Czas Ostrzeszowski

  » Czas Ostrzeszowski\2005 rok\Numer 21


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





SPOKOJNIE, TO TYLKO ĆWICZENIA

    Godzina 21.00. Nagle ciszę majowego wieczoru rozrywa dźwięk strażackich syren. Po chwili wszystko wiadomo: w ostrzeszowskim zakładzie "EMA-ELFA", w tamtejszej proszkowni nastąpił wybuch. Są ranni, jedna osoba nie żyje. Szybko przybywają wozy strażackie - strażacy z PSP i OSP. Rozkładany jest sprzęt, następuje rozpoznanie sytuacji. Pożaru na szczęście nie ma, są tylko zniszczenia powstałe na skutek wybuchu. Najważniejsze, to jak najszybsza pomoc osobom poszkodowanym. Strażacy opatrują rannych, wynoszą na zewnątrz hali... Po chwili przyjeżdża karetka pogotowia, zjawiają się też policjanci. Mimo zapadających ciemności akcja przebiega sprawnie. Zmaganiom ze skutkami wybuchu przygląda się grupa pracowników, z dyrektorem Franciszkiem Szymańskim. Zatrwożeni tym, co się stało, drżą o losy poszkodowanych kolegów...


    Spokojnie, to tylko ćwiczenia, które mają sprawdzić, jak w sytuacji zagrożenia funkcjonuje w zakładzie zintegrowany system bezpieczeństwa pracy i ochrony środowiska. Egzamin zdają też służby ratownicze. Nie wszystko gra najlepiej, zdarzają się trochę śmieszne sytuacje (np. ranny na noszach pozostawiony sam sobie i to w dodatku na głównym przejściu), co przy prawdziwej akcji już tak śmieszne by nie było.


    Przebieg działań podsumowuje dowodzący akcją aspirant sztabowy Zenon Jakubowski - dowódca jednostki ratowniczo-gaśniczej PSP w Ostrzeszowie:


    "Ćwiczenia miały na celu współdziałanie zawodowej i ochotniczej straży pożarnej oraz służb policji i pogotowia ratunkowego po wybuchu w hali proszkowni w zakładzie "EMA-ELFA". Jest to jedno z bardziej niebezpiecznych miejsc, w którym maluje się systemem proszkowym, co stanowi zagrożenie wybuchem i pożarem. Ponieważ o tej porze również odbywa się tu produkcja, dlatego akcję przeprowadziliśmy wieczorem. W wyniku wybuchu trzy osoby odniosły obrażenia: jedna z nich jest w stanie ciężkim, druga została lekko ranna, zaś czterdziestokilkuletni mężczyzna niestety poniósł śmierć. Prawdopodobnie przy malowaniu proszkowym nastąpiło zaiskrzenie, co spowodowało wybuch. Nie wystąpiło zagrożenie ekologiczne. Akcja trwała w miarę krótko, wzięły w niej udział dwie sekcje PSP i dwie sekcje OSP z Ostrzeszowa. Ogółem uczestniczyło w niej 25 strażaków, dwa zespoły policyjne, a także jeden zespół wyjazdowy pogotowia ratunkowego."


    Okazuje się, że nie były to jedyne ćwiczenia strażackie w minionym tygodniu. Trzy jednostki OSP - z Ostrzeszowa, Mielcuchów i Grabowa, wchodzące w skład ratownictwa krajowego, dzień wcześniej, wraz z drużynami z innych powiatów, brały udział w doskonaleniu sprawności bojowej w Antoninie. Tego typu ćwiczeń nigdy nie jest za wiele, bo przecież strażak musi umieć działać w każdej sytuacji. Można jedynie życzyć wszystkim strażakom, by ich umiejętności były jak najrzadziej weryfikowane przez prawdziwe akcje.

K. Juszczak


1994 - 2007 © Borkow

zeszowski&r=ns.gif" tppabs="http://stat.4u.pl/cgi-bin/s.cgi?i=czasostrzeszowski&r=ns" width="1" height="1">