Czas Ostrzeszowski

  » Czas Ostrzeszowski\2006 rok\Numer 31


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





BOKS W GALOWYM WYDANIU

    1 lipca odbyła się w Kępnie Gala Boksu Zawodowego. Hala tamtejszego KOSiR-u wypełniona została po brzegi sympatykami boksu z całej Polski. Nic dziwnego, skoro do Kępna przyjechali najlepsi polscy zawodowcy z Krzysztofem "Diablo" Włodarczykiem, Dawidem "Cyganem" Kosteckim i Pawłem "Harnasiem" Kołodziejem. W Gali wziął także udział mistrz świata w kickboxingu, doskonale znany w naszym powiecie Mariusz Ziętek.


Zwycięzcy konkursu i Krzysztof DIABLO Włodarczyk

    Pośród zgromadzonych w hali tłumów byli też dwaj młodzi ostrzeszowianie: Kamil Rogala i Dariusz Pilarczyk. Bilety na Galę wygrali, odpowiadając prawidłowo na pytania dotyczące boksu, zamieszczone na łamach "Czasu". Jeden z nich - Kamil sam od niedawna uprawia boks, uczęszcza na treningi, które prowadzi trener Mariusza Ziętka - Jerzy Radomski. Udział w takiej imprezie to dla niego nie tylko wielka frajda, ale także okazja podpatrzenia z bliska najwybitniejszych obecnie bokserów w Polsce.


Kamil z Cyganem

    "Lubię boks, interesuję się nim - mówi Kamil. Trzymałem kciuki za Ziętka, który walczył bardzo ładnie, miał wyższego od siebie rywala ze Słowacji, ale pokonał go zdecydowanie. Warto zauważyć, że Ziętek nie walczył tym razem w kickboxingu, lecz stoczył normalną walkę bokserską. "Diablo" uporał się z rywalem błyskawicznie, już w pierwszej rundzie. Bardziej zacięty pojedynek stoczył "Cygan" Kostecki, w drugiej rundzie pokonując Niemca Guntera. Właśnie tę walkę oraz walkę "Harnasia" Kołodzieja, który w sześciu rundach rozprawił się z Węgrem, uznałbym za najciekawsze w całej imprezie. "Diablo" Włodarczyk walczył za krótko, bym mógł coś o jego pojedynku powiedzieć. Trochę szkoda, że wiele walk kończyło się bardzo szybko, przez co kibice boksu odczuli pewien niedosyt, a cała Gala zakończyła się dość wcześnie, bo około północy. Ogólnie jednak było super. Po raz pierwszy mieliśmy okazję uczestniczyć "na żywo" w takiej imprezie. Hala była zapełniona, a kibice reagowali żywiołowo.


Kamil z Jerzym Kulejem

    Oprócz oglądania pojedynków była też sposobność do spotkań i rozmów z mistrzami. "Widzieliśmy się z p. Jurkiem Kulejem, rozmawialiśmy z nim, a nawet zrobiliśmy wspólną fotografię. Udało mi się również wejść do szatni dla zawodników, gdzie pogadałem z "Diablo". Powiedział, że nie boi się żadnego przeciwnika i że jesienią będzie walczył o tytuł mistrza świata. Z zainteresowaniem obejrzę tę walkę w telewizji. Pewnie, że chciałbym widzieć ją "na żywo", ale o tym mogę tylko pomarzyć."

K.J.


1994 - 2007 © Borkow

szowski&r=ns.gif" tppabs="http://stat.4u.pl/cgi-bin/s.cgi?i=czasostrzeszowski&r=ns" width="1" height="1">