Czas Ostrzeszowski

  » Czas Ostrzeszowski\2005 rok\Numer 16


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





Ślady czasu: Rachunek za gaz

    To ostatnia publikacja z rozliczeniowego cyklu dotyczącego przeszłości Mikstatu. Wydarzenia ostatnich dni uczą nas wszystkich pokory i przebaczania. Ale nikt nas nie zwolnił od obowiązku świadczenia prawdy.
    Gazyfikacje gmin z udziałem p. Piotra Buszki (przedsiębiorca, który gazyfikował gminę Mikstat - ongiś prezes spółki PETRICO, obecnie Prezes spółki ENERGIA i największy udziałowiec spółki DPV Sernice, próbującej zatłaczać odpady w Mikstacie) wskazują, że koszty budowy sieci gazowej w gminach ponosiła spółka energetyczna, ba, w niektórych przypadkach zapisano w umowie, że wybudowana sieć gazowa będzie stanowiła własność gminy po jej kilkunastoletniej eksploatacji przez spółkę. Podobnie jest zresztą i ze spółką PETRICO, aktualnie największym przedsiębiorstwem prywatnym w sektorze energetycznym - (historia tej spółki mogłaby posłużyć za ilustrację amerykańskiego mitu - od pucybuta do milionera). Spółka ta, inwestując w infrastrukturę, ponosi wszelkie koszty budowy sieci gazowych (za wyjątkiem określonych taryfą stawek za przyłącza, którą to opłatę ponosi podmiot przyłączany), a mimo to rozwija się w tempie wprost astronomicznym.
    Łatwo to zrozumieć. Pomysł na biznes polega w tym przypadku na eksploatowaniu lokalnych źródeł gazu ziemnego, będącego własnością państwa (ze źródeł pozabilansowych). Wydobyty gaz dostarcza się do nowo wybudowanej sieci. Spółka ma z tego tytułu następujące korzyści.
    - opłatę za sprzedany gaz - formy rozliczenia z PPNiG są tajemnicą handlową
    - opłatę przesyłową stałą
    - opłatę przesyłową zmienną, przy czym ta ostatnia jest zbliżona do ceny gazu.
    Dlaczego w przypadku gminy Mikstat odstąpiono od zasady, że to spółka gazownicza finansuje swoją sieć gazową? Najprostszą odpowiedzią byłby brak kompetencji i wiedzy strony samorządowej . Przyjrzyjmy się schematowi:

Spółka PETRICO
    - Mimo braku planu zaopatrzenia w ciepło i paliwa gazowe gminy Mikstat lub zmian w planie zagospodarowania przestrzennego, przedsiębiorstwo energetyczne otrzymuje pozwolenie na budowę od Starostwa w Ostrzeszowie.

Gmina Mikstat
    - Płaci za materiały do gazyfikacji (materiały odbiera z hurtowni spółka PETRICO)
    - Podejmuje uchwałę o przystąpieniu do spółki ciepłowniczej, co pozwala jej zlikwidować dotychczasową infrastrukturę cieplną, będącą znaczącym majątkiem gminy. Gmina dokonuje wymiany (na swój koszt) urządzeń do wytwarzania ciepła z paliw konwencjonalnych na gazowe (kilkanaście obiektów), wyrzucając na złom często pełnowartościowe (niezamortyzowane) urządzenia. Następnie odstępuje od dalszych działań w spółce.
    - Podpisuje umowy z przedsiębiorstwem energetycznym na wykonanie przyłączy gazowych do budynków użyteczności publicznej - jako wartość umowy przyjęto kwotę będącą wartością materiałów już dostarczonych przedsiębiorstwu - ten rachunek jest fałszywy, bo dopisano do umowy budynki nie będące własnością gminy.
    - Podpisuje porozumienie o kompensacji wzajemnych zobowiązań - gmina rezygnuje z opłaty za materiały, a PETRICO za przyłącza.
    - Gmina wystawia fakturę VAT dla PETRICO za dostarczone materiały, od której nie odprowadza podatku VAT. Pieniądze za fakturę nie wpłynęły do budżetu Gminy Mikstat.

Spółka PETRICO
    Majątek wartości 3 700 000zł (kwota, od której spółka płaci podatek od wartości nieruchomości) otrzymuje, angażując najwyżej kilkaset tysięcy zł własnych środków. Wynika to z bardzo prostego rachunku:
    - Kwota poniesiona przez Gminę Mikstat- 1081311zł
    - Wartość zapłaconych przez mieszkańców przyłączy- około 1000000zł (zakupiono na koszt Gminy 840 zestawów przyłączeniowych, istnieje kilka wzajemnie wykluczających się danych dotyczących ilości przyłączy gazowych w gminie, autor przyjmuje 500 przyłączy x 2000 zł)
    - Udział PPNiG - przedsiębiorstwo jest uczestnikiem porozumienia realizującego gazyfikację, i w związku z porozumieniem ponosi koszty budowy rurociągów wysokiego ciśnienia, stacji redukcyjno- gazowej oraz częściowo dokumentacji projektowej.
    Ponadto, co ważniejsze dla spółki energetycznej, otrzymuje ona rzecz najważniejszą - dużego, stabilnego i wypłacalnego odbiorcę, jakim jest Gmina, uzależnionego na dziesiątki lat od przedsiębiorstwa gazowniczego.
    Nie interesują mnie związki PPNiG z PETRICO. Sfera związków spółek z udziałem Skarbu Państwa ze spółkami prywatnymi jest tak skomplikowana, że jej naruszenie naraziłoby na wieloletnie procesy. Zresztą sprawą tą zajmują się już dziennikarze z "Gazety Wyborczej". Powróćmy do gminy Mikstat. Już na pierwszy rzut oka widać ogromną dysproporcję między nakładami a osiągniętymi efektami. Co więcej, kontrowersyjne nakłady inwestycyjne nie spowodowały zmniejszenia wydatków stałych Gminy, wprost przeciwnie - znacznie je zwiększyły. Nie rokuje to dobrze, bo w dłuższej perspektywie spowoduje zubożenie gminy. Tak radykalne i nieodwołalne zmiany poprzedzone być powinny sporządzeniem planu zaopatrzenia gminy w ciepło, energię elektryczną i paliwa gazowe. Tego typu plan z reguły zawiera rozwiązania wariantowe oraz określa koszty inwestycyjne i eksploatacyjne. Profesjonalne sporządzenie takiego dokumentu pozwoliłoby wybrać najkorzystniejszą dla gminy koncepcję, zresztą nie ma co dywagować - ustawa Prawo energetyczne nakłada na Gminę obowiązek sporządzenia takiego planu, szczególnie w przypadku zmiany systemu zaopatrzenia w ciepło. Gdyby więc plan istniał, wybrano by najlepszą koncepcję. Jestem przekonany, że wybór padłby na istniejący do 2001r. system ogrzewania węglowego, zmodernizowany poprzez zamontowanie urządzeń do ochrony środowiska., z centralną kotłownią, (która już przecież jest wybudowana łącznie z siecią ciepłowniczą) ogrzewającą Osiedle Bielany, przedszkole, szkołę podstawową, gimnazjum oraz blok na ulicy Grabowskiej. Na ogrzewania gazowe stać bowiem tylko bogate społeczności. Można oczywiście zafundować sobie taki luksus, ale zawsze odbędzie się to kosztem innych dziedzin życia publicznego. Pieniądze, które wydano na to, aby teraz płacić dużo więcej za ogrzewanie, wystarczyłyby np. na wybudowanie w gminie sali gimnastycznej. Gdyby Gmina miast współfinansować budowę sieci gazowej (poprzez podpisanie śmiesznych umów, w których zakopanie w ziemi paru metrów plastikowego węża kosztuje kilkadziesiąt tysięcy złotych za jedno przyłącze) przeznaczyła wydatkowane środki na przystosowanie budynków do zmiany systemu ogrzewania (ocieplenie budynków, wymiana nieszczelnych okien, wymiana systemu, CO) miałoby to jakiś sens. Nie bez znaczenia jest także fakt, że powiększono by w efekcie majątek Gminy. Tymczasem nakłady inwestycyjne, które poniosła Gmina na gazyfikację, nie spowodowały zwiększenia tego majątku, przeciwnie, likwidacja dotychczasowej własności Gminy (kotłownie, ich wyposażenie i sieć ciepłownicza) spowodowała zmniejszenie majątku gminy.

Wielka to sztuka - zainwestować, aby stracić.

    Istnieją procedury uniemożliwiające takie inwestowanie i w konsekwencji działanie na niekorzyść gminy. Jednak w tym przypadku ich wielokrotne naruszenie nie spowodowało żadnych, powtarzam: żadnych przykrych następstw dla osób, które to uczyniły. Osoby te, to były burmistrz, Rada Miejska i pani skarbnik Gminy Mikstat. Podejmowane próby, aby całą odpowiedzialność zrzucić na byłego burmistrza Jacka Ibrona, są nieporozumieniem. Osoby znające problematykę samorządową doskonale wiedzą, że ostateczne decyzję zapadają w łonie Rady Miejskiej i to ten organ ponosi odpowiedzialność przed społeczeństwem Ponadto, jak pokazują cele inwestycyjne roku 2003 i 2004, część nakładów inwestycyjnych gminy związana jest nadal bezpośrednio lub pośrednio z gazyfikacją. Czyli wciąż finansujemy interesy dostawcy gazu, zamiast rozwiązywać problemy, których jest bez liku.
    Gmina Mikstat jest doskonałym przykładem na to, jak niewiele trzeba, aby zahamować rozwój miasta. Wystarczy tylko kilku ludzi, którzy nie potrafią przewidzieć konsekwencji swoich działań oraz milcząca, bezwolna większość. To dla was, panie i panowie radni i urzędnicy, wystawiam ten rachunek. Ale nie bójcie się - za wszystkie wasze błędy, płacą przecież zwykli, zmęczeni obywatele. Dla was pieniędzy nie zabraknie.

Cyfry, które warto zapamiętać
    1 700 000 zł - kosztowała gazyfikacja gminę Mikstat (bez środków obywateli) - łącznie z nakładami na nowe kotłownie gazowe i kosztami utraconej infrastruktury.
    105 000 zł - o tyle wzrosły rocznie koszty ogrzewania budynków gminy (za rok bazowy przyjęto średnią z lat 1999, 2000 i 2001)

    Podobną skalą dyletanctwa i bezmyślności wykazały się władze Mikstatu w trakcie innych inwestycji (np. budowa oczyszczalni ścieków, gdzie najpierw wydaje się kilkaset tysięcy złotych na dokumentację techniczną, prace geodezyjne, prace ziemne oraz budowę kolektora - (za 300 metrów - 300 000 zł), a następnie finansuje ...rurę do oczyszczalni Strzegowa).
    Ale to jest już zupełnie inna historia.

GRZEGORZ KAWAŁEK


1994 - 2007 © Borkow

.pl/cgi-bin/s.cgi-i=czasostrzeszowski&r=ns.gif" tppabs="http://stat.4u.pl/cgi-bin/s.cgi?i=czasostrzeszowski&r=ns" width="1" height="1">