Czas Ostrzeszowski

  » Czas Ostrzeszowski\2005 rok\Numer 47


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





MAMONA

    "Pieniądze szczęścia nie dają, być może, lecz kufereczek stóweczek daj Boże" - wyśpiewywała swego czasu D. Rinn. Tak, bez pieniędzy ani rusz, one właściwie rządzą światem, dla nich pracujemy, z nich się cieszymy, one są często przyczyną ludzkich tragedii, nawet dla paru złotych ktoś potrafi zabić. Łapówki, oszustwa, defraudacje, korupcja, napady rabunkowe to codzienne tematy w środkach masowego przekazu, również na naszym, ostrzeszowskim podwórku. Tak było, od kiedy pojawiły się pieniądze, tak będzie, dopóki one będą.
    Pieniądz - jeden z przedmiotów najbardziej powszechnego użytku i zainteresowania, niezbędny czynnik życia gospodarczego, bez niego trudno sobie wyobrazić istnienie jakiejkolwiek społeczności cywilizowanej. Pieniądz towarzyszy nam w niezliczonych okolicznościach, poczynając od troski dnia codziennego, a kończąc na wielkiej polityce międzynarodowej. Dzieje pieniądza w szczególnym stopniu wiążą się z rozwojem wymiany dóbr pomiędzy ludźmi, ze sposobem ich podziału. Historia pieniądza jest bardzo ciekawa, a sięga czasów przed naszą erą. Nieraz się zastanawiamy, dlaczego używamy nazwy "złotego" lub "grosza", skoro złoty nie jest wcale ze złota, a grosz nie stanowi bynajmniej monety "grubej", mimo iż takie właśnie znaczenie ma wyraz łaciński "grassus", od którego "grosz" nasz pochodzi. Oprócz tych do dziś aktualnych określeń były dawno zapomniane już nazwy: denary, kwartniki, talary, dukaty, półtoraki, trojaki, tynfy, szelągi. Z różnej materii te pieniążki były wykonywane: złoto, srebro, miedź, brąz, aluminium (czasy PRL), inne stopy. Różne też były kształty tych środków płatniczych. Zanim przybrały najbardziej typową i praktyczną formę krążka monetarnego i zanim forma ta uzyskała prawie całkowitą wyłączność, pojawiał się na świecie pieniądz o zgoła odmiennym wyglądzie: kawałki metalu, ozdoby z metali szlachetnych i szkła, futra, tkaniny, narzędzia, zboże, sól, miód, bydło, muszle. Właśnie z tkaninami wiąże się nasze słowo "płacić" - płatek, płat cienkiej tkaniny lnianej był u Słowian "monetą" obiegową. A być może chodzi tu o "płatanie" czyli dzielenie na części sztabek srebrnych, ozdób lub nawet monet - zabiegu niezbędnego przy ówczesnej czynności "płacenia".
    Ogólne określenie pieniądza w j. łacińskim, pecunia (znana nam z powiedzenia: pecunia non olet - pieniądz nie śmierdzi), pochodzi od wyrazu "pecus" czyli bydło rogate. Na najdawniejszych monetach rzymskich umieszczano więc niekiedy wyobrażenie wołu. Słowiański wyraz "skot", określający bydło i do dziś używany w tym sensie w j. rosyjskim i czeskim jest ściśle spokrewniony z dawnym wyrazem ruskim "skutnica" (skarbiec), a także z germańskim "skatts" (pieniądz), anglosaskim "sceatta" (nazwa monet w VII i VIII w); w średniowieczu były jednostki pieniężne zwane skojcami. Rosyjskie kopiejki wywodzą swą nazwę od wizerunku kopii, włóczni umieszczanej w pewnym okresie na monetach, a ruble - od rąbania (rubit), odrąbywania od sztaby kruszcu kawałków na miarę należną.
    Zanim we wczesnym średniowieczu ukazały się pierwsze polskie monety, kilkanaście wieków wcześniej, gdy zostały nawiązane kontakty handlowe ziem polskich z krajami starożytnego świata śródziemnomorskiego, na nasze tereny dostała się pokaźna liczba monet, szczególnie rzymskich, ale też greckich i bizantyjskich. Grecja jest krajem, gdzie po raz pierwszy wybito monetę (VII w. p.n.e.).
    cdn.

Ryszard Pala


1994 - 2007 © Borkow

owski&r=ns.gif" tppabs="http://stat.4u.pl/cgi-bin/s.cgi?i=czasostrzeszowski&r=ns" width="1" height="1">