Czas Ostrzeszowski

  » Czas Ostrzeszowski\2006 rok\Numer 31


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





Nie stracił głowy

    Pan Władysław Śmiałek właśnie wykonywał podorywkę na swoim polu w Szklarce Myślniewskiej. Słońce prażyło niemiłosiernie i paliło i tak do cna wysuszoną ziemię.


    Kiedy p. Władysław znalazł się na końcu swego pola, zauważył, że pali się ściernisko. Natychmiast przystąpił do oborania miejsca, na którym paliła się słoma. Zauważył to mieszkający niedaleko sąsiad - p. Stanisław Urban i czym prędzej przybiegł na pomoc.
    Dwaj miejscowi chłopcy, którzy akurat znaleźli się w pobliżu, popędzili na swoich motorowerach zawiadomić strażaków z OSP w Szklarce. Włączono syrenę i po chwili strażacy byli już na polu. Powiadomiono też straż w Ostrzeszowie - przyjechali bardzo szybko i wodą dogasili tlącą się słomę.
    - Dobrze, że nie było wiatru - mówią strażacy- wszędzie sucho, tu blisko zabudowania, tam las, mogło być bardzo źle.
    Godna pochwalenia jest postawa p. Władysława Śmiałka, który nie stracił głowy, a po prostu działał logicznie, bez paniki. Również strażacy ze Szklarki zareagowali natychmiast i właściwie zdławili ogień w zarodku. Zaś dokończenie akcji należalo do równie szybko przybyłych strażaków z Ostrzeszowa.
    Przy suszy, jaka panuje obecnie, trzeba być bardzo czujnym, ale przede wszystkim bardzo ostrożnym. O pożar przecież tak łatwo.

js


1994 - 2007 © Borkow

szowski&r=ns.gif" tppabs="http://stat.4u.pl/cgi-bin/s.cgi?i=czasostrzeszowski&r=ns" width="1" height="1">