Mijają dwa lata od chwili, kiedy mieszkańcy Ostrzeszowa i pobliskich miejscowości mieli okazję po raz pierwszy wziąć udział w dyskusji nt. przebiegu nowej trasy drogi S-11, zwanej też obwodnicą Ostrzeszowa. Temat wzbudził duże zainteresowanie i wiele osób uczestniczyło w spotkaniu odbywającym się wówczas w auli ZSP w Rojowie.

Nie mniejszą frekwencję i emocje niosły kolejne spotkania ze społeczeństwem. Wnioski z tamtych debat i składanych wtedy ankiet miały stanowić podstawę do dalszych decyzji Dyrekcji Dróg Krajowych i do kolejnych spotkań z mieszkańcami. Tymczasem cisza. Wiadomo, koronawirus pogmatwał wiele wcześniejszych zamierzeń, ale mijają miesiące, a nawet lata i osoby zainteresowane przebiegiem S-11 coraz częściej pytają - co z tym projektem? Czy w ogóle będzie kontynuowany, czy znów zostanie odłożony do szuflady i pójdzie w zapomnienie?
Odpowiedzi na te pytania chcą także poznać nasi czytelnicy, dlatego też zwróciłem się do Aliny Cieślak - głównego specjalisty oraz rzecznika prasowego GDDKiA - Oddział w Poznaniu, by usłyszeć, co dzieje się w sprawie nowego przebiegu drogi S-11, na odcinku między Ostrowem a Kępnem.
- Wciąż trwają prace nad studium ekonomiczno-techniczno-środowiskowym - mówi Alina Cieślak. - Zebraliśmy uwagi mieszkańców, przekazywane za pośrednictwem ankiet. W najbliższych miesiącach planujemy wystąpić z wnioskiem o decyzję środowiskową, czyli uzyskać od Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska decyzję, która wskaże nam wariant preferowany. Na tym etapie będą też rozpatrywane wnioski i uwagi mieszkańców. Regionalna Dyrekcja sprawdzi, który wariant jest najbardziej optymalny pod kątem społecznym. W tym celu ponownie odbędą się spotkania i konsultacje z mieszkańcami. Dotyczyć mogą również przejazdów do poszczególnych gospodarstw, dróg zbiorczych i tego typu bardzo konkretnych szczegółów, mających wpływ na komfort życia mieszkańców danej wioski.
Wniosek o uzyskanie decyzji środowiskowej będzie złożony w tym roku. Średni czas uzyskania decyzji to 9 do 12 miesięcy. Przewidywany termin zakończenia etapu koncepcji - pierwszy kwartał 2023 r. Wtedy GDDKiA będzie mogła ogłosić postępowanie przetargowe, oczywiście pod warunkiem uzyskania finansowania. Na razie mamy przyznane środki na etap projektowy - do momentu uzyskania decyzji środowiskowej. Rozpoczęcie robót budowlanych zaplanowano na 2025 r. Mają one trwać do 2027 r. Można powiedzieć, że to wszystko jest mocno rozciągnięte w czasie, trzeba jednak pamiętać, jak ważne decyzje tu zapadają. Jeżeli będziemy już mieć preferowany wariant, musimy przygotować dokumenty, żeby ogłosić postępowanie przetargowe. Przetarg będzie realizowany w systemie „projektuj i buduj”, czyli wykonawca ma za zadanie zaprojektowanie, uzyskanie wszystkich decyzji i wybudowanie całej trasy. Musimy być pewni, że ta droga została dobrze zaprojektowana, że wszystko jest zgodne pod kątem technicznym, środowiskowym, a droga będzie spełniać swoje założenia, m.in. przenosiła ruch samochodów.
Dalsze debaty w tej sprawie, o których wspomniała pani rzecznik, będą dotyczyć trzech wariantów, które „pozostały w grze” po uwzględnieniu wniosków mieszkańców Ostrzeszowa i gminy Kobyla Góra.
- Na obecnym etapie nie możemy już procedować nowych wariantów, chociażby dlatego, że dla każdego wariantu musimy przeprowadzić roczną inwentaryzację przyrodniczą - mówi Alina Cieślak. - Przez cały sezon lęgowy i wegetacyjny są prowadzone badania, czy w danym miejscu występują jakieś gatunki ptaków i roślin. Więc gdyby teraz pojawił się nowy wariant, to te badania zostałyby znowu wydłużone. Niewykluczone, że w niektórych miejscach, w związku z uwagami mieszkańców, te warianty się połączą. Na ten moment pracujemy nad trzema wariantami.

*

Te trzy warianty, tak jak widać na mapie, otrzymały numery: 1 (zielony), 3 (niebieski) i 5 (czerwony). W czasie spotkań, jakie odbywały się w 2019 roku dużo mówiono o każdym z nich. Przypomnę tylko, że wariant 1 jest najbliżej obecnego przebiegu drogi krajowej. Droga dzieliłaby wtedy wsie Niedźwiedź i Bledzianów, mocno też naruszałaby strukturę Rojowa, dlatego właśnie wariant 1 jest nie do przyjęcia przez wielu mieszkańców miasta i gminy Ostrzeszów. Również władze miasta są zdecydowanie przeciwne temu wariantowi. Warianty 3 i 5, leżące bardziej na południe od Ostrzeszowa, są w wielu miejscach zbieżne, a w niektórych wytyczone trasy mają wspólny przebieg. Jednakże do tych tras, a przynajmniej ich fragmentów, zastrzeżenia zgłaszają mieszkańcy gminy Kobyla Góra.
Nie będzie łatwo rozstrzygnąć, który z tych wariantów przyjąć, bo każdy może budzić jakieś kontrowersje. Najważniejsze, że nie zaprzestano prac nad „obwodnicą Ostrzeszowa”. Oby tylko źródło finansowania nie skończyło się na decyzji środowiskowej.

K. Juszczak