Czas Ostrzeszowski

  » Czas Ostrzeszowski\2006 rok\Numer 26


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





Wielkopolska Estrada Folkloru W Doruchowie na ludową nutę

    18 czerwca już po raz siódmy w historii tej miejscowości do Doruchowa zjechały zespoły prezentujące się w ramach Wielkopolskiej Estrady Folkloru. Impreza została zorganizowana wspólnymi siłami Gminnego Ośrodka Kultury i Centrum Kultury i Sztuki w Kaliszu. Na miejsce akcji wybrano tym razem nie, jak to bywało w przeszłości, stadion, ale park.




    Prezentacje trwały ponad 2,5 godziny. W ich trakcie publiczność miała okazję zobaczyć i usłyszeć wszystko to, co w folklorze najlepsze i najatrakcyjniejsze: frywolne przyśpiewki, piosenki opisujące ludową rzeczywistość sprzed lat, a także dynamiczne układy taneczne i piękne, kolorowe stroje z epoki. Funkcję konferansjera tradycyjnie już powierzono najsłynniejszemu wielkopolskiemu sołtysowi, czyli Antoniemu Chabierskiemu. Trzeba przyznać, że jego, wypowiadane gwarą i okraszane dosadnym humorem, zapowiedzi przyjmowano równie rzęsistymi brawami jak występy zespołów. Jako pierwszych witano na scenie członków Zespołu Folklorystycznego "Piwonice". Zaraz po nich przyszła kolej na gospodarzy tj. "Doruchowian", których nie trzeba przedstawiać chyba nikomu w naszym powiecie. Skoro "Doruchowianie", to i kabaret EWG. Tym bardziej że skecz w wykonaniu Stanisława Janickiego i Grzegorza Wyrwasa miał formę wywiadu z założycielką zespołu folklorystycznego Genowefą Zaśpiewną. Silną reprezentację wystawiła na przegląd gmina Brzeziny. Przyjechała stamtąd kapela ludowa i zespół folklorystyczny. Najatrakcyjniejszy i przygotowany z największym rozmachem występ obejrzeliśmy jednak w wykonaniu połączonych sił Zespołu Pieśni i Tańca "Gorzyczanie" oraz Kapeli Ludowej "Furmany". Szczególne wrażenie robiły układy choreograficzne, w których w pełnej krasie mogliśmy podziwiać umiejętności tancerzy i ich kostiumy. Kapela "Furmany" powstała 14 lat temu z inicjatywy Stanisława Furmanka, który do dzisiaj pozostaje jej szefem. O dwa lata młodszy jest zespół "Gorzyczanie" kierowany przez Marię i Edwarda Robakowskich. Obie formacje ściśle ze sobą współpracują. Każda ma na swym koncie wiele sukcesów na konkursach i przeglądach, a także wyjazdów zagranicznych m.in. do Holandii, Niemiec i na Litwę. I właśnie możliwość odwiedzenia ciekawych miejsc uznawana jest za główną przyczynę tego, że do zespołu ciągną młodzi ludzie. W tej chwili "Gorzyczanie" składają się z trzech grup wiekowych, które w sumie liczą ok. 70 osób. Najmłodsi członkowie mają zaledwie 5 lat. Nabory odbywają się regularnie co roku i zawsze cieszą się sporym zainteresowaniem. Zajęcia z zespołem prowadzi choreograf, który przed przejściem na emeryturę pracował dla Zespołu Pieśni i Tańca "Łany" działającego przy Akademii Rolniczej w Poznaniu. Efekty widoczne są niemal na każdym kroku. Jedna z solistek "Gorzyczan" wzięła niedawno udział w naborze do zespołu "Mazowsze" i niewykluczone, że już niedługo zasili jego szeregi. Niestety, z powodu problemów technicznych goście z Gorzyc Wielkich nie mogli w Doruchowie zaprezentować pełni swoich możliwości. Szefowie obu formacji zgodnie krytykowali warunki panujące na scenie. Po pierwsze, była ona, ich zdaniem, zbyt ciasna. Po drugie, stojące w jej centrum dwa słupki utrudniały poruszanie się tancerzom, podobnie zresztą jak plączące się między nogami przewody. Na szczęście, jak przystało na profesjonalistów, członkowie zespołu wykonali swoje zadanie najlepiej, jak to było możliwe. Z pewnością jednak nie będą wspominać tego występu zbyt miło.



    Wspomniane wyżej niedociągnięcia organizacyjne nie będą miały być może decydującego znaczenia przy ogólnej ocenie Estrady Folkloru w Doruchowie, ale z pewnością wpłynęły na opinie panujące wśród wykonawców. W końcu im lepsze warunki, tym lepszy występ, a to powinno leżeć organizatorom na sercu przede wszystkim.

Ł. Śmiatacz


1994 - 2007 © Borkow

owski&r=ns.gif" tppabs="http://stat.4u.pl/cgi-bin/s.cgi?i=czasostrzeszowski&r=ns" width="1" height="1">