Czas Ostrzeszowski

  » Czas Ostrzeszowski\2004 rok\Numer 48


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





Zaciekły atak zimy

    Tym razem gwałtowna zima zaatakowała nas bez ostrzeżenia. Owszem, czwartkowe prognozy pogody mówiły o opadach śniegu, ale chyba nikt nie spodziewał się, że będą one tak obfite. Biały, mokry puch, niesiony huraganowym wiatrem lepił się do wszystkiego, zamarzając jednocześnie, bo temperatura spadła trochę poniżej zera. Największe zdziwienie i zaskoczenie było można zauważyć u kierowców, którzy w zdecydowanej większości zapomnieli o oponach zimowych. To, co działo się w miniony piątek (19.11.), w godzinach południowych, np. na drodze z Ostrzeszowa do Grabowa, przypominało horror. Już na ul. Grabowskiej niektóre samochody miały problem z podjechaniem pod górkę, tworzyły się korki, pojazdy stały w poprzek drogi i w rowach. W miejscach, gdzie jest otwarta przestrzeń, wiało tak mocno, że samochody były dosłownie spychane z jezdni. Powyrywane drzewa, połamane konary, zaspy skutecznie utrudniały ruch. Dodatkowo, padający śnieg ograniczał miejscami widoczność do zaledwie kilku metrów. W całej tej sytuacji najszybciej reagowali strażacy, którzy uzbrojeni w piły motorowe, dwojąc się i trojąc udrażniali trasę (ogólnie tego dnia strażacy wyjeżdżali 34 razy do usuwania szkód wyrządzonych przez wichurę i śnieżycę, m.in. do Olszyny, Bukownicy, Ignacowa, Doruchowa, Ostrzeszowa, Przedborowa). Nie można tego, niestety, powiedzieć o drogowcach - na całym odcinku z Ostrzeszowa do Grabowa i z powrotem nie było ani jednego pracującego pługa.







    Atak zimy spowodował również liczne przerwy w dostawie energii elektrycznej. Awarie musiały być bardzo poważne, ponieważ wiele miejsc było pozbawionych prądu na bardzo długo. Z tego powodu wiele firm i instytucji na naszym terenie przerwało w piątek pracę (m.in. Urząd Pocztowy na ul. Kolejowej). Ucierpieć musiała również telefonia komórkowa, ponieważ u niektórych operatorów były problemy z zasięgiem.






    Na szczęście ok. godz. 14.00 uspokoiło się, przestało padać. Straty w skali kraju są ogromne.

Rob


1994 - 2007 © Borkow

owski&r=ns.gif" tppabs="http://stat.4u.pl/cgi-bin/s.cgi?i=czasostrzeszowski&r=ns" width="1" height="1">