Czas Ostrzeszowski

  » Czas Ostrzeszowski\2004 rok\Numer 36


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





Nowe oblicze krzyża w Kani

    W marcu tego roku przedstawialiśmy na naszych łamach dzieje zabytkowego krzyża w miejscowości Kania (gm. Sieroszewice, pow. ostrowski, parafia Grabów n. Prosną). Wówczas jednak był on jeszcze przed renowacją, o zakończeniu której miło jest nam dzisiaj poinformować.


    W ostatnich tygodniach zakończone zostały prace mające na celu uzupełnienie ubytków dokonanych przez szkodniki, wzmocnienie całej konstrukcji oraz odmalowanie krzyża. Wszystko to wykonała pracownia konserwatorska z Ostrowa Wlkp. za środki pochodzące z budżetu Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Od kilku lat krzyż znajduje się bowiem w rejestrze zabytków. Do finalizacji przedsięwzięcia wydatnie przyczyniły się starania podjęte przez burmistrza Grabowa Edmunda Gepperta oraz Józefa Szmaja - mieszkańca Kani, właściciela gruntu, na którym od początku lat 30. ubiegłego wieku zlokalizowany jest ten znak wiary.
    - We dwójkę potrafiliśmy zaintresować Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków i jego pracowników tym krzyżem. Efektem jest jego konserwacja - mówi pierwszy z wymienionych.
    Była to tak naprawdę pierwsza w pełni profesjonalna renowacja krzyża w Kani. Wcześniejsze, dość amatorskie, przeprowadzane w latach 60., a później 80. przynosiły stosunkowo krótkotrwały efekt. Teraz jest szansa na to, że krzyż przetrwa w dobrej kondycji przynajmniej kilkadziesiąt następnych lat. Jak należy się spodziewać, obchody święta Podwyższenia Krzyża będą w tym roku w Kani jeszcze bardziej uroczyste niż zwykle. Mieszkańcy zechcą zapewne w szczególny sposób uczcić to, że zabytek, będący w końcu wizytówką ich wioski, znowu nabrał pełnego blasku.


    Krzyż w Kani to ewenement na szeroką skalę. Ma 11m wysokości i w całości stworzony został z jednego pnia drzewa (według jednych sosny, według innych modrzewia), w którym wyrzeźbiono postacie: Jezusa Chrystusa, Matki Boskiej oraz 12 świętych. Na samym szczycie umieszczona jest natomiast rzeźba przedstawiająca samicę pelikana własną krwią karmiącą młode. Można powiedzieć, że element ten w pewien sposób łączy sąsiadujące z sobą gminy i powiaty. Motyw pelikana jest bowiem od dawna najważniejszą częścią herbu Grabowa n. Prosną. Krzyż powstał w 1859 r. za sprawą dwóch panów: Łukasza Skrobańskiego - fundatora, i Pawła Brylińskiego - autora. Miejsce swojej lokalizacji zmienił w pierwszej połowie lat 30., kiedy mieszkańcy Kani zorientowali się, że brak słońca i wilgoć wyrządziły mu niemałe szkody. Niewiele brakowało, a historia tego niezwykłego zabytku dobiegłaby końca w 1943 r., kiedy wieś penetrowana była przez hitlerowców poszukujących żołnierzy AK. Jeden z dowódców wydał wówczas rozkaz ścięcia krzyża. Przygotowano już nawet piłę. Sytuację uratowały... krowy. Znani ze skrupulatności i punktualności Niemcy zapomnieli bowiem o krzyżu, kiedy okazało się, że nadeszła akurat pora dojenia tych zwierząt.
    - Wola boża była jednak taka, że miało to zostać. I tak cudem ten krzyż przetrwał - wspomina świadek tych wydarzeń, J. Szmaj.
    Nie tylko przetrwał, ale ma się coraz lepiej. I oby tak już pozostało, ponieważ niewiele rzeczy sprawia równie przygnębiające wrażenie jak widok niszczejących, zdewastowanych zabytków, niemych świadków historii.

Ł. Śmiatacz


1994 - 2007 © Borkow

zeszowski&r=ns.gif" tppabs="http://stat.4u.pl/cgi-bin/s.cgi?i=czasostrzeszowski&r=ns" width="1" height="1">