Czas Ostrzeszowski

  » Czas Ostrzeszowski\2006 rok\Numer 29


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





IV Rajd Pojazdów Zabytkowych: Stare, ale jare

    W tym roku Automobilklub Ostrowski już po raz drugi umieścił Grabów n. Prosną na mapie Rajdu Pojazdów Zabytkowych o Puchar Prezydenta Miasta Ostrowa Wielkopolskiego i pod patronatem starosty ostrowskiego. Przed południem 8 lipca ok. 40 pojazdów zjechało na rynek miasteczka.


    Według planu pierwsze pojazdy miały dotrzeć z niedalekiego Mikstatu, gdzie zlokalizowano bazę rajdu, ok. godz. 10.00. Tak się jednak nie stało, nastąpiło półgodzinne opóźnienie. Dlaczego? Jak tłumaczył później licznie zgromadzonej publiczności szef Automobilklubu Sławomir Morrison, stało się tak nie przez przypadek.
    -Robimy wszystko, żeby błądzili - ujawnił.


    Zamiast więc czym prędzej przemieścić się do Grabowa, kierowcy spokojnie podziwiali walory miejscowego krajobrazu. W końcu jednak dojechali i zachwycili fanów motoryzacji swoimi wehikułami. Przeważały modele z lat 60. i 70., choć nie brakowało tych nieco młodszych. Właściciele pochodzili z Ostrowa Wlk., Kępna, Kalisza, Mogilna, Świdnicy, Poznania, Pleszewa, Łodzi, Konina, Powidza i Żar. Wśród pięknych, doskonale utrzymanych mercedesów, opli, bmw oraz fiatów znalazło się też miejsce dla poczciwej syrenki czy skutera marki Osa, a nawet... pompy strażackiej z 1914 r., będącej własnością OSP w Marszałkach. Do epok, z których pochodziły samochody, nawiązywały w wielu przypadkach stroje kierowców i pasażerów. Dbałość o każdy szczegół miała duże znaczenie, ponieważ załogi niemal na każdym kroku podlegały wnikliwej i wszechstronnej ocenie jurorów. W odróżnieniu od roku ubiegłego w Grabowie miała miejsce nie tylko prezentacja aut, lecz także próba sprawnościowa, przeprowadzona na placu Powstańców Wielkopolskich. Trzeba przyznać, że nie wszyscy startujący mieli równe szanse. Pojazdy o największych gabarytach z trudem przeciskały się pomiędzy kolejnymi słupkami slalomu. Najlepiej radziły sobie auta stosunkowo niewielkie, a przez to zwrotniejsze. Wiele zależało jednak od kierowców. Najwięcej zyskiwali ci, którzy brawurę potrafili połączyć z dokładnością. Z drugiej strony bywało, że bardziej niż szybkość oklaskiwano grację, z jaką wykonywano zadanie. Przykładem był przejazd mercedesa R107 350 SL, którego załogę tworzyły trzy młode przedstawicielki płci pięknej. Między innymi z tego powodu próbę sprawnościową należy uznać za zdecydowanie najbardziej atrakcyjny punkt pobytu uczestników Rajdu w Grabowie.


    Wzorem roku ubiegłego władze miasta postanowiły zorganizować własny konkurs na najpiękniejszy samochód. Do jury zaproszono ludzi, którzy o motoryzacji wiedzą prawie wszystko: Teodora Mieszałę, Zbigniewa Tarchalskiego i Bogusława Iwańskiego. Ich wybór okazał się jednak w stu procentach zgodny z opiniami publiczności. Wygrał opel kapitan z 1960 r., własność Pawła Michalaka z Kalisza. Takich aut, wyposażonych w 6-cylindrowy silnik o pojemności 2.800 cm3, wyprodukowano 145.000 sztuk. Pan Paweł kupił swój egzemplarz przed 6 laty. Aż 3 lata zajął mu remont. Pojazd nie był bowiem eksploatowany przez ponad 20 lat. Korozja dopadła każdego metalowego detalu. Teraz aż trudno w to uwierzyć. Opel wyposażony jest nawet w odtwarzacz płyt analogowych, a załoga jako żywo przypomina Blues Brothers. W Grabowie oceniano nie tylko samochody, ale również właścicieli, a konkretnie ich zdolności artystyczne. W konkursie plastycznym pierwsze miejsce zajął Mariusz Gill z Poznania, który na warsztat wziął jeden z budynków na ul. Klasztornej. Dalsze pozycje zajęli: Tomasz Zamiara z Powidza (rysunek klasztoru) oraz Jerzy Hodyra (rysunek jednego z budynków na rynku).
    Nie ma pewności, czy Rajd Automobilklubu Ostrowskiego zawita do Grabowa także w przyszłym roku. Tu i ówdzie dało się słyszeć głosy, że organizatorzy chcieliby nieco zmienić trasę przejazdu i w ten sposób dać uczestnikom szanse zwiedzenia innych zakątków naszego regionu. Miejmy nadzieję, że tak się nie stanie, ponieważ w opinii mieszkańców jest to, obok dorocznego festynu dobroczynnego, najciekawsze wydarzenie w ich mieście.

Ł. Śmiatacz


1994 - 2007 © Borkow

zeszowski&r=ns.gif" tppabs="http://stat.4u.pl/cgi-bin/s.cgi?i=czasostrzeszowski&r=ns" width="1" height="1">