Czas Ostrzeszowski

  » Czas Ostrzeszowski\2005 rok\Numer 47


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





Japonia - Kraj Kwitnącej Wiśni

    Kiedy się czyta nasze gazety, ogląda telewizję, widzi się, ile jest problemów, które uprzykrzają nam życie. "Pieska" sprawa, zanieczyszczone ulice, parki itd.
    Opiszę, jak sobie z tym radzą Japończycy w Tokio. Mimo że jest to olbrzymie miasto (chcąc przejechać je w poprzek, trzeba pokonać ok. 120km), panuje tam niezwykła czystość. Hodowcy i właściciele psów muszą bardzo przestrzegać przepisów, które tam obowiązują. Wychodząc z psem, każdy właściciel ma pasek, do którego z lewej strony jest przymocowana kolorowa saszetka. W niej musi się znajdować szufelka, szczotka i woreczki na psie brudki. Torebki wrzuca się do specjalnie poustawianych pojemników. Japończycy są oszczędni, umieją liczyć. Pilnie przestrzegają obowiązujących przepisów. Kary są tam tak wysokie, że dla nas to nie do pomyślenia. I nie ma żadnych ulg. Zamiast psów wielu mieszkańców Tokio hoduje kotki i króliczki. Pociesznie to wygląda, jak te stworzonka, często z kokardkami, maszerują sobie ulicami na ładnych smyczach. Radość mają i dzieci, i starsi. Na jednym z zamieszczonych zdjęć widać panoramę tego miasta - molocha. Na dachu wysokiego, kilkunastopiętrowego hotelu znajduje się piękny basen kąpielowy. Woda w nim stale faluje. Zmieniana jest co godzinę. Można łatwo zauważyć, jak czyste i przejrzyste jest tam powietrze. Góry widoczne na horyzoncie są bardzo daleko. Gdyby tam był ogromny smog, to byłaby siwa powłoka nad miastem.


    Czytałam w jednej z gazet artykuł kobiety, która była na wycieczce w Tokio. Pisała, że jest tam taki smog, że ludzie chodzą w maskach. A w Tokio w maskach chodzą ludzie chorzy na grypę, przeziębieni, którzy kichają, kaszlą. Robią to, żeby nie rozsiewać zarazków. Zresztą maseczki są bardzo zgrabne. Wiadomo, ile kosztuje wyleczenie grypy, zwłaszcza jak panuje prawdziwa epidemia.
    Szpitale są wyposażone w najnowocześniejszy sprzęt. Pielęgniarki są bardzo dobrze wynagradzane.
    Przez miasto przepływa wiele czystych, zarybionych rzek. Jest bardzo dużo stawów z kolorowymi rybkami. Spacerowicze stają z dziećmi na ażurowych mostkach i karmiąc rybki, obserwują, jak wysoko skaczą, by złapać bułkę czy inną karmę. Budynki na osiedlach mieszkaniowych nie są zbyt wysokie, do czterech pięter. A to dlatego, że często dają się tam odczuwać trzęsienia ziemi. Wszystko jest zabezpieczone pod tym kątem. Wszędzie pełno zieleni, ścieżek zdrowia, ścieżek rowerowych, placów do tenisa. Japończycy to naród bardzo gościnny, lubią ofiarowywać prezenty. Mają ogromny szacunek dla ludzi starszych. Znają bardzo wiele sposobów, by zdrowo żyć. Na przykład kąpią się co dzień w tak gorącej wodzie, że nasz rodak od razu by się oparzył. Później chłodny prysznic, który zamyka rozszerzone przez gorąco pory. Do snu pod kark podkładają jaśki - wałki napełnione plewami z prosa. Zapobiega to bólom głowy i karku, podobno właśnie kręgi szyjne są bardzo ważne dla człowieka. Nikt tam nie ma odleżyn. Robią płócienne woreczki, które też napełniają plewami z prosa. Kładą je pod pięty chorego, lędźwie i łopatki. Zamiast plew sypią też mąkę ziemniaczaną. Wszystko to pomaga, bo próbowałam. Przecież i my dawniej spaliśmy na siennikach wypchanych słomą. Nie było reumatyzmu ani bólu kręgosłupa. Słoma wszystko wyciągała. Z Polski Japończycy kupują gęsi puch. Płacą za niego ładne pieniądze. Używają tylko tego, co naturalne. Nienawidzą sztucznego.


    Bardzo dziwiło mnie, że w Polsce kupowali kryształy, a w antykwariatach szukali symboli Polski przedwojennej. Gdzie tylko w Warszawie zobaczyli w sklepie popiersie J. Piłsudskiego, to już było ich. Wielkim szacunkiem darzą do tej pory czasy Polski lat 20-tych, dawną naszą złotówkę, która była bardzo wartościowa. Wzorowali się na tamtych czasach. Jak ks. Bliziński zagospodarował Lisków, to prawie cały świat przyjeżdżał oglądać to dzieło. Nie zabrakło też Japończyków.
    Podzieliłam się z Szanownymi Czytelnikami i Redakcją tym, co wiem na temat Kraju Kwitnącej Wiśni.

Eugenia Jakubowska


1994 - 2007 © Borkow

zeszowski&r=ns.gif" tppabs="http://stat.4u.pl/cgi-bin/s.cgi?i=czasostrzeszowski&r=ns" width="1" height="1">