Czas Ostrzeszowski

  » Czas Ostrzeszowski\2005 rok\Numer 21


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





JUBILEUSZ W LEONI

    10-lecie to niewielki kawałek czasu, a jednak na przykładzie działającej w Ostrzeszowie firmy LEONI AUTOKABEL POLSKA możemy się przekonać, że w ciągu 10 lat sporo da się zrobić. W minioną środę kierownictwo i załoga tego międzynarodowego przedsiębiorstwa obchodziło pierwszy okrągły jubileusz swego zakładu. Ostrzeszowski LAP powstał na bazie koncernu LEONI AG, mającego główną siedzibę w Norymberdze. Obecnie koncern posiada ok. 60 przedsiębiorstw, a ostrzeszowski zakład jest jednym z dwóch znajdujących się w Polsce (drugi zlokalizowany jest w Kobierzycach koło Wrocławia). W Ostrzeszowie produkuje się systemy okablowania dla General Motors. O tym, że z wykonywanej tu produkcji odbiorcy są zadowoleni, nie trzeba nikogo przekonywać. Potwierdza to systematyczny rozwój zakładu, przyznane mu certyfikaty jakości i aż trzykrotne zdobycie tytułu "Supplier of the Year", który General Motors przyznaje najlepszym dostawcom. Jak na jubileusz przystało, o wszystkich sukcesach była mowa podczas uroczystej akademii.


    "Przed 10 laty wartość Leoni wynosiła mniej niż 300 mln euro, a nowy zakład w Polsce miał być kamieniem milowym na drodze do pełnej sukcesów przyszłości - mówił jeden z szefów koncernu Ralph Singmann. Dziś obroty koncernu wzrosły do 1,4 mld euro, a LAP jest wciąż jednym z najważniejszych filarów międzynarodowej sieci zakładów." Gość z Niemiec podkreślił dalej, że 10-lecie LAP to jedyna swego rodzaju historia sukcesów. Podziękował też załodze za wspaniałe osiągnięcia.
    Gratulacji i podziękowań nie zabrakło także w wystąpieniach kolejnych gości. Burmistrz Stanisław Wabnic przypomniał historię powstania zakładu, a wraz z gratulacjami przekazał dyrektorowi LAP - Tomaszowi Sobolewiczowi obraz ostrzeszowskiej Baszty. Także starosta Lech Janicki złożył życzenia kolejnych sukcesów dla kierownictwa LAP oraz wszystkich pracowników. W imieniu posła A. Grzyba list z gratulacjami, a także bukiet kwiatów przekazała na ręce dyrektora firmy A. Poprawa.
    Jubileusz zawsze stanowi dobrą okazję do nagrodzenia najbardziej zasłużonych pracowników. Dyrektor T. Sobolewicz wręczył z tej okazji ok. 50 nagród. O ich przyznaniu decydowała zarówno pełna poświęcenia praca, jak też staż w ostrzeszowskim zakładzie. Gorące brawa, jakimi licznie zgromadzona załoga nagradzała wielu wyróżnionych potwierdzają, że przynajmniej znaczna część nagród została przyznana osobom powszechnie uznanym i lubianym przez ogół pracowników.


    10-lecie to niedługa historia, ale kiedy przypada na przełomie tysiącleci, pozwala odczuć powiew czasu. Skorzystał z tego faktu prezentujący historię firmy A. Ćwiklak - kierownik działu personalnego, kreśląc przy tym, jak ze starej fotografii, portrety pionierów ostrzeszowskiego zakładu. Warto za autorem prezentacji przytoczyć choć kilka nazwisk: Maria Góreczna (kierownik segmentu), Zenon Adamski (kierownik gospodarki magazynowej), Andrzej Ambroziak (kierownik produkcji), Janusz Franczak (kierownik wydziału cięcia), Witold Walczak (kierownik służb technicznych). Wśród najstarszych pracowników znalazł się również autor prezentacji Adam Ćwiklak, a także dwoje Niemców związanych od początku z LAP: Ingeborg Mechler i Ralph Singmann.
    Ostatnią odsłonę jubileuszu stanowił festyn, na którym zarówno ludzie z kierownictwa, pracownicy, jak i goście mieli okazję skosztowania kiełbaski i kurczaka z rusztu, chleba ze smalcem i innych festynowych smakołyków, zaś piwem można było wznieść jubileuszowy toast. Pogoda raczej nie sprzyjała świętowaniu, więc biesiadę umilał graniem kwartet muzyczny Edwarda Dudka. Była przy tym okazja do rozmów i wspomnień. Korzystając z tej okazji, zadałem pytanie burmistrzowi oraz dyrektorowi LAP, co uważają za największy sukces minionego 10-lecia?
    S. WABNIC: "Największym sukcesem jest to, że firma powstała właśnie w Ostrzeszowie. Trzeba pamiętać, że Ostrzeszów był jednym z 30 miast europejskich, które Leonische Dratwerke rozpatrywało pod kątem lokalizacji zakładu. W finałowej "rozgrywce" pokonaliśmy czeską Pragę - przeważyło zainteresowanie. U nas zgłosiło się 2500 chętnych do podjęcia pracy, tam ok. 100 osób. Zatem samo powstanie firmy jest naszym największym sukcesem. Od tego momentu zaczęło się łagodne wychodzenie z poziomu bezrobocia i teraz ono jest znacznie niższe od średniej krajowej. Miejmy nadzieję, że pracownicy uhonorowani podczas dzisiejszej uroczystości będą w stanie sprostać nowym zadaniom, które firma przed nimi postawi."


    "Myślę, że największym osiągnięciem jest dobra kondycja zakładu, to decyduje o dalszym wzroście firmy - odpowiada dyrektor LAP - T. SOBOLEWICZ. W tej chwili, w czasie tak dużej konkurencji szczególnie w branży samochodowej, dobre noty, jakie otrzymujemy od naszych klientów, są dla nas wyjątkowo istotne i na pewno mają szczególne znaczenie, jeśli chodzi o dalszy rozwój firmy, o otrzymywanie kolejnych zleceń, zamówień od naszych klientów. Obserwujemy szybki wzrost i na razie nie ma żadnych symptomów, by ta sytuacja miała się zmienić. Załoga LAP już tyle razy potwierdziła swoją wiarygodność, że nasza pozycja na rynku jest naprawdę mocna."
*
    Każdy jubileusz to dobry powód do nagród, pochwał i świętowania. Należy się to półtoratysięcznej załodze, w której większość to kobiety. To one, często kosztem wyrzeczeń osobistych, bardzo ciężko pracują na sławę zakładu. Dobrze, że i o nich przy okazji 10-lecia pamiętano i miejmy nadzieję, że nie zapomni się także wówczas, kiedy ponownie staną przy maszynach.

K. Juszczak


1994 - 2007 © Borkow

ostrzeszowski&r=ns.gif" tppabs="http://stat.4u.pl/cgi-bin/s.cgi?i=czasostrzeszowski&r=ns" width="1" height="1">