Czas Ostrzeszowski

  » Czas Ostrzeszowski\2006 rok\Numer 26


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





MUNDIAL OKIEM KIBICA (3)

    Ostatni mecz polskiej drużyny na Mistrzostwach Świata - z Kostaryką, przyniósł długo oczekiwany sukces biało-czerwonych. Świadkiem tego zwycięstwa na pożegnanie z mundialem byli także ostrzeszowscy kibice, wśród nich RAFAŁ MIELCZAREK. Oto jego refleksje na temat tego spotkania oraz innych mundialowych meczów.

POLSKA - KOSTARYKA - 2:1
    Na mecz wybrałem się z p. Koszarnym, p. Krowickim, i Robertem Koszarnym. Jechaliśmy pociągiem przez Poznań. We wtorek nad ranem byliśmy w Hanowerze. Widzieliśmy, jak grupy polskich kibiców docierają na miejsce meczu. Nastrój był fantastyczny, mimo iż był to mecz jedynie o prestiż. Jednak kibice przybyli bardzo licznie, było nas Polaków ok. 40 tysięcy. Wiadomo, że nasi piłkarze nie spisali się na tym mundialu, ale przynajmniej część kibiców, wśród nich i ja, chciała im podziękować za występ. Kibice znów pokazali klasę, byli fenomenalni, nie to, co reprezentacja. Piłkarze postawili sobie za punkt honoru pokazanie, że nie są taką słabą drużyną. Nie zagrali wielkiego meczu, przykre jest to, że bramki strzelił obrońca. Liczyliśmy na napastników - Żurawskiego, Jelenia czy Smolarka... Po raz kolejny Żurawski zawiódł - niestety, nie był w formie. Wydaje mi się, że był to jakiś rodzaj buntu przeciw trenerowi za niepowołanie Frankowskiego. Tak czy inaczej mogło być lepiej - to są zawodowcy i od nich się wymaga. Bosacki był bohaterem tego meczu - strzelił dwie bramki, w obronie też grał bezbłędnie. Należy do tych nielicznych piłkarzy, którzy nie mają sobie nic do zarzucenia. Dużą klasę pokazał też na mistrzostwach Ireneusz Jeleń. Dla mnie Jeleń, Bosacki, Boruc, Brożek udowodnili, że są wartościowymi zawodnikami i warto ich powoływać do kadry.


    To, co urzekło mnie w meczu z Kostaryką najbardziej, to atmosfera. Obok nas byli zarówno kibice Kostaryki, jak i Niemcy. Wspólnie świetnie się bawiliśmy, również po meczu świętowaliśmy zwycięstwo. Cieszyli się także Niemcy, którzy tego dnia wygrali z Ekwadorem i zajęli pierwsze miejsce w grupie. Chcę podkreślić, że w Hanowerze Polacy też mieli wspaniały doping. My z Ostrzeszowa pojechaliśmy tam ponownie z naszym transparentem, który kilka razy było widać w TV, pierwszy raz podczas odgrywania hymnu. Szkoda, że dla nas mistrzostwa się skończyły.
    Z ostatnich meczów grupowych dobrze zagrało Wybrzeże Kości Słoniowej, które wygrało 3:2 z Serbią i Czarnogórą. Szybkie tempo, dobra piłka, mimo że mecz nie toczył się o awans. Widać było zaangażowanie drużyny afrykańskiej, która przegrywała 2:0, a potrafiła wygrać. Co prawda tylko jedna drużyna afrykańska - Ghana, weszła do 1/8 finału, ale uczyniła to kosztem drugiej drużyny w rankingu FIFA, czyli Czechów. Czesi i Chorwacja to reprezentacje, które, podobnie jak Polska, będąc faworytami do awansu, odpadły. Jednak nie zawsze faworyt wygrywa. Gdybyśmy dotarli chociaż do tej 16, to już by był jakiś sukces. Ghana, o której wspominałem, zagra teraz z Brazylią i mimo wszystko nie daję jej dużych szans. Brazylia może nie grać zbyt dobrze, ale jest fenomenalnym zespołem, ma znakomitych piłkarzy i mogłaby wystawić dwie dobre jedenastki dla każdej europejskiej drużyny. Ronaldo przeszedł już do historii, bo 14 bramkami zdobytymi na mistrzostwach zrównał się z Gerdem Muellerem. Przypuszczam, że jeszcze strzeli swoją 15. bramkę, jest to zawodnik nieobliczalny. Tak samo inni piłkarze Brazylii, mogą nieraz grać słabiej, ale im wyższa stawka rozgrywek, tym pokazują więcej swoich możliwości.


    Mecz Holandia - Argentyna nie przyniósł spodziewanych emocji, ale obie drużyny były już pewne awansu i nie zagrały w najlepszym składzie. Zabrakło przede wszystkim bramek. Obserwując faworytów mundialu - drużyny Brazylii i Argentyny, większe szanse daję mistrzom świata. Brazylia wygrała dotąd wszystkie mecze, Argentyna jeden zremisowała.


    Jak dotąd na mundialu nie ma wielkich niespodzianek, może w kolejnych rundach rozgrywek, po których też podzielę się z kibicami swymi spostrzeżeniami. Póki co, pozdrawiam wszystkich czytelników, a przede wszystkim kibiców ostrzeszowskich.

Rafał Mielczarek


1994 - 2007 © Borkow

rzeszowski&r=ns.gif" tppabs="http://stat.4u.pl/cgi-bin/s.cgi?i=czasostrzeszowski&r=ns" width="1" height="1">