Trwają badania na obecność koronawirusa

Mobilny punkt badań zawitał do Ostrzeszowa. Mieszkańcy miasta i powiatu mają dziś (4 czerwca) od rana możliwość bezpłatnego przebadania się na obecność koronawirusa, które odbywają się na parkingu przy ul. Kąpielowej. Jest to wspólna...

Czytaj więcej...
Zderzenie insigni i clio

Przed godz. 14.00, na drodze z Kobylej Góry do Marcinek, zderzył się opel insignia (tablice POT) z renault clio (mazowieckie numery rejestracyjne).

Czytaj więcej...
Miał ponad 4 promile - uciekał przed policją

W minioną środę w Głuszynie, funkcjonariusze z Grabowa nad Prosną podjęli próbę skontrolowania „jadącego zygzakiem” opla corsy. Gdy włączyli sygnały, samochód wyraźnie przyspieszył - policjanci ruszyli w pościg.

Czytaj więcej...
Rębak

Jakież było zdziwienie ostrzeszowskich strażaków, kiedy w poniedziałkowy wieczór, ok. godz. 21.00, spostrzegli spacerujące ul. Łąkową krowy. Być może to właśnie nazwa ulicy zainspirowała niesforną gromadkę do opuszczenia gospodarskiej obory.

11 lutego, około godziny 12.24, strażacy dostali zgłoszenie o pożarze zakładu stolarsko-tapicerskiego - palił się magazyn pianki i płyt.
Ponieważ w momencie zgłoszenia trudno było określić, jak dużych rozmiarów jest pożar (wiadomo było jedynie, że w pomieszczeniu nie ma ludzi), zadysponowano sporo jednostek.

W miniony poniedziałek (10 lutego) o godzinie 15.40 w Przytocznicy policjanci drogówki zmierzyli prędkość samochodu marki Opel Vectra. Okazało się, że auto poruszało się w terenie zabudowanym z prędkością przekraczającą dopuszczalną o 55 km/h.

Od ponad roku ostrzeszowska policja dysponuje terminalami płatniczymi, dzięki którym za mandat można zapłacić na miejscu u policjanta.

  • Gigantyczny pożar w Mikstacie Pustkowiu
  • Wypadek w Komorowie - 20-latka stanie przed sądem
  • Uwaga, losowanie!
  • Jak w trzydzieści sekund pozbyć się pacjenta!
  • Dymy nad Ostrzeszowem

Wprawdzie zima jest dla nas łaskawa, ale zwierzątka, w tym także wiewiórki, swoje potrzeby mają. Dotyczy to również zaprzyjaźnionych z naszą redakcją wiewiórek, którym to czytelnicy „Czasu” dostarczają orzeszków. Wiewiórki mają się dobrze, zamieszkują przy posesji państwa Sobczaków w Kobylej Górze i z uśmiechem dziękują za wszystkie otrzymane orzeszki.