Czas Ostrzeszowski

  » Czas Ostrzeszowski\2004 rok\Numer 36


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





MAMY IDOLA!

    Chociaż śpiewać każdy może, to nie każdy ma szansę zostać idolem. W minioną niedzielę nastąpiło rozstrzygnięcie trzeciej już edycji wakacyjnej zabawy, odbywającej się pod hasłem "OSTRZESZOWSKI IDOL 2004". Ten zaszczytny tytuł wyśpiewała w tym roku licealistka z Perzowa - MARTA BRZĄKAŁA. Trzeba stwierdzić, że wygrała zasłużenie, gdyż zyskała największe uznanie zarówno wśród oceniających finałowe występy jurorów, jak i publiczności.


M. Brząkała

    Odbywający się w ostrzeszowskim kinoteatrze koncert rozpoczęła laureatka pierwszego "Idola" - Basia Salomon, piosenką "Wstań i walcz" jakby zachęcając do rywalizacji tegorocznych pretendentów. Tego lata chęć zostania idolem wyraziło 29 wykonawców, jednak drogą kolejnych eliminacji do finałowej rozgrywki zakwalifikowano "siedmiu wspaniałych". W finałowym koncercie wystąpili oni w kolejności alfabetycznej śpiewając po dwie mniej lub bardziej znane piosenki.

Oto finaliści:
    Agata AMBROŻY ("Oczy szeroko zamknięte", "Trochę nadziei")
    Marta BRZĄKAŁA ("Jak róża taki cierń", "Małe tęsknoty")
    Daria CHACHUŁA ("Ta sama chwila", "Jedzie pociąg z daleka")
    Marta FRĄSZCZAK ("Zanim zrozumiesz", "Supermenka")
    Ewa KOWARSKA ("Dziesięć przykazań", "Wszystko, czego dziś chcę")
    Jarosław KULA ("Śpiewam i tańczę", "Karolina")
    Agnieszka MĘDRYK ("Piosenka księżycowa", "To, co dobre")


M. Frąszczak

    W ostatniej z wykonywanych piosenek pobrzmiewały słowa "wszystkim nam brakuje szczęścia..." Nie jest to do końca prawdą, bowiem do niektórych szczęście się uśmiechnęło. Parę przebojów zyskało też sympatię publiczności, która wspólnie śpiewała popularne refreny. W finale kandydaci na idola razem wykonali piosenkę, napisaną specjalnie na tę okoliczność przez Jakuba Kotowskiego i Barbarę Szulczyńską.
    W przerwie, wypełniająca kino publiczność, przystąpiła do oddawania głosów, wrzucając kupony do poszczególnych pojemników. Oczekiwanie na werdykt umiliły występy śpiewającej młodzieży. Tu warto wyróżnić dziewczęcą grupę "Akord" z Mikstatu.
    Na tytuł "IDOL 2004" złożyły się punkty przyznane za głosy, jakie poszczególni wykonawcy otrzymali za pośrednictwem prasy, od słuchaczy w kinoteatrze i od jury, któremu przewodniczył dyrektor OCK - A. Derewiecki. Wkrótce wszystko było jasne. Tegorocznym "Idolem" została Marta Brząkała (27 punktów), wyprzedzając Martę Frąszczak (20 punktów) i Agnieszkę Mędryk (16 punktów). A potem już tylko nagrody, dyplomy, kwiaty i zewsząd płynące serdeczne gratulacje.
*
    Gdy scena opustoszała, poprosiłem triumfatorkę imprezy o krótką rozmowę.
    Powiedz, jak się zostaje idolem?
    Bardzo długą i bardzo ciężką pracą, bo wiele czasu trzeba było na to poświęcić. Jestem z Perzowa, to jest mała wioseczka w powiecie kępińskim, musiałam stamtąd dojeżdżać na próby, co stanowiło pewne utrudnienie.
    Wspomniałaś o ciężkiej pracy, czy to oznacza, że kształcisz się w kierunku śpiewu?
    Ogólnie pracuję nad głosem, z tym że nie jest to żadna szkoła ani studium. Naukę pobieram u p. Małgorzaty Kuli, która jest bibliotekarką w naszym ośrodku kultury. Śpiewam właściwie od przedszkola. Obecnie przeszłam do maturalnej klasy, w lipcu skończyłam 18 lat.


A. Mędryk

    Kto namówił Cię do występu w "Ostrzeszowskim Idolu"?
    O imprezie dowiedziałam się z gazety. W "Idolu" startuję już trzeci raz - za każdym razem wchodziłam do finału. W tamtym roku przegrałam o włos - dwoma punktami, ale teraz udało się wygrać. Bardzo się z tego cieszę.
    Czy wiążesz ze śpiewem jakieś plany?
    Mam taką nadzieję, to jest całe moje życie, kocham to robić. Praktycznie cały czas śpiewam i słucham muzyki w radiu lub na płytach. Słucham każdej muzyki, zaś najchętniej śpiewam ballady, zarówno te nastrojowe, jak i bardziej rockowe.
    Czy poza "Idolem" odniosłaś już jakieś sukcesy?
    Takim największym było II miejsce w tym roku na Festiwalu Wielkopolskim Dzieci i Młodzieży w Koninie. Wcześniej miałam tam wyróżnienie, więc jakieś postępy, mam nadzieję, są.
    Życzę zatem kolejnych sukcesów i gratuluję zwycięstwa w "Idolu".

K. Juszczak


1994 - 2007 © Borkow

-bin/s.cgi-i=czasostrzeszowski&r=ns.gif" tppabs="http://stat.4u.pl/cgi-bin/s.cgi?i=czasostrzeszowski&r=ns" width="1" height="1">