Czas Ostrzeszowski

  »  Strona główna


  »  Archiwalne numery
  »  Ogłoszenia drobne
  »  Reklama
  »  Prenumerata elektroniczna

statystyka

R    E    K    L    A    M    A



Numer 4/2007 - Czas Ostrzeszowski - Regionalny Tygodnik Informacyjny
Zdaniem Jangasa: Żałobnicy na obwodnicy

    Temat pijaczków weselnych i problemów komunikacyjnych na ul. Farnej poruszony na łamach "Czasu" jest dobrym początkiem do dyskusji i zmiany przepisów w tym zakresie. To, co w czasie pogrzebów dzieje się na Farnej, jest niczym w porównaniu z tym, co dzieje się w okolicy cmentarza. Jakiś czas wstecz brałem udział w pogrzebie właśnie z kościoła farnego, gdzie ul. Kościuszki na równo z konduktem żałobnym, lewą stroną ulicy ("pod prąd") jechał samochodem uczestnik pogrzebu, blokując całkowicie ruch. Przy cmentarzu kondukt staje, zdejmuje się trumnę, wieńce, kwiaty, jednym słowem zamieszanie, prawa strona ulicy zajęta przez żałobników, a pan ten stanął sobie na wysokości ciągłej linii i, zastanawiając się, gdzie by zaparkować, oczekiwał na rozwój wypadków. Prawie zawsze, gdy pogrzeb wchodzi główną bramą cmentarza, na drodze tworzą się korki, ludzie próbują się gdzieś przemieścić, na ogół każdy w inną stronę, no, ale cóż, przecież to pogrzeb. Całe zamieszanie trwa zazwyczaj kilka, lecz czasem nawet kilkanaście minut.
    Kiedy rozpoczęto adaptację budynku przeznaczonego na kaplicę cmentarną, zwróciłem się do władz gminy z pytaniem, w jaki sposób gmina zamierza uczestniczyć w ponoszeniu kosztów tej adaptacji. W uzasadnieniu pytania podałem, iż aby kaplica - dom przedpogrzebowy, był dostępny również na potrzeby niewierzących oraz osób innych wyznań, gmina powinna finansowo uczestniczyć w ponoszeniu kosztów, oraz zabezpieczyć to odpowiednio sformułowaną umową. W odpowiedzi otrzymałem pismo, w którym między innymi napisano: "Obecnie Miasto i Gmina nie uczestniczy finansowo w budowie kaplicy cmentarnej. W sprawie dostępności kaplicy dla "wszystkich obywateli" należy zwrócić się bezpośrednio do ks. proboszcza parafii p.w. Chrystusa Króla". Pismo podpisał burmistrz dr inż. Zbyszko Szmaj. Proboszcz parafii p.w. Najświętszej Maryi Panny Wniebowziętej również nie mógł, albo nie chciał, partycypować w kosztach związanych z adaptacją budynku na dom przedpogrzebowy. Uzasadniał to tym, że parafia posiada kościół św. Mikołaja, który pełni rolę kaplicy przedpogrzebowej.
    Gdyby nie bezczynność i zaniechanie ówczesnych władz tak świeckich, jak i kościelnych, dziś nie byłoby problemu z zakorkowanymi ulicami. Będzie jeszcze gorzej, bo nasze miasto się rozrasta, samochodów przybywa, a ostatnie rozwiązanie komunikacyjne koło kina jeszcze pogorszyło sytuację na obwodnicy. Z kaplicy przyszpitalnej najczęściej odbywa się przemarsz ze zwłokami do fary, a następnie na cmentarz. To w obecnym czasie staje się już wielkim zagrożeniem dla ruchu kołowego, tym bardziej że, raz jeszcze powtórzę, dzieje się to na najgłówniejszej ulicy naszego miasta.
    Mamy już nowe władze gminne i to one powinny jak najprędzej zająć się tym problemem. Moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem będzie wystąpienie do zarządzających drogami o ustanowienie zakazu przemarszu konduktów pogrzebowych. Wtedy władze odpowiednich parafii zmuszone będą jak najszybciej dogadać się, co do warunków korzystania z przedpogrzebowego domu usytuowanego na cmentarzu. Dogadać się trzeba, bo wybudowany został głównie ze składek tamtejszych parafian. Ciała zmarłych przywożone tam będą pojedynczym samochodem, a sam pogrzeb odbywał się będzie już na cmentarzu, bez jakiegokolwiek zagrożenia i z korzyścią dla wszystkich. W pobliżu zaś, co też nie jest bez znaczenia, znajduje się bardzo duży parking.

Jan Jangas



© 2003 - 2017 Czas Ostrzeszowski ®