Czas Ostrzeszowski

  » Czas Ostrzeszowski\2005 rok\Numer 47


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





Norweskie wizyty w Ostrzeszowie: Wspólna historia wciąż żywa

    Muzeum Regionalne w Ostrzeszowie to cel coraz częstszych wizyt gości z Norwegii. Dzieje się tak oczywiście przede wszystkim za sprawą stałej ekspozycji pt. "Jeńcy norwescy w Oflagu XXIC". W ostatnich kilku tygodniach miały miejsce aż dwie takie wizyty.


    W październiku gościł tutaj człowiek, bez którego wystawa nie prezentowałaby się tak okazale jak dziś. Eyvind Grundt, ofiarodawca znacznej części eksponatów i tym razem nie przyjechał z gołymi rękoma. Zgodnie z obietnicą przywiózł bowiem cztery komplety norweskich mundurów. Dwa pochodzą od prywatnych ofiarodawców, a dwa pozostałe z muzeów w Oslo i Horten. Również dzięki Grundtowi, ostrzeszowskiemu Muzeum udało się pozyskać środki na zakup manekinów, które ubrano w mundury. Pan Eyvind zapowiedział ponadto dostarczenie ok. 60 kolejnych fotografii obrazujących życie jeńców przetrzymywanych w Ostrzeszowie. Nowe eksponaty to jednak nie jedyna zmiana na wystawie. Przedmioty, które można było oglądać już wcześniej, pogrupowane zostały w nieco inny sposób.
    - To samo, ale pokazane nieco inaczej, robi zupełnie inne wrażenie - wyjaśnia dyrektor Mirosława Rzepecka.
    Jedną ze zmian jest wyraźniejsze zaakcentowanie podziału ekspozycji na dwie części. Każda z nich poświęcona jest jednemu z obiektów tworzących obóz jeniecki tj. Gimnazjum (obecne I Liceum Ogólnokształcące) oraz Seminarium (obecny Zespół Szkół nr 1). Oprócz tego w jednym miejscu zgromadzono eksponaty związane z osobą doktora Carla Otto Bergwitza-Larsena. W gronie przetrzymywanych w oflagu pełnił on szczególną rolę. Do Ostrzeszowa przyjechał nie przymusowo jak pozostali, ale dobrowolnie. Czuł, że jako lekarz i Norweg jest do tego po prostu zobowiązany. Podczas swojego pobytu w Ostrzeszowie, od sierpnia 1943 r. aż do wyzwolenia, przeprowadził 65 zabiegów chirurgicznych. O tym, że był znakomitym fachowcem w swojej dziedzinie świadczy fakt, iż pomimo bardzo trudnych warunków operowani przez niego chorzy nie mieli żadnych powikłań. Dokładnie tydzień temu do Ostrzeszowa przyjechała córka dr Bergwitza Larsena - Sidsel Brodtkorb wraz ze swoim mężem Arntem. Chciała na własne oczy zobaczyć miejsca, o jakich tyle słyszała od swego ojca. W odróżnieniu od wielu innych jeńców Bergwitz-Larsen bardzo chętnie opowiadał rodzinie o obozowym życiu. Kiedy wrócił z niewoli, pani Sidsel miała 8 lat. Jak wspomina, matka była zdecydowanie przeciwna wyjazdowi swojego męża. Ten okazał się jednak nieugięty. Ku jego zaskoczeniu pobyt w Ostrzeszowie zaowocował spotkaniami z kilkoma znajomymi, w tym dyrektorem szkoły z Lillehammer, gdzie dr Bergwitz-Larsen mieszkał.


    16 listopada państwo Brodtkorb zawitali do Muzeum, by zwiedzić wystawę, a zapewne także zobaczyć, w jaki sposób zagospodarowano przekazane przez nich pamiątki. Goście nie ukrywali, że ekspozycja zrobiła na nich spore wrażenie. S. Brodtkorb stwierdziła, że to, co zobaczyła, przerosło jej oczekiwania. W odniesieniu do wystawy użyła nawet słowa "unikalna". Największym zaskoczeniem była dla niej jednak izba pamięci urządzona w jednej z ostrzeszowskich szkół. Jak stwierdziła, w norweskim systemie edukacyjnym nie przywiązuje się wielkiej wagi do nauki historii. Mówiła to jako emerytowana nauczycielka, a więc osoba doskonale znająca szkolne realia. W rozmowie z nami pani Sidsel zapowiedziała, że spróbuje skłonić do przyjazdu do Ostrzeszowa swoje dzieci. Ona sama była w Polsce po raz pierwszy. Inaczej sprawa ma się w przypadku jej męża, którego w przeszłości łączyły z naszym krajem kontakty biznesowe. Przy okazji okazało się, że wśród znajomych pana Arnta są osoby związane z firmą Leoni Autokabel Polska.
    Wymiernym efektem wizyty norweskich gości może stać się kolejne wzbogacenie zbiorów Muzeum w Ostrzeszowie. Według ich deklaracji, tym razem można się spodziewać przesyłki z rzeźbami, jakie dr O. Bergwitz-Larsen przywiózł do Norwegii jako pamiątki z Polski.

Ł. Śmiatacz


1994 - 2007 © Borkow

eszowski&r=ns.gif" tppabs="http://stat.4u.pl/cgi-bin/s.cgi?i=czasostrzeszowski&r=ns" width="1" height="1">