Czas Ostrzeszowski

  » Czas Ostrzeszowski\2004 rok\Numer 34


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





XX Sesja Rady Gminy Kobyla Góra - Ponownie w komplecie

    W piątek 13 sierpnia zakończył się kilkumiesięczny okres, kiedy w związku z rezygnacją trzech radnych z okręgu wyborczego Mąkoszyce - Rybin, Rada Gminy w Kobylej Górze zmuszona była pracować w niepełnym składzie. Jej dwudziesta w tej kadencji sesja rozpoczęła się bowiem od ślubowania złożonego przez następców Ireny Bochyńskiej, Tadeusza Lewka i Sławomira Walczaka.


    W wyniku przeprowadzonych 11 lipca wyborów uzupełniających, nowymi członkami Rady zostali: Ewa Filipiak, Andrzej Jakóbczak i Leszek Jakóbczak. Pani Ewa jest obecnie najmłodszą osobą w gronie kobylogórskich radnych. Od czterech lat mieszka w Rybinie, gdzie przeprowadziła się ze Śląska. Wychowuje 3-letnią córeczkę i uczy się w Studium Rachunkowości i Finansów w Ostrzeszowie, po ukończeniu którego chciałaby podjąć studia, najlepiej geologiczne. Do kandydowania skłoniła ją znikoma aktywność mieszkańców Rybina.
    - Nie podobało mi się, że ludzie tam kompletnie nic nie chcą robić. Chciałabym coś zrobić dla tej wsi.
    To jej pierwsze doświadczenie samorządowe.
    - Bardzo sympatycznie, cicho... Nie jest tak źle. Mam nadzieję, że będzie dobrze - odpowiedziała, zapytana o wrażenia z sesji.
    E. Filipiak myśli o uczestnictwie w pracach komisji gospodarczej.
    Samorządowym debiutantem jest również L. Jakóbczak, 55-letni rolnik z Mąkoszyc.
    - Chciałem po prostu się zorientować, na czym to polega - tłumaczy swoją decyzję o starcie w wyborach - Na razie nie jestem jeszcze dokładnie zorientowany, ale widzę, że coś jest nie tak. Pieniądze idą w inne strony niż trzeba. Z biegiem czasu może dojdę do tego, o co tu chodzi - dodaje z rozbrajającą szczerością.
    Jest żonaty, ma trzy zamężne już córki, syna i troje wnuków. Prowadzi 20-hektarowe gospodarstwo nastawione na, jak sam mówi, produkcję mieszaną.


    - Wszystkiego po trochu. Takie małe zoo - żartuje.
    W tym roku zamierza jednak przekazać gospodarstwo synowi i przejść na rentę strukturalną. Pan Leszek interesuje się motoryzacją, majsterkowaniem i jeździectwem.
    Z przedstawianej trójki zdecydowanie najwięcej o pracy w samorządzie wie A. Jakóbczak z Mąkoszyc. Dwie kadencje temu był już bowiem radnym, a aktualnie jest jednym z delegatów powiatu ostrzeszowskiego w Wielkopolskiej Izbie Rolniczej w Poznaniu. Prowadzi duże gospodarstwo rolne o pow. 130 ha (prawie całość dzierżawi od Agencji Nieruchomości Rolnych). Ma żonę, córkę i syna. Od 10 lat zajmuje się myślistwem. Działa też na niwie agroturystyki.
    Po dość uroczystym początku posiedzenia, przyszła pora na szarą rzeczywistość tj. rozpatrywanie uchwał. Największe bodaj emocje, i to nie tylko wśród radnych, wywołała ta dotycząca sprzedaży nieruchomości gruntowej zabudowanej zlokalizowanej w Myślniewie. Chodzi o budynek po byłej szkole podstawowej, chęć zakupu którego zgłosił przewodniczący Rady Gminy Eugeniusz Morta. Komisje: gospodarcza oraz oświaty wyraziły pozytywną opinię na ten temat. Ich szefowie tłumaczyli, że jest to dla gminy korzystne rozwiązanie, ponieważ w ten sposób nie będzie ona musiała dłużej ponosić kosztów utrzymywania ponadstuletniego, wymagającego poważnych remontów obiektu. Radny Franciszek Kuna zauważył jednak, że jeszcze w poprzedniej kadencji radni nie mogli nabywać mienia komunalnego. W odpowiedzi E. Morta wyjaśnił, iż według aktualnie obowiązującego stanu prawnego, członek Rady ma prawo do zakupu nieruchomości będących własnością gminy, nie może natomiast brać udziału w głosowaniach wiążących się z taką transakcją. W powyższej sprawie pojawił się także głos spoza Rady. Należał on do Zenona Konarkowskiego, który stwierdził, że mimo iż wystąpił o to już dużo wcześniej, uniemożliwiono mu nabycie budynku w Myślniewie.
    - Uważam, że jednym się sprzedaje, a innym się nie sprzedaje, nie podając konkretnych argumentów. Ja do dnia dzisiejszego nie otrzymałem żadnej odpowiedzi na ten temat, z wyłączeniem tego, że ktoś cały czas powołuje się na zmiany w uchwale - mówił. - W tym przypadku zmieniono uchwałę w ten sposób, aby pan mógł to kupić - zwrócił się bezpośrednio do E. Morty.
    Sporny budynek do pewnego momentu znajdował się bowiem na gminnej liście obiektów przeznaczonych do remontu i dopiero niedawno uznano, że lepiej byłoby go sprzedać.
    - Mogłem oczywiście czekać 2 lata, aż przestanę być radnym, ale czy byłoby to bardziej etyczne, jeśli najpierw poszłyby komunalne, publiczne pieniądze na wymianę okien i kupowałbym budynek, który ma większą wartość, który jest lepiej utrzymany? - pytał przewodniczący Rady - Wtedy padłby zarzut, że występuję o kupno czegoś, co najpierw sobie wyremontowałem.
    Najwidoczniej taka argumentacja przekonała pozostałych rajców, ponieważ wszyscy, z wyjątkiem wspomnianego F. Kuny i głównego zainteresowanego, który nie miał prawa uczestniczyć w głosowaniu, opowiedzieli się za przyjęciem uchwały.
    Przyjmowanie pozostałych uchwał przebiegało już spokojniej. Jedynie przybyły jako gość specjalny starosta Lech Janicki zmuszony był tłumaczyć się z tego, dlaczego tak znacznie wzrosły koszty prowadzonej przez powiat inwestycji polegającej na budowie chodnika w Parzynowie. Konsekwencją tego wzrostu jest bowiem wniosek do gminy Kobyla Góra o współfinansowanie przedsięwzięcia poprzez przekazanie 10 tys. zł. Według słów starosty, już w trakcie jego realizacji zadanie zostało poszerzone o kilka nowych elementów, których dodanie spowodowało konieczność zwiększenia nakładów z 25 do ponad 50 tys. zł. Kobylogórscy radni przyjęli ponadto uchwałę ustalającą szczegółowe zasady i tryb konsultacji z mieszkańcami. Miało to ścisły związek z zamiarami przyłączenie do gminy Kobyla Góra tzw. Samotni. Jak wiadomo, obiekt ten leży dzisiaj na terytorium gminy Bralin i aby móc ubiegać się u Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji o zmianę tego stanu rzeczy, należy wpierw przeprowadzić konsultacje społeczne oparte o ściśle określone zasady. Konsultacje rozpoczną się w momencie, kiedy Rada w Kobylej Górze pozytywnie zaopiniuje plany przyłączenia "Samotni".
    Pozostałymi przyjętymi uchwałami radni opowiedzieli się m.in. za: zbyciem kilku nieruchomości gruntowych położonych w Kobylej Górze i Mąkoszycach, wprowadzeniem zmian do tegorocznego budżetu, przedłożonymi im propozycjami stawek opłat za zajęcie 1 m2 pasa dróg, których zarządcą jest wójt, na cele związane z budową, przebudową, remontem, utrzymaniem i ochroną dróg oraz utworzeniem środków specjalnych przy Publicznym Przedszkolu w Kobylej Górze.
    W swoich interpelacjach i wolnych głosach uczestnicy posiedzenia mówili głównie o problemach dotyczących drogownictwa i związanego z tym bezpośrednio bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Oprócz tego starosta Janicki wraz z dyrektor DPS w Kobylej Górze Małgorzatą Dłubak prosili radnych o spojrzenie przychylnym okiem na prowadzone aktualnie prace adaptacyjne w jednym z budynków na terenie Myślniewa. Swoje nowe lokum ma tam znaleźć ponad dwudziestu pensjonariuszy DPS-u, co w znacznym stopniu polepszy warunki funkcjonowania tej placówki.

Łukasz Śmiatacz


1994 - 2007 © Borkow

gi-i=czasostrzeszowski&r=ns.gif" tppabs="http://stat.4u.pl/cgi-bin/s.cgi?i=czasostrzeszowski&r=ns" width="1" height="1">