Czas Ostrzeszowski

  » Czas Ostrzeszowski\2005 rok\Numer 16


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





Tankujesz - ryzykujesz

    Przed miesiącem pojawiła się na naszych łamach informacja o podejrzeniu popełnienia oszustwa na jednej z ostrzeszowskich stacji benzynowych. Przypomnijmy, że zgłoszenie w tej sprawie złożyli na policji właściciele dwóch samochodów, które odmówiły posłuszeństwa krótko po zatankowaniu ich olejem napędowym. Badania laboratoryjne przeprowadzone przez Państwową Inspekcję Handlową nie wykazały jednak przekroczenia norm w paliwie oferowanym przez wspomnianą stację. Jak to wytłumaczyć?


    Według informacji przekazanych nam przez Wielkopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Inspekcji Handlowej w Poznaniu Piotra Meteniowskiego, kontrola została przeprowadzona już w niecałą dobę po zgłoszeniu. Aby w pełni uwiarygodnić przeprowadzaną ekspertyzę, próbki paliwa pobrano z dystrybutora, którego użyli poszkodowani.
    - Paliwo pobrane na tej stacji, z tego dystrybutora nie wykazało nieprawidłowości, miało właściwy skład - mówi inspektor Meteniowski.
    Badania zakończyły się co prawda po myśli właścicieli stacji, ale czy jest to równoznaczne z tym, że oferowany przez nich towar jest poza podejrzeniem? Pytanie takie wydaje się w pełni uzasadnione, skoro skargi zdarzały się zarówno przed opisanym przez nas 23 marca zdarzeniem, jak i po nim. Nie można przecież wykluczyć, co potwierdza P. Meteniowski, że wiedząc o przybyciu kontrolerów, właściciele bardzo dobrze się do tego przygotowali. Teraz jednak muszą zdawać sobie sprawę z możliwości kolejnych odwiedzin.
    - Jesteśmy zobligowani do częstszych wizyt u kogoś, kto naraził się na jakieś podejrzenie - zapowiada P. Meteniowski.
    Nasz rozmówca nie ukrywa przy tym, że jak na razie, zdecydowanie zbyt często rozprowadzanie ewidentnie złego paliwa pozostaje w naszym kraju praktycznie bezkarne. A wszystko za sprawą braku odpowiednich uregulowań prawnych.
    - Okazuje się, że w świetle obowiązujących przepisów prokuratura jest bezradna i umarza postępowania. Nie jest w stanie udowodnić, że zafałszowanie nastąpiło na danej stacji.
    Jeden z głównych problemów to rozprowadzanie paliwa zanieczyszczonego siarką.
    - Jeżeli używa się paliwa o zawyżonej ilości siarki, to należy częściej wymieniać olej silnikowy - wyjaśnia inspektor.
    No tak, ale najpierw musielibyśmy mieć świadomość, że parametry tego, co lejemy do baku, nie mieszczą się w określonych normach (w Polsce są one jeszcze i tak znacznie wyższe niż w innych krajach Unii Europejskiej). Jedno jest pewne, sprzedający na pewno nas o tym nie poinformuje. Za głównych winowajców należy zresztą uznać tych, u których stacje się zaopatrują. Małych, starających się utrzymać na rynku dalekimi od uczciwości metodami, rafinerii w naszym kraju bowiem nie brakuje. Wprawdzie po wykryciu, że na danej stacji handluje się niebezpiecznym dla silników towarem, musi on zostać zwrócony firmie, od której został nabyty, ale...
    -... któż to wie, ile do czasu kontroli się tego paliwa sprzedało - mówi wyraźnie podenerwowany tą sytuacją P. Meteniowski.
    Jego zdaniem jest jednak światełko w tym ciemnym tunelu. Między innymi dzięki wynikom kontroli przeprowadzanych przez PIH Agencja Bezpieczeństwa Narodowego ma ostatnio niezłe wyniki w walce z nieuczciwymi rafineriami.
    W materii ścigania oszustów Inspekcja musi liczyć na wsparcie innych organów.
    - Nie mamy środka, który można by uruchomić w celu ustalenia sprawcy.
    Poprawy aktualnego stanu rzeczy Meteniowski upatruje w wyposażeniu prokuratury w instrumenty prawne, dzięki którym jej działania w tej materii byłyby zdecydowanie bardziej skuteczne.
    -Trzeba zmienić przepisy. Dziwię się, że jeszcze tego nie zrobiono.
    Trudno dziwić się irytacji przedstawicieli PIH. Sprawa dotyczy zresztą większości z nas, i to nie tylko kierowców. W końcu kontrole przeprowadzane na stacjach wykonywane są za pieniądze szarych podatników i jeśli w efekcie, mimo wyników nie pozostawiających żadnych wątpliwości, nikt nie ponosi odpowiedzialności, to wręcz wypada domagać się zmian.

Ł. Śmiatacz


1994 - 2007 © Borkow

=czasostrzeszowski&r=ns.gif" tppabs="http://stat.4u.pl/cgi-bin/s.cgi?i=czasostrzeszowski&r=ns" width="1" height="1">