Czas Ostrzeszowski

  » Czas Ostrzeszowski\2006 rok\Numer 31


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





Produkt regionalny

Andrzej Srzednicki
nauczyciel akademicki


   Uważam, że przez kuchnie można zbudować piękny wizerunek miasta. Można zrobić np. restaurację Piasta z daniami typu "Posiłek żaka", "Danie prezydenta". Wielkopolska słynie z kartofli, z których można zrobić różnego rodzaju cuda, trzeba się tylko przyłożyć. Gdy byłem w Czechach, zauważyłem, że tam podają kartofle gotowane, smażone, w postaci jakichś płatków. W regionalnej restauracji w Szwecji duże wrażenie na mnie zrobił duży kartofel obłożony różnymi mięsami, do tego podano chrzanik, ćwikłę - strasznie mi to smakowało. Nie bójmy się, bo Ostrzeszów jest ładny, ma ładną okolicę, powinno mu się dać szansę właśnie przez jedzenie. Na dobrym jedzeniu jeszcze nikt nie stracił. Moja żona gotuje bardzo dobrze, ja bardzo lubię różnego rodzaju pierogi. Wydaje mi się, że jest to niewykorzystana szansa, bo pierogi można robić dosłownie ze wszystkim, począwszy od owoców, kończąc na mięsie. Ziemia ostrzeszowska słynie także z produkcji wieprzowiny. Daniem regionalnym mogłaby być golonka ostrzeszowska. Myślę, że warto stawiać na regionalne potrawy. Stare przysłowie mówi: "Polak głodny, to zły, Polak najedzony to zadowolony". Niech Ostrzeszów z kuchni słynie - niech postronni znają, że w Ostrzeszowie dobrze jeść dają.

Anna Jakowicka - Mańczak
lekarz stomatolog


   Nie wiem, czy w Ostrzeszowie jest jakiś produkt, który można by uznać za regionalny. Jakiś czas temu usłyszałam, że andruty, które jadłam w dzieciństwie, uznano za produkt regionalny z Kalisza. Myślę, że warto stawiać na regionalizm, ale w odniesieniu do większych obszarów, np. produkty wielkopolskie, bo w takich małych miastach jak Ostrzeszów trudno będzie stworzyć produkt regionalny, który słynąłby z tego, że pochodzi z naszego rejonu. Może ser smażony z Rojowa. Małżeństwo stamtąd zajmuje się wyrobem sera białego i sera smażonego. Mają one bardzo dobry smak, a ser smażony nie ma takiego brzydkiego zapachu jak inne - jest doskonały. Tradycyjną potrawą dla kuchni wielkopolskiej są np. pyrki z gzikiem lub pyzy - można by je uznać za regionalne. Gdy kiedyś pojechaliśmy do Wrocławia i tam poprosiliśmy o pyzy - podano nam zupełnie inny wyrób niż jest u nas. Myślę, że takie potrawy regionalne miałyby powodzenie w restauracjach. Gdy przyjeżdżają do nas goście z Krakowa, to bardzo chętnie jedzą nasze wielkopolskie potrawy. Zresztą są już przykłady takich restauracji, gdzie na przystawkę podają np. chleb ze smalcem, ogórki kiszone czy ser smażony. Więc to musi mieć jakiś sens, skoro restauratorzy już z tego korzystają.

Halina Jakubowska
opiekunka


   Produkt regionalny ziemi ostrzeszowskiej? Popularne są u nas kurczaki. Ludzie je chętnie kupują, bo są tanie i dobre. Najlepsze są chyba kurczaki z rożna, teraz jest lato, więc wzięcie mają też kiełbasy grillowe. W okolicy jest wielu rzeźników, mają oni duże powodzenie, bo produkują smaczne wyroby, dobre są kiełbasy śląskie, szynki i inne. Produkt regionalny musiałby być między innymi tani - ludzie nie mają teraz pieniędzy. W górach produktem regionalnym są wędzone sery - oscypki. My również mamy dobre sery. Daniem regionalnym mogłyby być pierogi, pyzy, placki ziemniaczane, naleśniki, żelazne kluski, a nawet polewka. Myślę, że warto byłoby inwestować w regionalne potrawy. Ludzie na pewno chętnie by je jedli. Trzeba cofnąć się do starszych czasów - wtedy ludzie byli bardzo zdrowi, a teraz jest różnie. Daniem regionalnym może być także żurek, pamiętam, że mama zakwaszała zawsze żurek, dodawała do niego kęski chleba. Swojskie chleby z pieców sabatnickich także zasługiwały na uznanie. Ja mam jeszcze w domu taki piec, ale nie ma kto go używać, a chleby z niego były wspaniałe.

Emila Kruszyna
prowadzi działalność gospodarczą


   Nie wiem, co mogłoby być produktem regionalnym Ostrzeszowa i jego okolicy. Z produktów regionalnych Wielkopolski znam bułki poznańskie. W regionach górskich czy pomorskich łatwiej o tego typu rzeczy - mają tam oscypki, jakieś ryby. U nas trzeba by się naprawdę głęboko zastanowić nad taką rzeczą, z którą moglibyśmy się kojarzyć. Ja z mężem prowadzę pizzerię w Ostrzeszowie. Pizza jest raczej daniem włoskim - ale u nas również jest bardzo dobra - klienci ją sobie chwalą. A mamy wielu klientów spoza Ostrzeszowa, nawet z Ostrowa. Na razie nie mamy wśród oferty żadnej pizzy z produktami regionalnymi - nie myśleliśmy o tym. Ale być może produkt miałoby powodzenie - to już zależałoby od klientów. Na pewno fajnie jest mieszkać w miejscu czy regionie, który z czegoś słynie. Jest to jakaś forma reklamy i możliwość przyciągnięcia turystów z innych regionów. Konkretnego produktu, który należałby tylko do naszego regionu, nie znam. Nie spotkałam się z tym, aby coś tutaj było tak rewelacyjne, by uznać to za produkt regionalny. Wszelkie potrawy typu naleśniki, pierogi występują również w innych okolicach, więc nie możemy ich sobie przywłaszczać.

Andrzej Witwicki
kierowca


   Myślę, że w okolicy mamy bardzo dobre ryby, ja najbardziej lubię karpie - mogłyby być produktem regionalnym. Dobre są też amury. Według mnie najlepsze są ryby smażone. Inne ryby, np. okonie można przyrządzić w occie. W naszym regionie mamy także bardzo dobre kiełbasy - na pewno są lepsze niż gdziekolwiek indziej w Polsce. Ja lubię śląską, choć niektórzy mówią, że droższe kiełbasy są lepsze, jednak jeśli trafi się dobrą śląską, to nie można być niezadowolonym. Niestety kiełbasa ta ma niefortunną nazwę - mogłaby nazywać się wielkopolska. Myślę, że obecnie warto stawiać na regionalne produkty. W górach mają np. oscypki, które są naprawdę dobre - sam jadłem. Restauracje z samymi regionalnymi potrawami pewnie znalazłyby zwolenników. Niedawno chciałem zjeść tatara - długo musiałem szukać miejsca, w którym można dostać tę potrawę - ludzie boją się ją podawać. Kiedyś też było inaczej, ludzie wszystko jedli i żyli. Jeżeli coś robi się w dobrych, higienicznych warunkach oraz jest to świeże, to zawsze będzie dobre.

Rozmawiała A. Skolarska
Fot. K. Juszczak


1994 - 2007 © Borkow

i=czasostrzeszowski&r=ns.gif" tppabs="http://stat.4u.pl/cgi-bin/s.cgi?i=czasostrzeszowski&r=ns" width="1" height="1">