbary Okoń z Oświecimia i Pawła Frasa ze Skarydzewa bochen chleba wypieczony z tegorocznych zbiorów. Pani Barbara wraz z mężem prowadzi gospodarstwo rolne o powierzchni 9,71 ha. Ma trójkę dzieci w wieku 2 - 7 lat. Na większym, bo wraz z dzierżawą ponad 20-hektarowym areale, gospodarzy pan Paweł. Jest mężem z 5-letnim stażem. Ma 4-letniego syna.
    Chwilę później rozpoczęło się wręczanie wieńców dożynkowych. W sumie otrzymały je 22 osoby, w tym wspomniani wyżej: gospodarz i starostowie święta plonów, a także goście honorowi: eurodeputowany Witold Tomczak, radny Sejmiku Województwa Wielkopolskiego Z. Szmaj, wiceprzew. Rady Powiatu Jan Smug, wójt Doruchowa Józef Wilkosz, wiceprzew. Rady Gminy Doruchów Stefan Trzciński, skarbnik gminy Doruchów Władysława Lasota i proboszcz parafii Morawin ks. Bernard Wesoły. W przerwie pomiędzy dwoma turami wręczania wieńców, zaprezentowali się muzycy z zespołu folklorystycznego "Doruchowianie", a po zakończeniu ceremonii Piotr Tomczak, artysta cyrkowy mający na swoim koncie m.in. udział w Festiwalu Sztuki Cyrkowej w Monte Carlo. Jego występ, pełen magicznych sztuczek, popisów ekwilibrystycznych i konkursów z nagrodami przyciągnął pod scenę chyba wszystkie dzieciaki, jakie w to ciepłe, słoneczne popołudnie przybyły wraz ze swoimi rodzicami pod budynek sali w Morawinie.


    W swoich wystąpieniach goście specjalni dziękowali rolnikom za ich codzienny trud, którego efektem są bardzo obfite w tym roku plony. Byli jednak i tacy, którzy pokusili się o nieco głębsze refleksje.
    -"Polski rolnik czuje się zawiedziony, zaniepokojony. Tyle cierpiał, tyle walczył, żeby móc więcej dawać swoim rodakom, żeby móc więcej dawać swojej ziemi rodzicielce, żeby ziemia mogła ze spokojem rodzić i wydawać plony. Taki jest sens rolniczego trudu i powołania. Tymczasem polskie państwo zapomniało o swoich powinnościach wobec obywateli. W sposób nieodpowiedzialny, ulegając antypolskim naciskom, stopniowo niszczy i zabiera nam to, co dla nas najdroższe - polski chleb. Krępuje się rolnika, jego dłonie, jego serce, jego inicjatywę. Tak być nie może, tak się nie godzi. Niestety, dzisiaj Polska znalazła się w takim systemie, który nas zniewala, w którym bronić polskiego interesu będzie bardzo trudno. Poniekąd wszyscy za to odpowiadamy. Sami daliśmy na to przyzwolenie, choć często nieświadomie" - mówił we właściwym sobie górnolotnym i patetycznym tonie W. Tomczak.


    Nieco inny, bardziej optymistyczny pogląd na aktualne realia zaprezentował wójt J. Wilkosz, którego wystąpienie można było odczytać jako ripostę odnoszącą się do słów eurodeputowanego.
    - Tegoroczne dożynki są pierwszymi już w nowej rzeczywistości, w Unii Europejskiej. Co ważne, nic się nie zmieniło. Zaczęliśmy od mszy św., mamy chleb, mamy wieniec, te odwieczne symbole Polski, polskiego chłopa, polskiego dobrego gospodarza. Myślę, że właśnie w tej nowej rzeczywistości, wy, jako dobrzy rolnicy, rolnicy wsi sołeckich: Skarydzew i Plugawice z pewnością dacie sobie radę, bo jesteście znani z pracowitości, ale także z gospodarności i mądrości życiowej.
    Mieszkańcy tych miejscowości udowodnili ponadto, że wspólnymi siłami potrafią przygotować naprawdę udaną imprezę.

Ł. Śmiatacz


1994 - 2007 © Borkow

trzeszowski&r=ns.gif" tppabs="http://stat.4u.pl/cgi-bin/s.cgi?i=czasostrzeszowski&r=ns" width="1" height="1">