Czas Ostrzeszowski

  »  Strona główna


  »  Archiwalne numery
  »  Ogłoszenia drobne
  »  Reklama
  »  Prenumerata elektroniczna

statystyka

R    E    K    L    A    M    A



Numer 4/2007 - Czas Ostrzeszowski - Regionalny Tygodnik Informacyjny
Sodoma i Gomora

    Wyjątkowo chyba natura pastwiła się nad okolicą Szklarki Przyg. U p. J. i B. Pokusów duża część dachu domu została ogołocona z blachy, którą wiatr razem z kozłami porozrzucał daleko od budynku, nawet do pół kilometra. Ponadto zerwanych zostało wiele płyt eternitowych z budynku gospodarczego i warsztatu. Na szczęście nikt nie ucierpiał, nawet samochody stojące na podwórzu, choć płyty spadały tuż obok. Aby jeszcze bardziej dokuczyć mieszkańcom tego domu, wichura zatarasowała drogi dojazdowe do niego - na leśnej drodze legła w poprzek sosna, a tuż przy wjeździe na podwórze grusza. Do PZU dodzwonić się nie było można, bo telefony nie działały. Gospodarze ze łzami w oczach opowiadali o nocnych przeżyciach, nie chcieli nawet pozować do zdjęć.


    Nie wiedzieli, od czego zacząć.
    W Jesionie sytuacja podobna. U p. Olejniczaków stodoła odarta z eternitu, który razem z łatami połamanymi jak zapałki, leżały kilkadziesiąt metrów dalej. Na wielu dachach widać czarne dziury, a gospodarze próbują prowizorycznie je łatać.


    Gdy w południe jechałem do Ostrowa, to na drodze między Antoninem a Przygodzicami też widać było straszne skutki kataklizmu - w niektórych miejscach w lesie drzewa leżały pokotem, ich wierzchołki musiały blokować jezdnię, bo były już poobcinane.
    To musiał być horror. Na długo zapamiętamy tę noc.

Ryszard Pala



© 2003 - 2017 Czas Ostrzeszowski ®