Czas Ostrzeszowski

  » Czas Ostrzeszowski\2006 rok\Numer 29


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





Zmiany na górze

Maria Kaczmarek
technik rolnik


   Raczej nie zajmuję się polityką. Jednak aktualny rząd nie podoba mi się i nie wiem, czy teraz będzie lepiej. Zmiany idą zbyt szybko: jeden nie zdąży nic zrobić, a już jest zmiana na drugiego. Nawet jeśliby ktoś chciał coś poprawić, to nie ma na to czasu. Nie wiem, czy Kaczyński będzie rządził lepiej niż Marcinkiewicz - za wcześnie coś stwierdzić. Oczekiwań nie mam zbyt wielkich, po prostu chciałabym, żeby wszystkim było lepiej. Co do nowego premiera, to można obawiać się powiązań rodzinnych z prezydentem - poczekamy, zobaczymy. Moim zdaniem dwóch braci u władzy, to za dużo. Co do zmiany trenera reprezentacji, to mam większą nadzieję, że będzie lepiej. Pod okiem Janasa drużyna grała bardzo słabo, ale czy to tylko wina trenera? Zawodnicy też mają w tym duży udział. Sądzę, że u nas też znalazłby się ktoś, kto mógłby trenować drużynę. Jest tylu dawnych piłkarzy, którzy tak dobrze grali, np. Lato, Boniek. Najlepszym trenerem był oczywiści Górski - wtedy polska drużyna grała naprawdę dobrze. Zagraniczny trener, w tym wypadku Holender, będzie sporo droższy niż polski, więc powinno się brać naszych.

Danuta Kamińska
rencistka


   Byłam za Marcinkiewiczem, oceniam go pozytywnie, wydaje mi się, że był taki ludzki, może doprowadziłby te sprawy do końca. Niestety, rząd się tak szybko zmienia, że trudno powiedzieć, co teraz będzie. Co do Kaczyńskiego - wiadomo, rodzina rządzi. Dla mnie będzie on mniej odpowiednim premierem niż Marcinkiewicz, ale myślę, że mimo wszystko też będzie dobrze. Trzeba wierzyć w nasz rząd. Co innego zmiana trenera polskiej reprezentacji - to akurat było konieczne. Może gdyby Janas słuchał rad innych, to nasza drużyna wypadłaby lepiej. Gdyby powołał do reprezentacji tych piłkarzy, których powinien powołać - byłoby inaczej. Za bardzo chciał postawić na swoim, stracił zaufanie wszystkich i jest, jak jest. Bardzo nie podoba mi się to, że trener, który zajmie jego miejsce, nie jest Polakiem. Mamy tylu trenerów, że na pewno ktoś nadawałby się na to stanowisko. Mogło być inaczej, więc teraz również nie rokuję dużych szans naszej drużynie. Być może i przez to, że piłkarze nie dogadają się z trenerem.

Ryszard Pryka
emeryt


   Kaczyńscy poprowadzą własną politykę. Czy to będzie pozytywne - zobaczymy. Ja w wielkie pozytywy nie wierzę. Można sądzić, że w rządzie zrobi się czystka (do rządu został zaproszony Macierewicz). Wydaje mi się, że nadszedł czas na zrobienie jakiegoś porządku - niech to wszystko się wreszcie wyjaśni. I na tym skończmy, zacznijmy pracować tak, jak trzeba, bo na razie za dużo politykujemy, a za mało pracujemy. Co do ustępującego premiera, to należy przyznać, że jest to jedyny premier, który odchodzi w chwale. Obyśmy takich premierów mieli jak najwięcej. Z tymi, co byli wcześniej, nie wypada się nawet identyfikować. Sportem interesuję się wtedy, gdy jest on dla mnie atrakcyjny. Gdy wygrywamy, to jestem za, ale gdy przegrywamy, to nie będę się utożsamiał z daną drużyną, choć być może powinienem. Jeśli chodzi o naszą piłkę, to czas najwyższy, aby coś poszło do przodu i chyba nie chodzi tylko o zmianę trenera. Musimy zmienić swoją mentalność i zacząć zwyciężać. Dokonana zmiana, wg mnie, nie była najbardziej konieczna. Najlepszy trener nie wyszkoli ludzi, którzy nie mają talentu. A to, że trenerem został Holender... Może nie będzie przynajmniej skorumpowany. Jednak nie jest to najlepszy wybór, trzeba liczyć na młodych, w sporcie 64 lata to dużo.

Łukasz Kryszewski
pracownik magazynu samochodowego


   Myślę, że zmiana trenera polskiej reprezentacji była potrzebna. Zachodni komentatorzy również wypowiadali się, że postawa Polaków w mistrzostwach to wina trenera. U Janasa nie podobało mi się to, ze za późno wprowadzał zmiany, wystawiał bardzo nieodpowiednich zawodników. Od początku trenerami naszych reprezentacji byli Polacy, myślę więc, że teraz może być ktoś z zagranicy. Być może drużyna awansuje do Mistrzostw Europy, wielu zawodników gra w zagranicznych klubach i są tam chwaleni. Co do polskiej polityki, to trochę mnie trzęsie, gdy coś o niej słyszę. Skończyłem szkołę, jestem po liceum i co mi tutaj rząd proponuje!? Od dwóch lat pracuję w Wielkiej Brytanii, muszę się tam tułać i pracować za najniższą stawkę, bo tu nie mogę robić nic. Chciałbym zostać w Polsce. Niech nowy premier stworzy dobre warunki dla młodzieży, może jakieś ulgi dla pracodawców. Gdybym teraz przyjechał do Polski i chciał założyć jakąś firmę, to ze strony urzędów spotykają mnie takie utrudnienia, że na starcie wszystkiego się odechciewa. Myślę, że nowy premier nie zrobi nic dobrego w tym kierunku. Dwaj Kaczyńscy w rządzie... to nie będzie się sprawdzać. Marcinkiewicza również nie oceniam zbyt dobrze.

Siostra Inga
Zgromadzenie Sióstr Nazaretanek


   No cóż, moja Góra się nie zmienia. Natomiast polityką raczej się nie interesuję - za bardzo denerwuję się tym, co słyszę. Trudno mi ocenić Marcinkiewicza, nie przeszkadzał mi, był dość sympatyczny - trochę dziwię się, że odszedł. Natomiast co do jego poczynań ściśle politycznych, to nie mam zdania. Jaki będzie nowy premier, również nie mam pojęcia, nie chcę się tym niepotrzebnie denerwować. Nie spodziewam się szczególnych zmian. Wszystko w rękach Boga. Piłką nożną interesuję się bardziej niż polityką. Pana Janasa nie darzyłam sympatią, nie mam więc nic przeciwko temu, by ktoś go zastąpił. Jeżeli chodzi o to, czy musi to być ktoś z zagranicy - nie wiem. Może nie ma u nas nikogo odpowiedniego. Jednak nie przeszkadza mi to szczególnie. W końcu chodzi o to, by reprezentacja Polski dobrze grała. Nie mam wątpliwości co do tego, że awansują do Mistrzostw Europy, wierzę, że im się uda.

Rozmawiała A. Skolarska
Fot. K. Juszczak


1994 - 2007 © Borkow

i=czasostrzeszowski&r=ns.gif" tppabs="http://stat.4u.pl/cgi-bin/s.cgi?i=czasostrzeszowski&r=ns" width="1" height="1">